Zadziorny? A jak przyszedł do schronu taki chory, to psy sie tak wściekały na jego widok. Gdyby trafił do boksu z psami to by go chyba zagryzły. Musiał być sam. Wyczuwały jego bezbronność?
No Krokiecik, bo tu Ciotki czekaja na wieści.:mad::lol: Bo pączków nie będzie.:cool3:
Kapsel, bo to nie ta kolejność najpierw domek, potem transport.:lol:
Niestety uodpornić na okrucieństwo w tym kraju się nie da. Ale przynajmniej każdy z nas coś robi dla tych ukrzywdzonych. Ten , kto oczywiście chce. Ale myśle , że jest ogromna satysfakcja, jak sie pomogło. Przykładem m.in. jest Puszek.
A moze odwiedzic sklepy zoologiczne w mieście. Może coś dadzą , zrobic plakacik itd. Nam pomagają. Kombinuje jak moge bo psiaka żal, a finansowo cienka jestem.
Wiesz , bo tez mam w schronisku taką stara, dużą sunie. I zawsze tak patrzy na mnie przejmująco. Jej koleżanki w domach, a jej nikt nie chce. A ja jej kiedyś obiecałam dom. Mania chociaż śliczna jest, a tamta mniej i chyba zapomniała co to dom.