Tak cos czulam ze nie bedzie dobrze. Dzwonie gdzie sie da. Moze domek bedzie ale dopiero w lutym. Przytrzymaja ja tam jeszcze? Gdzies wykasowalam numer do tej pani.Nawet nie moge zadzwonic. Obiecano sterylke, szczepienia i guzik. Proponowalam pomoc finansowa ale pani nie chciala. Szukam awaryjnego DT no i domku oczywiscie. Niefajnie.