-
Posts
26100 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ocelot
-
Misia w DS (cud się zdarzył ) , Kaja nadal prosi o deklaracje !
ocelot replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Wątek psów z Wysokiej [url]http://www.dogomania.pl/threads/199790-By%C5%82y-4-starsz******-z-firmy-Logistic.-Zosta%C5%82y-ju%C5%BC-tylko-3.-Czy-zd%C4%85%C5%BCymy-im-pom%C3%B3m?p=16072129#post16072129[/url] -
[CENTER][COLOR=darkred]KOCHANI!!!!! Dziękuję Wam za pomoc i za wsparcie. Z 4 psiaków tylko jeden odszedł za TM... reszta w swoich domach. Astra w Holandii, poproszę o zdjęcia, Wizar pilnuje firmy po sąsiedzku i jest szczęśliwy, co tydzień zaglądam do niego, ale jest tam psem stróżującym:)Podchodzi wita się i warcząc mówi: "Hola, hola, wiem ze się lubimy i znamy, ale... ja tu pilnuję, więc... stój za płotem":) Debra adoptowana i tu planuję wizyte poadopcyjną, gdyż domku nie znam. Watek był założony by uratować im życie... udało się przejąć schronisko, co wydawało się niemozliwe. W schronisku są ogromne zmiany, ale... mamy ciągłe braki w karmie, budach, obrożach. Najbardziej potrzebne ogloszenia dla psów. mamy 170, a miejsc 130. Psów się teraz nie usypia, ale jest dramat. Pomóżcie nasze psy ogłaszać. Dzieki waszym wpłatom pomogliśmy trzem psiakom w hotelach. resztkę pieniążków chciałabym przeznaczyć na psa ze złamaną łapą. Na jego operacje. Nie ma jeszcze wątku na dogo. Pozwolicie? Jak opisać tę historię? Historia stara jak świat, nic sie nie zmienia. Ciężka praca, trochę jedzenia, zimna buda..., a jednak. Jednak nie było źle. Dwa owczarki dzielnie pilnowały firmy. W tym zadaniu pomagały im dwie sunie. Jedna po amputacji łapki. Nie było źle, bieganie dzień cały, micha i czasami ktoś tam pogłaskał z pracowników. O dozorca o nie dbał. Były szczepione, nawet sunię zawieziono na amputację łapy, jak była taka potrzeba. Mijały lata... Firma się spakowała, przeniosła w inne miejsce. A co z psami? Starymi? Które zasłużyły na emeryturę? [B]A no co. Schronisko.[/B] [B]W schronisku kłopot. Stare psy, domu nie znajdą. Decyzja - uśpienie.[/B] Skłamałam, żeby dać im szansę. Powiedziałam, że je zabierzemy, więc je wysterylizowano/wykastrowano. Ale nie mamy gdzie ich zabrać, nie mamy kasy na hotele, domy tymczasowe. Suczki są nieśmiałe i bardzo zżyte. Dobrze gdyby trafiły gdzieś razem, nei wychodzą z budy. Boją się ludzi i innych psów. A psy? Jeden jeszcze sobie radzi. Drugi pogryziony trafił do hoteliku. Nie udało się. Już go nie ma. [']. Taką miał zapłatę za służbę. [COLOR=red][B]Czy pomożemy im? [/B][/COLOR][/COLOR]ponieważ czas jest tu ważny, mogę udostępnić do wpłat konto naszego Stowarzyszenia: Stowarzyszenie Help Animals ul. Sienkiewicza 10A 55-320 Malczyce nr konta w BS Środa Śląska: 85 9589 0003 0007 2023 2000 0010 tylko bardzo proszę o dokładne wskazanie tytułu wpłaty: "na psy zagrożone morbitalem" - proponuję Wpływy: 20,- Małgorzata S. – Blachownia (7.02.) 