Jump to content
Dogomania

mrs.ka

Members
  • Posts

    3431
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mrs.ka

  1. sorry,dzisiaj wstawię,obiecuję! przy okazji odwiedzin u kociaków , Miśka z Tarzanem ,które obok mają kojec,głośno przypominały,że one też czekają na dom !
  2. idusiek działa poprawnie,już przejrzałam i...się załamałam :( serce pęka :( ja zaproponuję Dżinę i Dorę, człowiek ,zaadoptował od nas niedawno kilkuletnią ,taką w troche typie suczke,warunki bardzo dobre. Chciał dokupić drugą rasową ONeczke szczeniaka ale namawiam go na adopcję,mam nadzieję ,że skutecznie:)
  3. co tak enigmatycznie ? gdzie,jak,do kogo? też bym zaśpiewała"szczęśliwej drogi ,już czas..." Ali się wyczekał no DS !!!
  4. [quote name='Kana'] .... " Kochajcie się i mnóżcie "... :D [/QUOTE] ...mnóżcie ...ale pieniądze" chyba tylko Żydzi zrozumieli przesłanie :diabloti: A RUFEK widać,że swoje już przeszedł ale kastracja na pewno poprawi jego komfort psychiczny,zawsze to mniej testosteronu;)
  5. Sasha bądź dzielna i trzymaj się ,bardzo Ci współczuję :-( i jak najbardziej podzielam Twoją opinię,co do immunnoterapii to ten problem dotyczy również ludzi i również o tym się nie mówi (zwłaszcza w prywatnych gabinetach),ja osobiście jestem alergikiem od urodzenia(astma,alergie pokarmowe i skórne) jakiekolwiek inwazyjne odczulanie przy takiej ilości alergenów na ,które jestem uczulona mogłoby spowodować nieobliczalne reakcje organizmu. Z alergią trzeba nauczyć się żyć i naprawdę można sobie poradzić nie ryzykując życia lub zdrowia swojego lub ukochanego zwierzaka.
  6. najważiejsze żeby pituś dotarł na miejsce ;)
  7. no właśnie się zastanawiałyśmy dzisiaj "w którą stronę",czy w dół od Twojego domu czy w górę(tzn.numeracja), po za tym to czy nie pytałaś kogoś na miejscu o tę sukę,bo miejscowi wiedzą najlepiej,inna sprawa czy powiedzą prawdę:cool3: ale teraz to jest trochę jak szukanie "igły w stogu siana", bo jeśli była bezdomna to teraz może być wszędzie ,a jak czyjaś to trzeba by było sprawdzić wszystkie podwórka w Kuczowie i okolicy:roll: możemy tamtędy przejechać jeszcze kilka razy ale jeśli nie będzie jej akurat na ulicy to nic nie wymyślimy:shake:
  8. ewidentnie to nie ta suka! ale była dokładnie za tym ogrodzeniem podanym przez justysiek,innej tam nie było:shake: w całym Kuczowie:shake: czyli nadal mamy problem ale musimy mieć wiecej informacji,najlepiej gdyby były przekazane bezpośrednio.
  9. trudno się nie zgodzić z Majaa,mimo ,że zwłaszcza u mnie ,emocje popychają do radykalnych działań:mad: zabranie poprostu astki z ulicy bez kontaktu z ewentualnymi właścicielami spowoduje,ze za chwilę wezmą są sobie następną ,która może mieć jeszcze gorzej bo uwiązą ją na krótkim łańcuchu :angryy:
  10. ewelinka m ,witamy na wątku założonym przez andzia69,która ma wątpliwości co do otrzymania Nagrody Nobla w dziedznie literatury za napisany tekst :evil_lol: ale jak będzie kategoria "na ratunek psom" to ja zgłoszę andzie69:multi:
  11. przede wszystkim to musimy tam jechać i dobrze się rozejrzeć,lepiej za dnia bo po ciemku "wszystkie koty są czarne",a nie wiem jakim cudem ledwo odebrałam dzisiaj syna ze szkoły i zrobiło się już ciemno:crazyeye:
  12. a coś masz do mojego auta :evil_lol: na pewno lepsze miejsce niż ulica :evil_lol: ale oczywiście masz rację,ja zaraz muszę się zapytać o ten transport w razie co ;)
  13. zameldowałam się na tamtych wątkach,przerażenie mnie ogarnia:mad: mówiłam nie tak dawno Maji,jechałam przez Lubienie wieczorem,szła grupa "kapturowców" z astami na smyczach,ok.4-5 psów!!! przecież nie na wieczorny spacerek:angryy: no ale co ? miałam się zatrzymać i zapytać: gdzie chłopcy idziecie?mogę iść z wami?
