Malenstwo sie awanturowalo pol nocy. Na stole w kuchni lezaly 2 ptasie mleczka i mala kombinowala jak sie do nich dostac.:lol: Jest poza tym grzeczniutka, w ogole nie szczeka. A rano na spacerku witala sie ze mna jakby mnie znala nie wiem ile. Tylko Dropsik nie polubil jej i wredota warczy na nia.Czuje sie w domu jak u siebie.