Wiesz co? ja już Ciebie nie rozumiem. Ciągle tylko - dajcie, zróbcie, załatwcie. A Ty ? Zeby zdobyc sponsora to trzeba duuużo czasu poświęcic, czasem z miernym skutkiem. Jak sie zakłada wątek, to sie w jakiś sposób bierze odpowiedzialność. Nie mozesz sobie psa zawieżć do weta? Przecież to blisko. Schron zawozi psy planowe i jest dobra wola pracownicy, która robi to przed pracą lub po pracy kosztem swoich wolnych godzin. A pieniądze z nieba spadają? Wiesz że miasto szczodre nie jest i pieniądze zdobywamy, a czasem dokładamy od siebie. Więc Ty też cos spróbuj od siebie. Bo tylko wymagasz i krytykujesz. Te 100zl dla psinki mam ale dam dopiero jak wszystko bedzie dograne. Po co mają leżeć na koncie, jak mogą poslużyc innym potrzebującym psom teraz zaraz. I jakoś umiałam je zdobyć.