Porozmawiaj, ale z Beniem może być tak, że pracy dużo by nie potrzeba. Na razie to on siedzi za budą przestraszony i nie ma co mu się dziwić. I był przywiązany do drzewa i trafił do miejsca do którego zapewne nie chciał trafić.
Może gdyby sie nim ktoś zajął i pokonał strach - to by się okazało, że pies jest ok.
[quote name='BasiaD']Jakiż śliczny NIunio! A facet powinien dostać zakaz trzymania zwierząt, od górny:angryy::angryy::angryy:
Podnoszę do góry, hopaj Niuniu po dobry domek![/quote]
Powinien, ale wiadomo, jak to jest
Zdrówka życzę dla CCiebie, mamy i kotka.
Nie ma pewności, że Pan nie przysposobi sobie nowego psa. Tam musiało być strasznie, skoro sąsiedzi zglosili katowanie psa.