  14. może uda się zmienić coś w jego smutnym żywocie :placz: pomyśleć co przeżył :mad: a jak już sobie pomyślę co Mój Doluś musiał przeżyć zanim jeszcze nie był mój :mad::mad::mad:
  15. [quote name='andzia69']ja bym chyba po prostu tą sukę zgarnęła....no ale ja to ja:diabloti: skoro suka się błąka, trzymana jest na podwórku to ci ludzie nie zasługują na nazywanie ich "właścicielami":angryy:[/QUOTE] jeśli Majaa znajdzie chwilę i tam ze mną podjedzie (ja się strasznie gubię w terenie) to bez mrugnięcia oka zabieram ją do samochodu i jest Wasza. Jeśli nie jest oznakowana w żaden sposóba (a pewnie nie jest) to zaden problem,tylko ja jej nie mogę przetrzymać,wiecie jaka psiarnia u mnie,a najbardziej się boję o Jasia. Nawet najspokojniejszy pies mając przed nosem małą sarenke może nie wiedzieć,że to nie jego posiłek:eviltong:
  16. [quote name='andzia69']tak - ten pitus jest w Starachowicach...[/QUOTE] tak dokładnie to jest w DT w Wąchocku ale to 5 km od Starachowic,po za tym "wysyp" faktycznie się zaczyna i to nie tylko bulków(chociaż określenie "zaczyna" jest nie adekwatne gdyż nigdy nie było końca:placz:) ja sama wczoraj byłam zobaczyć (dzwonili ludzie) biegającą po ruchliwej drodze sunie,bardzo w typie ON,widać było,że nie wie kompletnie co zrobić,a najgorsze ,że ja też nie wiedziałam co zrobić:placz:nie mamy jej gdzie zabrać:placz: , a później jeszcze wieczorem dzwonił nasz wet,że cały dzień przed gabinetem leży pies podobny do kaukaza,co gorsza ja tego psa widzę tam w okolicy już od dwóch tygodni. :placz:
  17. właśnie rozmawiałyśmy z Majaa(ma problem z netem) ten nasz "nowy" to taki Dolarek z dawnych czasów,wychudzony,wystraszony i ...przesłodki:loveu: są już nowe fotki,jak się uda przesłać to Andzia zaraz będziesz miała. Po za tym to wiesz co,jeśli chodzi o ten kaszel to Mimi zaczyna mieć ten sam problem,chyba się zaraziła:razz:
  18. bierzace sprawy przekazuje za Majaa: 1. kociaki bezproblemowo zaszczepione 2. Tarzan też dzisiaj szczepiony(boshe ile ten biedak będzie czekał na dom?) 3. Tina jest drugą dobę po sterylce u weta ale wszystko w porządku po za tym u mnie Dolar ma problemy z krtanią, Andzia69 czy Twoje miały takie problemy? Doluś całą poprzednią noc dusił się jakby miał atak astmy,wczoraj byliśmy u weta ale to nie oskrzela tylko krtań,dostał steryd i już lepiej ale jemu się tak często zdarzało jak np.wybiega na dwór i jest pobudzony ruchowo,jak się cieszy i skacze itp.
