Po ciężkiej walce, na szczęście bezkrwawej, zastrzyk został podany. Toż to czort mały. Dupka skacze. A mądre to niesamowicie. Załatwia się jak Drops wychodzi na spacer. Dla niej to sygnał. To już jestem w pogotowiu. Od razu umyta i czysta. Mnie pozwala na wszystko, a jak Mona chciała jej dupke wytrzeć to zołza walkę zaczęła:-o. A jak to się złości, warczy, szczeka. A potem patrzy tymi oczyskami pięknymi i przeprasza. Nawet stanęła na nogach na chwilę.:loveu: