-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majqa
-
Cary w potrzebie- JUŻ W NOWYM, STAŁYM SUPER DOMU U GOSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
majqa replied to kwapa's topic in Już w nowym domu
[B]Kolejne info od Ewy:[/B] "[FONT=Arial][SIZE=2]Pani Prezes Rottki dała mi znać że dwie osoby myślą nad adopcją Carego modlę się żeby doszło to do skutki ..." [/SIZE][/FONT] -
Maniutek dostał nową szansę w domku stałym u majqi!!!
majqa replied to Rybka_39's topic in Już w nowym domu
Podłoty wycałowane z kotami włącznie! Dziękuski!!! :loveu: :loveu: :loveu: -
Zagłodzony, zaniedbany, ze złamaną łapą...ma już cudowny dom!!
majqa replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']wyleczy się i kolejki się będą po chłopaka ustawiać :loveu:[/quote] Nie mam wątpliwości, to piękny pies! -
Słabo widzę i słyszę... staruszka Boni z Radomia już za TM!!!
majqa replied to red's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rozpatrz się w transportowym i załóż tam Goldi wątek. -
Cary w potrzebie- JUŻ W NOWYM, STAŁYM SUPER DOMU U GOSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
majqa replied to kwapa's topic in Już w nowym domu
Niestety Dorotko, zdaję sobie sprawę, że samo sedno tkwi w osobie, a tej nie ma, poprostu nie ma ale i...nie ma się czemu dziwić, bądźmy sprawiedliwi. To cholerna odpowiedzialność i zdrowa orka. Taką przechodzi już Ewa z Boną, byłam, widziałam i pamiętam, co widziałam, jakby to było dziś. Przesłałam mail - skrót informacyjny do AisyK. Odezwała się również Dorotikus. Ja przestałam żyć nadzieją na cud, choć i takie się zdarzają. -
Maniutek dostał nową szansę w domku stałym u majqi!!!
majqa replied to Rybka_39's topic in Już w nowym domu
Jolka, uff...wydaliła materiał i dostała reprymendę! :mad: :evil_lol: Fircia przechodzi katorgę leczenia pupinki :-(, a Mania kwitnie. :loveu: -
Cary w potrzebie- JUŻ W NOWYM, STAŁYM SUPER DOMU U GOSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
majqa replied to kwapa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dorothy'] (...) Ale nie mozna kierowac sie swoim egocentrycznym spojrzeniem. (...) trzeba miec swiadomosc ze zmian zwyrodnieniowych NIE DA SIE COFNAC ANI WYLECZYC. (...)...[/quote] Daleko mi do egocentryzmu, w tej kwestii przynamniej, a i Ewy o niego nie podejrzewam. Mam świadomość, co to zwyrodnienia, jak bolą i że nie ma na nie mocnych. To mój chleb powszedni codzienności zawodowej i osobistej. Wierzę, że Ewa nakłoni opiekuna Carego do słusznej, kierując się wyłącznie dobrem psa, decyzji, a i przy współudziale opinii weta. Współczuję Ewie, bo jest tam na miejscu i widzi coś, o czym my tylko czytamy, a że ma huśtawkę uczuć, to oczywiste. Fragmenty dzisiejszej korespondencji, wrzucone przeze mnie za zgodą Ewy: "(...)[FONT=Arial]zbiórka pieniędzy idzie jak idzie nie mamy z czym się porywać bo przy tej jednostce chorobowej konieczne są stałe comiesięczne duże nakłady. Ale może zapytamy na dogo czy ludzie zadeklarują na niego jakieś comiesięczne wpłaty?" - [B]czyli mamy tu trop ratowania Carego. [/B][/FONT] [B][FONT=Arial][/FONT][/B] [FONT=Arial]"(...)Sytuacja ciężka i naprawdę nie wiem jak to praktycznie rozgryźć. Z takim zwyrodnieniem nie wygramy, sprawa medycznie już jest przesądzona nawet to uderzenie w kręgosłup tak mu nie zaszkodziło jak to zwyrodnienie, a środków brak. [FONT=Arial][SIZE=2]Decyzja bolesna ale jaka jest alternatywa - jeżeli w ogóle jakaś jest ? Środków na leczenie nie ma i nie zanosi się, że będą.(...) Cary jest i ciężki i bezwładny. Tylko płakać. (...) RTG zostało zrobione podczas wizyty przenośnym aparatem przez Dr Ostaszewskiego kręgosłup Carego to jedno wielki zwyrodnienie.(...) " - [B]czyli kierunek myślenia - uśpienie.