50,- Anna Maria K. z Warszawy (7.02.) 15,- Ludwa (7.02.) 45,- moca 35 (7.02.) 20,75 zł Jakub Lech Ł.z Łodzi (8.02.) 20,- Katarzyna W. – Suwałki (8.02.) 50,- mata mata (8.02.) 20,- wujek& ciocia (bazarek) (9.02.) 200,- Dorota K. – Łódź – bazarek (10.02.) 10,- alisia85 (10.02.) 10,- bazarek – Anna Ł. Siemianowice (10.02.) 15,- Muzzy (bazarek) (10.02.) 20,- Elwira Ch. Z Sokółki (10.02.) 25,- bazarek – Aneta G. z Krakowa (10.02.) [B]razem: 520,75 z[/B]ł:multi: 10,- werenn – bazarek – 11.02. 80,- od Aleksandry G. (wpłaciła Anna B.)-11.02. 29,- Magdalena Anna B. x ZBytomoa (allegro) – 11.02. 20,- Gonia 13 dla trójki z firny – 14.02. 50,- Kundelkowa Skarbonka (Marta Ś.) – 14.02. 150,- Anna P. z Poznania – 14.02. 15,- BERKANO#TOD (14.02.) 20,- VIOLA005 – bazarek (14.02.) 20,- Memory (14.02.) 30,- piegusek1510 424,- razem 11-14.02. plus poprzednie wpłaty 520,75 = 944,75 zł 5,- Aleksandra L. z Rudnika – bazarek 5,- Dominika B. - Więcbork do 954,75 dodajemy: 10,- Ewa L. z Mrągowa - deklaracja stała 180,- Daria J. - Zduńska Wola razem mamy: 1.144,75 zlotych pieniążki wciąż wpływają: 20,- bazarek - od magiraf 30,- dekl. stała od Marii Sz. Czyli mamy łącznie 1 194,75 wpłynęło: 20,- Ewa Magdalena L. z Mrągowa stan środków: 1.214,75 45 złotych wpłnęło dla psiaków od moca 35 za marzec[INDENT]Mamy więc [B]1259,75[/B] złotych nakoncie :smile: 50,-zł wpłaciła Dominika R. z Gdańska Mamy już wobec tego [B]1309,75[/B] złotych 50,- Dominika R. z Gdańska (14.03.) Mamy już [B]1359,75[/B] złotych wpłynęło dla psiaków: 30,- Edyta A. Wójcice (04.04.) 30,- Maria Zuzanna Sz. dekl. stała (04.04.) 20,- Anna K. ze Żmigrodu (07.04.) Mamy już więc [B]1 439,75[/B] złotych :smile: wpłata 45 złotych od moca35 za kwiecień W takim razie ja podsumuję - sunia ma na koncie [B]1 484,75 pln [/B]45,- kolejna wpłata od moca35 - za maj (12.05.) tak więc suma wpłat to kwota [B]1.529,74 [/B] kolejne 45 złotych od moca35 wpłynęło 16.06. razem mamy więc 1.574,74 zł [/INDENT] rozliczenie na dzisiaj wygląda tak: 1.574,74 było - 300,- przelew za Szilę + 90,- moca 35 za lipiec sierpień 1.364,74 stan aktualny na dzień 31 lipca 2011 [/CENTER]
-
Z dobrych wiadomości, bo bardzo nam ich potrzeba: Jaś - mix jamnika adoptowany z hoteliku u Funi:) A tu zagadka...kto zgadnie co to za piesek?:):):) [CENTER] [IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121964.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121963.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121962.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121961.jpg[/IMG][/CENTER]
-
Karmiący szkielet... już nawet nie prosi o pomoc...
