Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='Smyku']Jak rozmawiam z Izą przez telefon , to zaczynam wątpić czy ja przypadkiem nie mam na imię Cacek . Mówi do mnie jednym ciągiem np : tak , śnieg pada Cacek nie wolno kota a u was jaka pogoda ?[/QUOTE] No foch max gigant!!! ;-) Łeb mam 6 na 9 żeby to poogarniać to i w relacjach/ odpowiedziach jest wplotka codzienności, hihihihihi...
  2. Już tu się nie boję wchodzić! Wieści dobre koją serducho! :-)
  3. Jestem i zaczynam się wczytywać od samego początku. :-)
  4. Mój Boże... :-( Czy takie drobiazgi, w takim stanie, czy im można pomóc odrobaczeniem? Coś mi się widzi, że nie, bo tym bardziej mogłyby nie przeżyć. Miałam do czynienia z nieszczęściami ale dorosłymi ale takie kruszyny... Jak tu pomóc? :-( Dineh, wirtualnie zabiję za podesłanie wątku... (to oczywiście smutny, bo smutny ale żart). Przepraszam, że dopytam, skąd się wzięły. Wiecie po jakiej matce i ojcu... Czy ekhm... suka ma podobnie "dobrą" opiekę jak one? Co tu się zadziało?
  5. [quote name='kaja69']A Irenka to teraz tylko Zoranek i Zoranek...do moich juz nie zajrzy...a co moje psiury od macochy,czy co ??:-([/QUOTE] A ja mogę zajrzeć? Mogę poprosić o link? :-)
  6. Kaju, naprawdę bardzo, bardzo przepraszam. :lol: Dzień miałam jak nie co dzień, a od wywinięcia orła na własnym podwórku (psy rżały ze śmiechu) to już się w ogóle porobiło... [CENTER][COLOR=blue][B]A więc Zołzeńce Moje! :loveu: :loveu: :loveu:[/B][/COLOR] [COLOR=blue][B]Irenko, Jo, Smykolku![/B][/COLOR] :loveu: [/CENTER] Przeginacie Wszystkie 3! Qrna, 3ca się dobrała! :loveu: Nie jest wesoło ale jakoś muszę sobie sama radzić, mam nadzieję, że i ktoś nowy do wątku Zoranka dołączy i zechce wspomóc psiaka... Nie mogę się ciągle opierać na już ledwusiem dychających filarach... :-( Po prostu źle mi z tym... :-( 1.[COLOR=blue][B] Irenko[/B][/COLOR] :iloveyou:, miałam dostać kasę na kubraczek. Chciałam zrzutki z Tobą. Widzę, że pal sześć, że kawał dogo będzie ze mnie kwiczeć, że moim wkładem jest aż [B][COLOR=red]1zł[/COLOR][/B]!!! :flaming: Chyba sobie wrzucę w podpis - Otom i ja, Dziad Kalwaryjski! OK, niech i tak będzie, zatem umieszczam info w wydatkach: kubraczek zrzutkowy: Irenaka 100zł, majqa 1zł. Zaje......, ma się rozumieć zajefajnie. Ale... ale... Przelałaś mi 150zł (jakby jeszcze mojej sromoty było mało). Wobec tego 100zł idzie na kubraczek (wrzutka w wydatki), 50zł ze 150zł dodaję do Zorana i sama dopisuję do stanu posiadania SWOJĄ WPŁATĘ NA ZORANA 50zł. Wolno mi? Ano wolno!:bigcool: 2. [COLOR=blue][B]Jo [/B][/COLOR]:Rose:, no tu też jest bonanza... Właśnie, cudownie przypączkowała Jo kasa (rzekomo prawdziwe wytłumaczenie mam na PW), dobrała się więc owa Jo do mojego maila i paypalem zawitało mi 50zł, bo Jo ma mój mail (w przeciwieństwie do Irenki, która ma moje konto). 3. [COLOR=blue][B]Smyku[/B][/COLOR] :buzi:, a tu czort swoje i pop swoje. Skąd się kurczę to 61zł wzięło? Aha, jeszcze jedna ważna sprawa, Smyku do mnie dzwoni i za każdym razem tłumaczy, że stres mi nie służy. W ramach więc uspokojenia mnie nie chce wywalić mojego konta ze swojego kompa i również robi z niego użytek (jakby mało było, że podarowała fanty i wysyłkę robi na swój koszt). Na świeżo jestem po smsie, że przelew już mam zrobiony. To wszystko służy rzekomo mojej spokojności? Tak??? No to ze mnie ciutkę zeszło... Seee teraz polecę do posta z rozliczeniem, ucieszyć oko, załamać dumnego ducha. Aha, odpatyczkować się od mojego kolorka! :mad: Wyszedł miodowy brąz, a że chwilowo z zaciekami to już inna inszość. :evil_lol: Tak Irenko, beeedem w Kraku, w pt, zawozi mnie brat. Mama nie wypuści męża z rąk, musi z nią siedzieć, dyżurować przy zwierzach, dźwigać i wyprowadzać Miśkę. Jemu i mamie robię autentycznie rozpiskę dnia i zwierzyny, mamie dodatkową rozpiskę jak ma i o której dyrygować mężem. :roll: Oszaleję... :shake:
  7. Miodowy brąz Ci on zacz. Na Ciebie mam też już sposób - opiszę jak spłuczę łepetynę z odżywki i zaliczę Miśkę z odpryskiem.
