Ja już wiem o co chodziło z tym fee fee -rosołek mu musiał zaszkodzić.
Oskar się rozchorował,więc dzisiaj Gusti nie ma co liczyć na długi spacer...:(
Oj ciężki dzień mały marudzi,dogo zamula...
Czekam na śnieg i rozglądam sie za sankami:DBędziemy biegać po łace:)nareszcie wózek nie będzie przeszkadzał-o ile pies nie będzie siedział na sankach z dzieckiem to będzie dobrze-jak wózek bez dziecka to Gusti wskakuje do niego:DWczoraj zasypiał na ławie,wchodził do szafy z ubrankami dziecka:D