ocelot replied to lika1771's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']pomożemy tylko potrzebuję pisemko, wraz całą historią Almy, cobym mogła to przedstawić zarządowi ;)[/QUOTE] Asiorku dzisiaj się umówię z PaniąPrezes - lawinia, która z nas pisze. Ja do pism urzędowych nie mam polotu, prędzej jakieś wyciskacze łez. Ale jak trzeba to napiszę. Jeszcze dzisiaj dostaniesz. Dalej macie jakieś namiary na hoteliki w Krakowie? Trzeba by miejsce rezerwować. -
Jasper w nowym domku - trzymamy kciuki, zeby sie udalo :)
ocelot replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
[quote name='vega17']eh wiec nie za rozowo sie dzieje. powiedz prosze jescze czy jest mozliwosc hm popracowac z psem zeby mogl trafic do boksow adopcyjnych? lub po prostu wchodzic do innych boksow zeby te np z kwarantanny mialy mozliwosc wyjscia. zeby nie byly poszkodowane. ile u Was jest psiakow w shcronie. a co do psiakow, to nie ma wspanialszych zwierzakow na swiecie:)[/QUOTE] Nie mamy możliwości wchodzenia do boksów, nie wolno nam. Praca z psami polega jedynie na wyprowadzaniu ich ak jak pisałam raz na dwa miesiące. To mało, bardzo mało. Ale są efekty. Niektóre przerażone po którymś spacerze zaczynają śmielej chodzić na smyczy. Ciężko ogarnąć wsystkie psy w schronisku. Mamy w tej chwili przepełnienie. Nie wiem ile jest psów, ale na pewno więcej niż130. Na boksach ogólnych siedzą po 5 w jednym boksie.Jest ciasno, bardzo ciasno co powoduje psie awantury. Generalnie nie wolno nam nawet robić zdjęć psom z kawrantanny, więc o pracy z nimi w ogóle mowy nie ma. -
[B]Elfa[/B] - Elf, bo subtelna i delikatna. Elfa bo filigranowa. Elfa, bo ogromne oczęta. Elfa, bo tak jak Elfy delikatna, subtelna, bajkowa, a zarazem silna, z wolą przeżycia. Wygląda jak szczeniak i prawie nim jest. Niedawno wyrosła z wieku szczenięcego, nie dawno, ale już tego nie pamięta. Bo musiała szybko dorosnąć szukając jedzenia na ulicach, a teraz walcząc o pozycję i jedzenie w boksie. Walcząc o uwagę ludzi przychodzących do schroniska, którzy jej tak jak wielu innych psiaków nie dostrzegają. [CENTER] [IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121789.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121788.jpg[/IMG][/CENTER]
-
[B]CENT [/B]- Centuś w schronisku jest zaledwie dwa miesiące. Paskudnie porzucony tuż przed samą zimą, nie przeżyłby jej gdyż nie ma futerka właściwie. Jego sierść jest króciutka i gładka i nic ciepła nie daje. Cent sięga do kolana, jest grzeczny i bardzo przerażony. No cóż schronisko nie należy do najprzyjemniejszych miejsc. Zwłaszcza dla psa, który kiedyś jeszcze do niedawna mieszkał w domu i dokładnie to pamięta. [CENTER][IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121793.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121792.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121791.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121790.jpg[/IMG][/CENTER]
-
[B]HYZIO[/B] - malutka, kudłata kuleczka. Jest śliczny i puszysty. Ma około dwóch, trzech latek. Na spacerze wykazywał energię i chęć do igraszek i do rozrabiania. Niestety w boksie entuzjazmu i energii brak. Hyzio zamyka się w sobie i czas spędza schowany w budzie. Bardzo ciężko znosi schronisko. Maogromny potencjał jako radosny psiak, ale tylko w domu, u boku swojego człowieka. W schronisku ginie. I bardzo się boi błyskowej lamy w aparacie. [CENTER][IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121799.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121798.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121797.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121796.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121795.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121794.jpg[/IMG][/CENTER]
-
[B]ESIK[/B] - około dwuletni piesek. Mocno zbudowany, aczkolwiek niewielkich rozmiarów, sięga ledwo do kolana. Esik nadrabia miną w schronisku. udaje bardzo dzielnego psa, któremu niestraszne są warunki i mieszkanie w boksie z innymi psami. Ale to tylko mina i poza. Kiedy Esika się głaszcze, przymyka oczy i ciężko wzdycha. tak bardzo chciałby móc być bezpieczny, tak bardzo chciałby przestać grać dzielnego psa. [CENTER][IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121805.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121804.jpg[/IMG] [LEFT][B]LENA [/B]- szorstkowłosa piękność. Ruda,szorstka i uśmiechnięta całym swym psim istnieniem. Suczka zachwyciła nas radością życia, szczęściem tryskającym każdego z kawałeczka psiego istnienia. Lena sprawi bardo dużą radość swym opiekunom, gdyż jest bardo dobre wychowanym psiakiem,potrafiącym docenić każdy gest skierowany w jej stronę.Niestety któryś miesiąc pobytu w schronisku odcisnął piętno na Lence. Lenka już nie jest tak radosna. Całą sobą wtula się w opiekuna, kiedy się ją głaszcze w środek dłoni wtula główkę, delikatnie prosząc - zabierz mnie do domu... [CENTER][IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121803.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121802.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121801.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://th.interia.pl/50,gdc8fd4dd3005396/i1121800.jpg[/IMG] [/CENTER] [/LEFT] [/CENTER]
-
Amstafka... w swoim domku:)dziękujemy Fundacji Ast
ocelot replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Podajcie numer konta Fundacji, wrzucę do pierwszego postu. -
Karmiący szkielet... już nawet nie prosi o pomoc...
ocelot replied to lika1771's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']pomogli byśmy przewieźć sunię do hotelu hotel na Łużyckiej a adres to nasz chciałaś???[/QUOTE] Tak, gdzie pisać podanie. Martwię się o psy i o kasę. -
Podpiszemy umowę między Tomaszowskim Towarzystwem a właścicielami Malika. Nie mam jako takiego formularza umowy adopcyjnej. Jeśli ktoś mógłby przesłać mi na maila będę wdzięczna. Podstemplujemy tu i wyślemy chyba pocztą do domku Malika? [email][email protected][/email] O kuzynie pamiętam:) On jako takiej umowy adopcyjnej nie podpisywał, w schronisku jest tylko świstek, jednak w bazie danych figurują jego dane jako właściciela i to będzie trzeba zmienić. Zajmę się tym.
-
Amstafka... w swoim domku:)dziękujemy Fundacji Ast
ocelot replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
[quote name='doddy']Dzięki za wieści o dzieciach :) Jak Verce minie nieco histeria to będzie fajna sunia. Nie ma w niej agresji moim zdaniem, bo przy stresach jakie jej wczoraj fundowaliśmy by cokolwiek okazała (przy kąpieli, przy zastrzykach, czy w aucie). Fajna sunia z Verci, choć gadająca.[/QUOTE] Takie jest moje przypuszczenie, że do dzieci ok, skoro tam się maluch jakiś kręcił. Nie wiem czy jeszcze się czegoś dowiem, ale się staram:) -
Karmiący szkielet... już nawet nie prosi o pomoc...
ocelot replied to lika1771's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']słuchajcie, piszcie podanie do KTOZ-u o pomoc w opłaceniu hotelu, ile uzbieracie to będzie a my się dołożymy (oczywiście jeśli Prezes wyrazi zgodę, ale mam nadzieje, zę tak).. Opiszcie dokładnie sytuację i złóżcie na Floriańskiej[/QUOTE] Asiorku a podasz adres? Dalej czy w razie czego jest jakiś hotel w Krakowie? Jakieś namiary? I czy w razie ktoś z Krakowa pomoże przewieźć sunie? -
Amstafka... w swoim domku:)dziękujemy Fundacji Ast
ocelot replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Ja ze swojej strony dodam czego się dowiedziałam o Werze. Nie jest tego wiele. Wera przebywała w domu, w blokach, nawet na moim osiedlu, jednak w innym końcu. Nigdy na spacerach jej nie spotkałam. W warunkach koszmarnych, bród, smród i ubóstwo. Werę w sumie udało się uratować dzięki Paniom z opieki społecznej, które zawiadomiły schronisko i UM. Pani - właścicielka młoda dziewczyna bardzo chciała zatrzymać chociaż szczeniaczka, bo komuś obiecała, ale rzecz jasna odebrano wszystkie malce. W tych koszmarnych warunkach kręciło się jeszcze małe dziecko. Aż żal że ono musiało tam zostać. Przypuszczam więc, że Wera nadaje się także do dzieci. -
Karmiący szkielet... już nawet nie prosi o pomoc...