  19. to niestety był problem od samego początku jak pamiętasz,miał być adoptowany w ciągu kilku dni od kiedy do mnie trafił tylko .... że po kilku dyskusjach na temat kastracji Pan Doktor zrezygnował:angryy: trzymam kciuki Aluś!:loveu:
  20. [B]denta stop !!![/B] koniec zaśmiecania wątku twoimi nikogo nieiteresującymi dywagacjami na tematy ,o których nie masz pojęcia!!! miałam nie komentować bo szkoda mojego czasu ale zrobię to z jednego powodu,ponieważ jak się nagle okazuje ten wątek czyta "tylu miłośników psów ze Starachowic i okolic" więc ,żeby im wszystkim zaoszczędzić pieniędzy wydawanych na telefony do mnie wyjaśniam na przykładzie dlaczego nie będę zajmowała sie takimi sprawami. [quote name='denta']"Byłam tam o czasie" przepraszam jakim czasie nie umawiałyśmy sie na zadna konkretna godzine,miala pani wstąpic do mnie po powrocie z miasta zreszta nie pytala pani nawet o adres,a ja nie podawalam bo jak pani pamieta to nasza rozmowa telefoniczna skończyła sie na tym ze mam isc do gminy i naglaśniac problem wałesajacych sie psow po gminie,ewentualnie zaoferowala pani szczepienie haskiego co bylo dla mnie bezsensem bo nie wiadomo bylo czy psiak nie byl szczepiony.Podsumowujac nie mialam zadnego interesu zeby sie z pania spotykac,na wlasna reke zaczelam poszukiwania osoby ktorej mogl sie zgubic pies i takową znalazlam.Mam nadzieje ze sprostuje pani informacje co to niby za pies sie wałęsał w chwili naszego niby spotkania,bo na pewno to nie byl haski(mieszkam nie daleko sklepu troche wysilku i odnalazlaby mnie pani.A mialam sie do pani zglosic czy nie potrzebna jest wolontariuszka ech życieee[/QUOTE] miałam być ok.godź 16,ponieważ nie znam okolic nie pytałam o adres tylko powiedziałam ,ze będę pod sklepem i wtedy zadzwonię. Szkoda ,że nie zdajesz sobie sprawy,że dzwonisz z zastrzeżonego nr i kontakt tel. z mojej strony był niemożliwy. Mimo to byłam tam bo pomyslałam ,że skoro mieszkasz blisko to weźmiesz psiaka i przyjdźiesz chociażby na spacer z nim. Ponieważ nikogo nie było, pytałam w dwóch sklepach o ciebie i błakającego się haszczaka,niestety nikt takowego nie widział i nie było ,żadnych ogłoszen. Pojechałam do UG,gdyż tak jak radziłam,żeby najpierw tam zgłosić i nie dla tego ,żeby naświetlić problem bezpańskich psów w gminie bo ten problem jest doskonale znany osobom zajmujacym się tym sektorem (osobiście przedstawiałam ten temat na Radzie Gminy) ale chociażby z takiego powodu,że właściciel ,któremu by pies zginął tam powinien między innymi się udać.Niestety tam nie uzyskałam informacji na temat osoby ,która psa w typie husky znalazła.Czekałam więc na ponowny kontakt.Jak sie okazuje niepotrzebnie gdyż : [quote name='denta']zaoferowala pani szczepienie haskiego co bylo dla mnie bezsensem bo nie wiadomo bylo czy psiak nie byl szczepiony[/QUOTE] bezsensem jest to co piszesz!!! właśnie dla tego,że nie wiadomo czy był szczepiony jest to pierwsza rzecz,którą trzeba zrobić !chyba ,że nie wiesz co to jest nosówka albo parwo [quote name='denta'] nie mialam zadnego interesu zeby sie z pania spotykac[/QUOTE] i właśnie dla tego proszę więcej do mnie nie dzwonić :mad: ja nie złatwiam żadnych interesów związanych z psami ! tekst który,usłyszałam wtedy przez telefon od osoby NN dzwoniącej z numeru NN "skoro wzięła pani boksera (chodzi o Aliego) to niech pani zabierze tego też" mówi sam za siebie więc jeszcze raz od początku, żeby było jasne dla wszystkich,którzy chcą zrzucić z siebie odpowiedzialnośc za znalezione psy NIE MAM SCHRONISKA I NIE DZWONIĆ ŻEBYM ZABRAŁA bo takiej pomocy nie udzielam !!! Nie stać mnie na ogłoszenie tego komunikatu w TV ale chyba powinnam,bo ostatnio musiałam to wyjasniać w prasie lokalnej dokładnie z tytułem "To nie schronisko"
  21. wiesz co!!!, bo pomyślę ,że Ty swojej Mańce te pręgi to też tak "maznęłaś"!!!:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  22. faktycznie to było "ciudo":loveu::loveu::loveu: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/143/abd0f473089ee7ccmed.jpg[/IMG][/URL] ale to se ne wrati ! tylko kilka pierwszych tygodni mają kropki. Ale ja go kocham i bez kropek :loveu:
  23. ależ andziu69 Jasiu ma teraz suknie zimową !!!;)
  24. ja myślę,że te zmiany ,które zaszły w jego życiu spowodowały taki zamęt w jego głowie,że ma problem z określeniem własnej tożsamości. Jak są szczeniaki w domu to jemu wydaje się ,że jest jednym z nich i za wszelką cenę stara się to udowodnić:evil_lol: teraz jak jest Jasiu to Dolarek go nie odstepuje i pewnie myśli ,że też jest koziołkiem.Inna sprawa ,ze Jasiu zkolei nie ma świadomości ,że nim jest i uważa się za członka psiej sfory:evil_lol: ale co się dziwić moim zwierzakom,ja też nigdy nie miałam pewności kim naprawdę jestem:cool3: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/214/a914e814e794caafmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/214/81843474a9dc165cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/220/781999dad8e1448dmed.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...