Pamietacie jak pisalam ze priorytetem jest zabranie Pixi z tych warunkow. A sterylka ma byc w nowym domu. Tak sie umowilam i obiecalam ze zwroce za nia pieniadze. Cioteczki zreszta na to glownie przeznaczyly pieniadze. Dlatego czekam i czekam z rozliczeniem pieniedzy.
Tak jest.Upór i cierpliwosc. Jeden moj psiur czekal az chyba 8 miesiecy.Zadnej nadziei. I dostal dom jak z bajki. A jego panciostwo utrzymuja kontakt do teraz i pomagaja jak moga, choc dzieli nas straszliwa odleglosc.
Bylo zapytanie na maila o Felusia. Tylko zaniepokoilo mnie pytanie czy on moze byc na dworze. Odpowiedzialam ze do budy absolutnie nie. Panstwo z Warszawy. Jesli odpowiedza i wyjasnia, to przekaze Ci wilczek tego maila.