Wydaje mi się, że to duże ryzyko, bo my psa nie znamy, aż tak dobrze.
U nas się psów nie socjalizuje, pies przebywa krótko w schronisku, jeszcze na pewno nie zapomniał, jak to w normalnym życiu bywa, ale czy było ono normalne, jeśli go porzucił ktoś przywiązując do drzewa?