ocelot replied to lika1771's topic in Już w nowym domu
Troszkę to nieodpowiedzialne zachowanie. Wychodzi na to, że osoby zarzucające Ness wiele rzeczy miały rację. Tydzień czasu na zorganizowanie wszystkiego to diabelnie mało. Nie mamy na hotel dla Almy, nie mamy dla niej i Rózi miejsca. -
[quote name='salibinka']Rozmawiałam przed chwilą z osobą, która oferuje transport za zwrot kosztów (wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/176436-Oferuję-transport-za-zwrot-kosztów-(Warszawa-dowolne-miejsce-w-Polsce-Warszawa)[/URL] Namiary: 668 155 860) Może być do samego Sulejówka. W przyszlym tygodniu - środa lub najlepiej [B]czwartek. [/B]Ponieważ jeżdżą ze zwierzakami na okragło, bardzo proszą o jak najszybszy kontakt z potwierdzeniem. Orientacyjny koszt (do dokladniejszego wyliczenia) 250zł. Bierzemy? Szukamy dalej? Kto skoordynuje przewóz?[/QUOTE] chyba nie mamy wyjścia. Ile ma nasz Malik na koncie? Chyba trzeba zainteresowane strony wymienić telefonami. Najlepiej umawiać się osobiście, nie przez osoby trzecie.
-
Karmiący szkielet... już nawet nie prosi o pomoc...
ocelot replied to lika1771's topic in Już w nowym domu
[CENTER][SIZE=5][COLOR=red][B]do 15 musimy zabrać psy. Nie mamy gdzie. Pomocy.[/B][/COLOR][/SIZE][/CENTER] -
Karmiący szkielet... już nawet nie prosi o pomoc...
ocelot replied to lika1771's topic in Już w nowym domu
Inna sprawa, że pieniądz się kończą. Cały czas zapraszam lawinię, żeby się udzieliła na wątku, ja niewiele w tej chwili wiem. O wizytę nawet zapowiedzianą prosimy. Fakt zdjęcia do ogłoszeń to podstawa -
Jasper w nowym domku - trzymamy kciuki, zeby sie udalo :)
ocelot replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Odpowiem szybciutko na pytania vegi. Tak w schronisku są wolontariusze, ale nie każdy z nich może wejść na teren schroniska. Wyprowadzają na spacerach psy. tak są spacery, ale wychodzą psy na nie tylko w niedzielę i tylkopsy z boksów ogólnych czyli przeznaczone już do adopcji, po kastracji/sterylizacji i zaczipowane. My nie decydujemy które wyjdą na spacer. Pilnujemy mniej więcje kolejności, czyli kolejno wychodzą psy od boksu 1 do 23, potem Muszkieter z budy wolnostojącej. Spacer wypada na psiaka raz na 2, trzy miesiące. Stąd nie zawsze jesteśmy w stanie powiedzieć o psach wiele. Dalej pracownikom w gryzienie do końca bym nie wierzyła, ich gryzą psy, które nawet cienia agresji na spacerach nie wykazują. To mądre psiaki pamiętają każdy szturchaniec, łapanie na chwytak itd. -
Amstafka... w swoim domku:)dziękujemy Fundacji Ast
ocelot replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Kochani a jak z kondycją malców? Zdrowe? co z sierścią? I jak mama?