Sluchajcie, mam zamet w glowie. Co robic. Nie mam zaufania do hoteli / to moje subiektywne odczucie/ i niekoniecznie musicie sie z tym liczyc. Deklaracje tylko na jeden miesiac sa, a same wiecie jak to z tym jest. Dopiero ruszyly ogloszenia, moze zaczna sie telefony. Jednoczesnie zdaje sobie sprawe, ze kazdy dzien w schronie to dla Mani horror. Zaklinam telefon. Poradzcie od serca.