Czasem nie rozumiem tego. Pies piekny, o fajnym charakterze i nie podoba sie. A czasem pies na ktorego malo kto zwraca uwage ma niesamowite szczescie. Olbrzymie zainteresowanie, masa ludzi ktorzy pomagaja i na koncu cudny dom.
Nie wiem czy przepadlo. Nie bede przypominac upierdliwie, bo nie tedy droga.Musi to byc ktos kto bezwzglednie pokocha. Szkoda mi Mani. Ludzie daja nadzieje, a potem maja to w nosie. Nic na to nie poradze.
W tej chwili to ma takie warunki jakie schron moze zapewnic. Mysle ze problem w tym, ze my nie mamy DT i podkresle ze odpowiedzialnego DT. Mamy niestety przykre doswiadczenia. Ona jest przerazona i z tego co wiem nie szuka zwady. Chce byc niewidoczna. Zalecenia weta przekaze shanti.
Biedulka.
Shanti , dzwonilam do tej pani, ktora oferowala DT. Umowilam sie w przyszlym tygodniu. Ale tam trojka dzieci 7,4,2 lata. A jamnisia spokoju potrzebuje.
Dostalam info, ze w schronisku przebywa jamniczka / nie jest czystej rasy/. Dzis zostala pogryziona okropnie. Jest dominowana i nie dopuszczana do jedzenia. Wieczorem beda zdjecia i pelniejszy opis. Wychudzona i przerazona. Blagam, pomozcie. Ona tam zginie.