Krystyno, tu nikt nie jest od osądzania, jeżeli nawet cos próbujemy Ci zasugerować to tylko dla Twojego dobra i dobra SisJulka. Każde rozwiązanie jest lepsze od zmiany otoczenia, mała jest już do Was napewno bardzo przywiązana i dramatem dla niej byłoby przejście nawet w najlepsze miejsce. Sama piszesz o postępach w zachowaniu w stosunku do innych zwierząt, mam cichą nadzieję i obym miała rację, że mała się wyciszy z czasem. Nie jestem jednak autorytetem i nie spotkałam sie nigdy z taka sytuacją więc jedyne co moge to własnie żywić taką nadzieję.
A tak w ogóle to wspaniale, że mała daje Wam, oprócz obrażonych sąsiadów, dużo radości i że się zdrowo chowa. Pozdrawiam serdecznie, proszę wygłaskać łobuzicę.
ps. proszę przesłac mi smsem, lub na Pw, numer konta, bo chciałabym uregulować za przesyłkę.