  8. [quote name='sylwiaso']Majciu czyli -35zł już jesteśmy rozliczone!!!!Jutro jade z Zorankiem 8-9 na odjajczanie i czy robimy krew przed zabiegiem?![/QUOTE] Jedziesz ale niekoniecznie jutro, a wtedy jak się wykurujesz... :-( :mad:Jeśli Zoranek ucieszy się klejnotami parę dni dłużej nic się nie stanie. Krew - Zoran jest młody, podejrzeń chorób, niedomogów jakiś istotnych nie mamy ale... Sylwio, zróbmy tak... Niech tu może zaważy słowo/ zdanie pani doktor, czy brnąć w badania. Np. z podobnych przyczyn (wiek i to co widzę) nie robiłam badań Cackowi. [quote name='Smyku']Izu , z bazarku planowałaś kastracje ? To wpłacam Tobie 61,oo i na ciachnięcie jest uzbierane . Nie wiem tylko co Zoran na to ?[/QUOTE] Nawet nie próbuj! Nie dość, że fanty??? :-( [quote name='kaja69']Ja bardzo przepraszam ,że sie wtrancam,ale tak jakos zrozumiałam,że Zoranek będzie juz miał kubraczek od cioci Irenki,tak? Czyli w zwiazku z tym nie muszę trzymać się już wymiarów Zoranka,tak?[/QUOTE] Super, że się wtrancasz. Wybacz mi proszę :oops:, dopiero planowałam do Ciebie napisać PW. Bardzo mi głupio. :oops: Tak, oczywiście nie trzeba się 3mać wymiarów. [quote name='jogolcia@pdx']Super wiadomość - a to będzie bezszwowe odjajczanie?[/QUOTE] Raczej szwowe (co do bezszwowych mam mieszane uczucia, bywa tak, że psy mają uczulenie na rozpuszczalne nici, inna inszość, że nie wiem, czy pani doktor robi odjajczanie bezszwowe). [B][COLOR=red]A poza tym... czekajcie Samowolne acz Kochane Wiedźmy (te co trzeba wiedzą, które to)... Zmyję tylko łeb z przenoszonej farby (może mi włosy z czepkiem nie zejdą) i się z Wami osobno rozprawię.[/COLOR][/B] :chainsaw: :wallbash: :grab: :buzi:
  9. [quote name='amikat'](...) Mam marzenie..... "Dyzio ma dom", kiedy się ziści?[/QUOTE] Cyrograf z samym diabłem warto podpisać, byle szybko. Wyobrażacie sobie jego radość, gdy poczuje, że jest czyjś?
  10. Dostał papu, jest wybawiony i co robi? Chyba ktoś go aktualnie obdziera ze skóry, bo nie wierzę, że te dźwięki są wydawane ot tak sobie.
  11. Chryste Panie, co on wyprawia. Byliśmy na dworku, poślizgi bez kontroli i skoki, skoki, skoki z odbijaniem się od człowieka. Byłam przerażona, że wywinie orła, obeszło się bez, uff... Zero oceny niebezpieczeństwa.
  12. Jasne, że tak. Spokojnie możesz i podać kontakt do mnie, jeśli państwo zechcą o coś dopytać.
  13. [quote name='Jasza']Jeszcze tylko pytanie: Jakie dzieci? Bo może podrostki 13-15 letnie...[/QUOTE] Andzike pewno miała na myśli mniejsze ale nie chcę odpowiadać za nią.
  14. [B]Sylwio[/B], na bazarku kupiłaś aniołka za 10zł. Oczywiście tej kasy nie przelewaj, bo i tak miałaby wrócić do Ciebie. Robimy więc tak jak, jeśli pamiętam, z koralami za 25zł. Dopisuję w poście rozliczeniowym 10zł, czyli u Ciebie jest już 35zł. Jak będziemy się rozliczały, w rozliczeniu odejmę daną kwotę, a Tobie realnie przeleję pomniejszoną o 35zł. Edit: Allegro już opłacone - koszt 20.50zł.
