Sylwio, on niejednokrotnie był głodny, szukał jedzenia, a jak dorwał to nie dojadał albo też zjadał ochłap zdobyczy. Przypomnę może, że biegał w większej grupie psów. W jego głowie wciąż było parcie myślowe - jeść, jeść, jeść. Nie wyglądał źle, bo starsza pani, dokarmiała go indywidualnie, jeśli tylko na niego trafiła. I co się teraz stało?
Zoran raz, że pokazuje suniom, kto tu rządzi, dwa, chce zjeść na zapas, a jeśli nie zdoła będzie biegał od michy do michy i pilnował. Miałam u siebie podobną sytuację.
Miałam Ci opisać co zrobić ale odpuszczam, wyjdzie litania. Zadzwonię, wyjaśnię. Będzie dobrze. Nie martw się.