Dziewczyny zdjęc na razie nie mam, ale rozmawiałam z Beatką. Krecik zrobił się psem terytorialnym, pierwszy przy furtce i pilnuje:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Wyprowadził się z sypialni, bardziej odpowiada mu spanko w budce.
Była śmieszna akcja, Beatka ma płyciutkie oczko wodne, z którego psiaki sobie korzystają, Krecik też je wywęszył i postanowił sie do nich przyłączyc. Niestety, Tusiel niefortunnie popchnął Krecika i ten wpadł do oczka, na to wszystko Scheyla jak na sukę przystało złapała Krecika za kark i dawaj go wyciągac jak szczeniaka, Pan Boczek wskoczył do wody i dzielnie podpierał go swoim tłustym zadeczkiem, a sprawca zamieszania pobiegł szarpac za nogawkę Beatkę, aby zaciągnąć ją na miejsce zdarzenia. Ta miała ubaw po pachy, bo wszystko widziała, a oczko płyciusienkie...
Krecik czuje się świetnie, dziś jedzie na kontrole do okulisty ze swoją kartą zdrowia, okulista polecony przez Garncarza.