  15. [quote name='amikat'](...) Łapa drży ale stwierdzono ze to wina urazu mechanicznego który uszkodził nerw. Dostane go z kompletem leków. Będę taż wiedziała ile kosztuje jego lecznie do dzisiaj..... (...) Dyzio nie lubi innych psów. Szczeka , ujada na nie . Będzie biegał w kagańcu - musi sie nauczyć psiej etykiety[/QUOTE] Leki związane z zabiegiem czy przy okazji też z łapką? Co weci mówili o tych atakach (padaczka)? Ukierunkowali jakoś leczenie czy tylko obserwacja? Hm... nie lubi psiaków... skoro dały mu popalić to nic dziwnego. Może nawet nie jest to kwestia tego, że ich nie lubi. Szczekać, ujadać może ze strachu, by znów nie spotkało go nic złego z ich strony.
  16. Aniele :loveu:... Jak Ci dziękować??? Oj, niebezpiecznie rośnie mój dług u Ciebie. :shake: OK, najpóźniej jutro podeślę foty na mail + opis. :lol:
  17. [quote name='Andzike']Majqa, czy Cacuś kubi dzieci? Mam fajne zapytanie o swojego ex-tymczasowicza, który zdecydowanie za dziećmi nie przepadał, wyslałabym Cacunia "w pakiecie" ;)[/QUOTE] Szczerze? Nie miałam okazji sprawdzić za co przepraszam. Sąsiedzi z dzieciakami, choć krzywdy nie zrobią, bardzo pro psi nie są więc nie prosiłam, czy mogłabym... Brat też spojrzał na mnie z byka więc nie ryzykowałam (był z dziećmi na Wigilii), bo... Cacuś, jak widzi novum, czyli np. nowy, ludzki obiekt, kosia, skacze na niego, przy okazji drapie pazurkami. Poza tym, co jest b.ważne, niestety nie bawi się z człowiekiem delikatnie. Delikatniejsza niż Cacek jest moja bullka. Wyjaśniam. Jak się rozkręci Cacuś to podgryza na potęgę, to jest silniejsze od niego, łapie za dłoń, palce i zaciska naprawdę mocno, bez wyczucia. Dopiero pracuję z nim nad tym, a tu idę tropem odwracania uwagi od takich zapędów (czego dziecko już nie zrobi, zwłaszcza jak Cacek wystartuje po zabawkę, złapią ją jednocześnie, dziecko zechce odebrać itd...) i jak ćwiczyłam to z moją bullką - nie wolno, boli - puść i nagroda za delikatność, puszczenie itd. Cacek sam z siebie nakręca się nieprawdopodobnie. W przyszłym tyg. ustawiam odjajczenie (pn góra wt). Sama więc oceń to Andzike ale... w moim odczuciu nie rzucałabym go na głęboką wodę z dziećmi, może być i to nie z racji jego jakiejś wewn. agresji ale charakteru i utrwalonych póki co zachowań nie fajnie. Ponadto... chyba nie dałabym Cacka np. pod opiekę samych dzieci (czyli np. Cacek sam z dziećmi na spacerze, na dworze itd.), bo z racji właśnie jego kombinatorstwa on sam dla siebie jest zagrożeniem. Ja mam go cały czas na oku. Wyobraźcie sobie, że... Pomimo tego, że furtka/ bramka przepustowa jest otwarta to zdarzyło się jeszcze parę razy, że Cacek zaliczył grilla i zjechał po betonowym płocie (tył grilla) na drugą stronę, jakby nie mógł normalnie przejść. Załamałam się. Po schodach parę razy się sturlał (na szczęście turlanie już opanował), bo idzie w powietrzu, jak na złamanie karku. Za przeproszeniem jakby mu ktoś narty dopiął. Po dzisiejszym porannym zjeździe na siku wycieraczka spod schodów wylądowała przy furtce. W domu, choć nad tym też pracujemy, spuścisz go z oka i jest w miejscach najbardziej karkołomnych, chwila moment już stoi w połowie schodów na strych (tam się rzecz jasna nie dostanie), myk i jest na stole, parapetach itd...itp... Mrówki w dupsku to mało powiedziane. Marzy mi się dla niego dom, w którym np. ktoś już miał takie tornado, dom spokojny, doświadczony z takim sowizdrzałem, który będzie go tonował a nie podkręcał. Spuszczenia ze smyczy, póki co, nie widzę. Zobaczy Cacuś coś atrakcyjnego i wydrze w tym kierunku. Owszem, za jakiś moment się zorientuje, że ktoś płuca wypluwa i go woła ale atrakcyjność przedmiotu/ zdarzenia póki co wygrywa, a to się może różnie skończyć. W efekt kastracji, spadku hormonów, w jego przypadku nie wierzę. Kastracja będzie oczywiście dopięta ale z tym innych, wiadomych nam względów. Co jeszcze na temat Cacka... Hm... Ostatnio stwierdziłam, że w ciągu dnia się z nim położę, wymiziam, wytulę. Tak też zrobiłam. Mizianie trwało parę min. Resztę czasu, dopóki mnie szlag nie trafił (czyli krótko), Cacek spędził pod drzwiami drąc się jak nieludzkie stworzenie. O co chodziło? Tęsknił do męża, którego słyszał. Zwlokłam odwłok z tapczanu, przeroszadowałam koty, Remika i dałam Cackowi to czego chciał, męża. Siedział więc z nim w kuchni, mordując różowego misia i był cały happy. Jeśli coś niejasno opisałam pytajcie proszę.