[/B][/SIZE][/FONT] [B]I samo ustosunkowanie się do Twojej wypowiedzi Dorotko, gdzie widać, że Ewa nie kieruje się wyłącznie swoim "widzimisię" i docierają do niej cudze argumenty. Tym samym rozważa uśpienie.[/B] "Dorothy dobrze napisała tak to niestety wygląda. Carego zabijają zwyrodnienia to jest jasne jak słońce bez badań bo od urazu minęło ponad 2 lata i uraz nie pozbawil go funkcji chodu - w przeciwieństwie do zwyrodnień a jeszcze pół roku temu nie było żadnych problemów z załatwieniem teraz jest duży problem i z siii i z kooo pies napina się trwa to b. długo, a zatem bez badań niestety wiadomo, że zwyrodnienia postępują i podrażniają wiazki nerwowe ostatnio doszło jeszcze i to że zaczął popuszczać bezwolnie mocz, a ze świadomym załatwieniem potrzeb fizjologicznych ma problem jak powiedziałam. Ja oceniam że leki i zabiegi Bonie pomogły, bo co prawda nie chodzi i małe są na to widoki ale opanowany i wyeliminowany został ból, a Cary (ale po b. długim okresie podawania) ma stany bólowe jak to boli sama wiesz najlepiej takie leczenie jest b. drogie i długotrwałe ja już drugi raz nie dam rady. Bona też potrzebuje leków. (...) Poza tym te leki podaje się w iniekcjach codziennie - ta dupa nie zawiezie psa do lekarza w nagłym pogorszeniu, a co dopiero codziennie na zastrzyki. [FONT=Arial][SIZE=2]Codzienny dojazd lekarza to duży koszt kto za to zapłaci ? Nierealne. [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2]Zakładamy nawet, że znajdzie się dom dla niego - skąd wziąść środki na dalsze konieczne leczenie, ktore są ogromne - ok. 2,5 - 3 tys. zł. miesięcznie, do tego wizyty lekarskie i zabiegi to lekko licząc 4 tys. miesięcznie - nierealne powtarzam - 4. tys. na badania nie udało się zebrać przez długi okres czasu a skąd to wziąść co miesiąc ? Dlatego ja zdadzam się [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2]z Dorothy że my moze niepotrzebnie pianę bijemy, a dla niego każdy dzień to cierpienie i upodlenie. Wrzuć to proszę na wątek żeby ludzie mieli świadomośc z czym się mierzymy."[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] Reasumując, całość rozumowania Ewy idzie ku opcji uśpienia. Nie zamierzam zbijać jej z tego tropu. Ostatnią rzeczą, jakiem bym sobie życzyła to mieć na sumienie cierpienie psa i to psa, którego nie mam pod rękę, nie opiekuję się nim, nie widzę postępu choroby lub okresów jej wyciszenia. [/FONT] -
Cary w potrzebie- JUŻ W NOWYM, STAŁYM SUPER DOMU U GOSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
majqa replied to kwapa's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']Dzisiejsza informacja wstawiona dziś przez Rottkę na jej forum: [B]"[/B][B]Aby pomóc Cary'emu wyślij SMS-a na numer [COLOR=#ff0000]79880[/COLOR] o treści [COLOR=#ff0000]wa cary 01[/COLOR]. Otrzymasz link z możliwością ściągnięcia zdjęcia Cary'ego. [COLOR=#ff0000]Koszt sms'a 9 PLN + VAT (10,98 PLN)[/COLOR]. Za każdego SMS-a serdecznie dziękujemy.[SIZE=2]"[/SIZE] [/B][/quote] Anetko, na tym wątku też była już podana taka informacja ale i tak dziękuję, że ją przypomniałaś. -
Cary w potrzebie- JUŻ W NOWYM, STAŁYM SUPER DOMU U GOSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
