Rozumiem. Też zawsze sie bałam długoterminowych deklaracji - w sensie że ludzie sie wykruszą. Wobec tego rzadko korzystam z hotelików. wole adopcje wprost do domu. Jakoś mi się szczęściło.Tfu, tfu. Ale dla niej hotelik to szansa. Zapomniała chyba jak to jest w domu.
Przypomnę Alinie, żeby dopłaciła. Ona teraz niańczy sunie po operacji to pewnie wyleciało jej z głowy. Szczepiony chyba w schronie nie był, za bardzo był chory. Dopytam na wszelki wypadek.
Ile boksio ma lat? mniej więcej?
A Nuka to ta z interwencji? Jak to napisać o niej. Pomysle.
Boksio juz jest
[URL]http://www.facebook.com/event.php?eid=137090383024910&pending[/URL]
Rozsylajcie