  18. [quote name='animalon']... ale będą jej to wyciągać czy już tak zostanie - w celach bezpieczeństwa?[/QUOTE] Animalon, tu się nie odniosę, trzeba dopytać profesora. Część spoiw (tak jest u ludzi) zostaje, część bywa usuwanych po krótkim czasie, po roku, dwóch. [quote name='MaDi']Wyczytałam,ze potrzebne są podkłady, niestety są one dość kosztowne, może znajdzie się ktoś kto zasponsoruje paczkę? Czy Szansa ma karmę? Może trzeba dowieźć? Profesor zalecił dietę? Po suchej karmie może jej się być ciężko załatwiać z powodu braku ruchu. Może jakieś gryzaki dla urozmaicenia czasu?[/QUOTE] Słuszne uwagi. Sprawę podkładów, tej pilnej potrzeby, też warto wrzucić na fb, a osobno w tytuł (tu koniecznie, może komuś zostały, zechce się podzielić nimi z Szansą). Dieta - koniecznie trzeba dopytać profesora.
  19. [quote name='irenaka']Czy mnie się wydaje Izuś, czy z naszej poważnej;) dysputy ktoś sobie na tym wątku jajca robi:evil_lol::evil_lol: Poszedł przelew dla Zorana na 150,00 a teraz idę jeszcze podsumować bazarek. Rozumiem, że wersja ostateczna jest taka, że mam Ci jedną kwotą przelać całość za bazarek? I jeszcze jedno, nad drugim bazarkiem zaczynam myśleć;), jak dzisiaj nie wsiąknę z szukaniem małej uciekinierki, to zrobię go jeszcze dzisiaj, najpóźniej jutro.[/QUOTE] Jakbyś mogła to przelej mi proszę więcej, ciutkę więcej, odkupię sobie klawiaturę. Krótko mówiąc jesteś mi ją właśnie winna, z kawy jej nie wypłuczę. :angryy: Parsknęłam, bo... [B]Jak to 150zł!!!!!!!!!!!!??????? Kubrak zdrożał????????????? :-( [/B] Ani chybił trafił drą z nas łacha równo. To się kłania pod zaraportowanie postów o nękanie. :mad: Tak, poproszę z bazarku całość, jeśli mogę Irenko. :oops: To mi ułatwi ogarnięcie się. Jeśli masz jeszcze z czego byłoby super z drugim bazarkiem. Dziękuję. :lol: Ja dziś kopię szafy, szuflady też a konto bazarku. :roll: Oj, qrczę, czyli się bida nie znalazła. :-( 3mam kciuki mocno! Niech Wam się uda!
  20. [quote name='jogolcia@pdx']Dyziek - jak sie masz, maluszku kochany?[/QUOTE] Dokładam się do zapytania...
  21. Animalon, na szczęście :-) uff, uff... te blaszki i śrubki na bank jej nie będą doskwierać.
  22. [quote name='Selenga']Allegro dla Zorana [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1408400644[/URL] Na pierwszy raz dałam full wypas, potem będzie można troszkę mniejsze wyróżnienia zrobić[/QUOTE] Przeserdeczne podziękowania Selengo! :loveu: Już smaruję do Ciebie PW.
  23. Głodź adonisa i ustalaj z panią doktor jak najszybszy przyjazd. Jutro? Po jutrze? Ilość nocek jak u Iksa i Bingo, 3?
  24. Kochani, prośba do tych, którzy wrzucali Szansę na fb, a że ja jeszcze niemota na tym portalu... Czy do wydarzenia, które zostało już wrzucone można dołożyć dodatkowe info? Jeśli tak, warto byłoby zrobić dostawkę linku do aukcji oraz wpis: [B][I]Operacja, polegająca na skróceniu dwóch kości i połączone ich blaszką oraz śrubami, zakończyła się powodzeniem. Szansa, skutkiem przewlekłości schorzenia ma przykurczone więzadła. Pozostanie w klinice 1-2 tygodnie, ma tam bardzo dobrą opiekę. Na tę chwilę jest zamknięta w dość małej klatce, bez możliwości przemieszczania się. [/I][/B]
  25. Aj tam, aj tam, ja myślę pozytywnie..., a że jestem realistką, hihihihihi... a tak w ogóle Dzień Dobry Wszystkim! :-)
×
×
  • Create New...