majqa replied to kwapa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dorothy'](...) Cary nie ma takiej opieki jak Filip- czy dobrze doczytalam? Filip lezal u mnie w domu w cieplym, na suchym, trzy razy dziennie myty, wynoszony, glaskany. (...) Wiecie ile szczeniat, mlodych psow, moznaby uratowac za to , wziac ze schronisk, poszczepic, wydac? Ile istnien? (...)...[/quote] Tak, sądzę, że Cary nie ma teraz takiej opieki, jak opisujesz. Ze znanych mi psów taką właśnie ma Bona z dogo, która jest u Ewy. Raz tylko widziałam Carego, gdy robiłam mu fotki i to na etapie, gdy był w lepszej formie i chodził z podtrzymywanym na nosidełku tyłem. Obecny stan znany jest wyłącznie Ewie i wetom, stąd nie podejmuję się do nakłaniania kogokolwiek do podjęcia decyzji, czy ratować, czy uśpić Carego. Co do pieniążków i ratowania nimi innych stworzeń. Masa kasy poszła na pit bullkę Pixie. Przypadek wydawał się niemal równie beznadziejny, choć fakt faktem, że nigdy nie ma dwóch identycznych. Sunia wyszła na prostą właśnie dzięki ludzkiej pomocy, a i w tym przypadku pieniążkami z Pixie można było obdzielić co najmniej kilka psich istnień. Do czego tu zmierzam? Do tego mianowicie, że nigdy nie komentuję, kto i co robi z ciężko zarobioną przez siebie choćby 1zł. Na tym polega wolny wybór, a czy dobry, pozostawiam to sumieniu tego pojedynczego człowieka, który wspomnianą złotówką dysponuje. Decyzji, czy (oczywiście, o ile jest sens i nie jest to zbędne przedłużanie cierpienia) ratować jedno zwierzę, czy odpuścić, a ocalić kilka, nie kłania się niestety matematyka. W grę wchodzą emocje i uczucia, te mają wpływ na dokonywane wybory i trudno z nimi dyskutować. -
Cary w potrzebie- JUŻ W NOWYM, STAŁYM SUPER DOMU U GOSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
majqa replied to kwapa's topic in Już w nowym domu
OK. Napisałam do Aisy, Tundry, Dorotikus i Modliszki. -
Cary w potrzebie- JUŻ W NOWYM, STAŁYM SUPER DOMU U GOSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
majqa replied to kwapa's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Pixie, napiszę do tych dziewczyn. Do głowy mi jeszcze przyszła Dorotikus. -
Cary w potrzebie- JUŻ W NOWYM, STAŁYM SUPER DOMU U GOSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
majqa replied to kwapa's topic in Już w nowym domu
Dziękuję...:-( -
Słabo widzę i słyszę... staruszka Boni z Radomia już za TM!!!
majqa replied to red's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Obyś tylko zdążył domku... -
Piękny jamniczek URATUJ GO PRZED ŚMIERCIĄ RADOMSKO
majqa replied to Temida's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzelika1952'](...) jutro być może będzie ten szczęśliwy dzień i przyjadą ludzie którzy chcą go adoptować. Chcą tylko zobaczyć jak zareagują na niego ich 2 psy / jeden jamnik oraz suka ONKA/. (...).[/quote] Pozostaje więc przemocno zacisnąć kciuki i czekać na pozytywną decyzję zainteresowanych. -
Cary w potrzebie- JUŻ W NOWYM, STAŁYM SUPER DOMU U GOSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
majqa replied to kwapa's topic in Już w nowym domu
[quote name='maggiejan'](...) Jak stoją obecnie finanse Carego? Czy wpłynęły jakieś pieniądze z tych sms-ów?[/quote] [B]Odpowiedź szefowej Rottki:[/B] "Majqa, listopad poszedł "do liczenia" w tym miesiącu robi to hanusia i po raz pierwszy w dodatku, więc za chwilke powinnismy się spodziewać wyników. za smsy to bym nie szalała, miesięcznie mamy z tego równowartość dobrego worka karmy ... łacznie [IMG]http://www.rottka.pl/forum/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] . ale zawsze warto, bo tego jak by już nie było to kiepsko [IMG]http://www.rottka.pl/forum/images/smiles/sad2.gif[/IMG] . zliczymy wówczas całość." -
Cary w potrzebie- JUŻ W NOWYM, STAŁYM SUPER DOMU U GOSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
majqa replied to kwapa's topic in Już w nowym domu
Ja z kolei, pisząc dużym skrótem, napisałam do Dorothy prośbę o rozeznanie w fundacjach niemieckich. Jakkolwiek wyjazd psa zawsze przyprawia mnie o ciarki to nie można generalizować i każdej z tych fundacji przypinać wiadomą łatkę. Chwytać się, już w tej chwili, trzeba wszystkiego. Łatwiej powiedzieć NIE, niż iść drogą zaniechania. -
Cary w potrzebie- JUŻ W NOWYM, STAŁYM SUPER DOMU U GOSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
majqa replied to kwapa's topic in Już w nowym domu
Maggiejan, czy możesz napisać prośbę - PW do Pixie, autorki mapy? Kto, jak kto ale ona wyhaczy właściwe osoby ekspresowo. -
Cary w potrzebie- JUŻ W NOWYM, STAŁYM SUPER DOMU U GOSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
majqa replied to kwapa's topic in Już w nowym domu
Zaraz zadam takie pytanie na wątku Carego na Rottce. Kiedy tylko dostanę odpowiedź, natychmiast wrzucę ją tutaj. OK? -
Cary w potrzebie- JUŻ W NOWYM, STAŁYM SUPER DOMU U GOSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
majqa replied to kwapa's topic in Już w nowym domu
Isadorko, może z racji swoich widomych ;) zaszłości masz pomysł gdzie umieścić odpłatne reklamy o Carym, skoro istnieje pomysł na zagospodarowanie w ten sposób części zebranych pieniążków? -
Cary w potrzebie- JUŻ W NOWYM, STAŁYM SUPER DOMU U GOSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
majqa replied to kwapa's topic in Już w nowym domu
[quote name='maggiejan']Pisałam już do Pani Ewy.[/quote] Dostałaś odpowiedź? Wniosła ona coś do sprawy? [B][I]Ja z kolei przed momentem dostałam mail od Ewy, treść poniżej:[/I][/B] "D[FONT=Arial]zięki za info ale [B]nie mam tu człowieka chętnego nawet za odpłatnością do podjęcia się tego - już rozpytywałam. Wszyscy współczują (słownie) ale nikt się nie ruszy.[/B] [B]Napisz o tych zdjęciach które dopiero Ty zrobiłaś Bonie i Caremu - to wymaga znacznie mniej nakładów - jednorazowego wybrania się - i też nie było chętnych i nie można było się doprosić (pisałam o tym Tej Pani Maggiejan).[/B] Kto ma tam chodzić - niech zrobi zbiórkę (albo łapankę) na dogo - podobno są na dogo także wolontariusze ze Szczecina, ale ja ich nie widziałam i nie mogę spotkać. [B]Nie mam też gdzie go tymczasowo umieścić bo już bym to zrobiła.[/B] [B]Do kojca w Dębogórze niechodzący pies się nie nadaje zwłaszcza o tej porze roku - tam nikt nie będzie się nim ekstra zajmował przy takiej masie fizycznej pracy i psów. Dziś rozmawiałam z Dziadkiem i coraz bliższa jestem podjęcia decyzji o jego uśpieniu - my tu deliberujemy, ratunku nie ma, a on tam leży we własnych odchodach i cierpi, dosłownie nie mogąc liczyć na podanie miski z wodą.[/B] [B][COLOR=blue]Za ostatnie dwie wizyty + leki dla niego zapłaciłam 550, - i teraz mam płacić za osobę dochodzącą ?[/COLOR][COLOR=blue] A co ja mam maszynkę do pieniędzy albo może z nieba mi leci ? Bona pochłania znaczną część moich wolnych środków zresztą co to dużo gadać. [/COLOR][/B]Ściskam Ewa"[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] -
Cary w potrzebie- JUŻ W NOWYM, STAŁYM SUPER DOMU U GOSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
majqa replied to kwapa's topic in Już w nowym domu
[quote name='maggiejan'](...) Jeśli spodziewaliście się po Panu Carego (...) pewnych działań mających zapewnić psu jaką taką sprawność, to dlaczego w sytuacji kiedy grozi mu uspienie, nie zapłacić komuś kto też nie ma przeszkolenia (...) Jeśli tak jak dotychczas będziemy wynajdywać powody aby nic nie robić, to za tydzień-dwa problem Carego sam się rozwiąże...[/quote] Maggiejan, nie spodziewałam się po Panu Carego przeszkolenia. Nie trzeba być natomiast przeszkolonym by ruszyć tyłek i dowieźć psa na zabiegi, wiedząc, że można je zrobić w domu u Ewy. O ile wiem, nie ma osoby chętnej do zajęcia się Carym w sposób, o jakim piszesz. Zapewne nie wiem wszystkiego. Sądząc, że wynajduję powody (o ile Twoja uwaga mnie tyczy), by nie pomóc Caremu mocno nadinterpretujesz moje intencje. Gdyby psy w stanie Carego wisiały mi szerokim pędzlem to na wakacje jechałabym w dowolne miejsce na wybrzeżu, a nie do Szczecina i to wyłącznie po to, by rozgryźć sprzęt do fizjoterapii, przeszkolić Ewę z jego obsługi m.in. na okoliczność jej porażonej onki. Zaraz po tym zabrałam tyłek w troki i nie siedziałam kobiecie na karku. Co w sprawie Carego w tej chwili robi sama Ewa, nie wiem ale w mojej ocenie wykazała się wystarczająco i robi to nadal ale owszem, nie mam z nią stałego, codziennego kontaktu. Musiałabym zarabiać wyłącznie na połączenia ze Szczecinem lub smolić mail za mailem. Własnych zwierząt, obowiązków i zmartwień związanych z nimi i nie tylko z nimi mam aż nadto. Po raz wtóry piszę, że nic nie stoi na przeszkodzie byś nawiązała kontakt z Ewą, udzieliła jej rad i podzieliła się wątpliwościami. Przypominam adres mailowy [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] -
Cary w potrzebie- JUŻ W NOWYM, STAŁYM SUPER DOMU U GOSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
majqa replied to kwapa's topic in Już w nowym domu
Na dobrą sprawę nie wiem, co odpisać, a nie chciałabym by Twoje, czy kogokolwiek innego pieniążki, zostały spożytkowane wbrew woli darczyńcy. :-( Na to nie mam przecież żadnego wpływu. :shake: Jedynym miejscem, gdzie pies miał robione zabiegi był dom Ewy, do którego Ewa sama przywoziła psa i odwoziła. Teraz, ten rodzaj wycieczek Ewy jest nierealny, bo zdrowo dostaje popalić w związku z rehabilitowaniem swojej suni. Ponadto, trzeba by było Carego wnosić. Ewa nie ma windy, a jak wiesz Pan Carego widział masę przeszkód by samodzielnie dotrzeć z psem do Ewy. Ta samodzielność nigdy nie doszła do skutku. Nie znam realiów gabinetów w Szczecinie, które świadczyłyby ten rodzaj usług dla zwierząt i znów problem. Kto miałby tam psa dowozić? Przypominę może, że Cary miał opłaconą wizytę w sprawie uszu, a do gabinetu Pan go nie zabrał, jak i nie zadbał o uszka na miejscu mimo, że wszystko, co potrzebne miał dostarczone. Jeśli chodzi z kolei o samych rehabilitantów. Nie wiem, czy takowi byli szukani aczkolwiek mam wielkie obawy, czy znajdą się chętni by przyjść do psa i np. go rozmasować, przećwiczyć. Potrzeba tu, nie ukrywajmy, i dobrej woli i wiedzy z anatomii psa (choćby śladowej) i...odwagi. Teraz koszty. Średnia stawek, gdy rehabilitant odpłatnie (oczywiście i kwestia odległości tu dochodzi) udaje się do domu chorego człowieka (cena zależy też od tego, co jest z chorym robione) to, liczmy lekko, 50-100zł. Cykl serii zabiegów, cokolwiek one nie znaczą, to min.10 razy. Kasa zebrana stopnieje w 3 cykle i to licząc optymistycznie. [B]Czego, a raczej kogo więc trzeba?[/B] [B]Rehabilitanta kochającego psy, odważnego, z fachową wiedzą [/B] [B]i liczącego swoją pracę po najmniejszych kosztach.[/B] I jeszcze jedno. W przypadku np. gabinetów rehabilitacyjnych, pojedynczy odpłatny zabieg dla ludzi to koszt 5-10zł, bywa, że więcej. Seria daje nam 100zł. By leczenie miało ręce i nogi, potrzeba dobrze dobranych, przynajmniej 3 - 4 rodzajów zabiegów, czyli pacjent wchodzi i przez 10 dni ma robione 3 - 4 zabiegi, wiążące się w jakąś logiczną całość. [B]Ta matematyka jakkolwiek bolesna odzwierciedla jednak rzeczywistość.[/B] Nie piszę tego, by kogokolwiek, kto ma pomysł na rozwiązanie impasu zbić z tropu. Dzielę się poprostu własnymi spostrzeżeniami, bo sama nie mam pomysłu na wyjście z zaułku. -
Cary w potrzebie- JUŻ W NOWYM, STAŁYM SUPER DOMU U GOSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
majqa replied to kwapa's topic in Już w nowym domu
Wysłałam już Twoją sugestię Ewie. O ile tylko pamiętam, ustalone jest z Rottką, że część kasy będzie upłynniona na płatne ogłoszenia. Reszta, tu się tylko domyślam, pójdzie na opłacanie weta. Ewa na dłuższą metę nie wytrzyma takiego sponsoringu.