-
Posts
4171 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wykrywka
-
Zaoszczędziłaś mi roboty :razz:. Ale wiesz co - na ostatnich 10 stronach wątku naliczyłam foty 26 psów, które mogłyby trafić na pierwszą stronę jako psy do adopcji w naszym schronie. Oczywiście niektóre, np. Egor czy Mervin z dokładnym opisem, że są to psy wymagające jeszcze pracy, niektóre tylko foty z informacją ze stronki. Postaram się jutro umieścić podlinkowane imiona psów kierujące do postu ze zdjęciami i opisem, żeby choć troszkę Ci pomóc w aktualizacji pierwszych postów. Lisek [*] i Hadesik [*] mogą zwolnić miejsce, adoptowany Marlowe też :razz:.
-
Sten - agonia emocjonalna - ponowna walka o jego życie.
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Długo myślałam jak przekazać dzisiejsze wieści o Stenie, bo ja, po wizycie u niego podłamałam się , pękłam :-(. Wcześniej rozmawiałam z pracownikami na temat wyniku badania, usłyszałam, że jest reakcja na podawane leki, że będzie jeszcze dokładniej diagnozowany i że szukanie domku, nawet tymczasowego jak najbardziej wskazane. Próbowałam załatwić coś w typie materaca, żeby Sten po rozkopaniu kocyków nie leżał na kafelkach, ale okazało się, że Sten często siusia, w związku z tym jest potrzeba częstej zmiany posłania i muszą to być rzeczy, które można wyprać. Zanim dotarłam do Stena dowiedziałam się, że już był na spacerku. Może spodziewałam się za dużo, może Sten był zmęczony spacerem, ale to co zobaczyłam … :shake:. Sten leżał na boku, nieobecny, jak dla mnie - cierpiący. Nie było żadnej reakcji na głos, przytulanie i głaskanie na moment zwalniało naprężenie ciała. Chwilami miałam wrażenie, że delikatne głaskanie sprawia mu nawet przyjemność, leciutko unosił tylną łapkę, odsłaniając brzuszek, nastawiając go do głasków. Ale główki nie podniósł, cały czas był jakby we śnie. Zrozpaczona, ze łzami w oczach poszłam ponownie do biura z zapytaniem, czy … aby nie przedłużamy cierpienia Stena. Akurat była Pani opiekująca się Stenem i od niej usłyszałam, że Ona widzi malutką poprawę, że organizm ładnie reaguje na podjęte leczenie. Z rana Pani była ze Stenem na spacerku i zaobserwowała, że jest bardziej „obecny”, zaczął węszyć, interesował się otoczeniem. W klatce nie tylko leży, ale i stoi, potrafi szczekać. Przyznała, że Sten miewa takie gorsze chwile, dzisiaj też takie są. Usłyszałam, że Sten będzie miał jeszcze robione dodatkowe badania, że będą ponowne konsultacje w celu jak najlepszego dopasowania sposobu leczenia, żeby jak najmniej obciążać wyniszczony organizm, żeby nie szkodzić. Bo według tego, co mówią zrobione badania Sten ma szanse wydobrzeć, wrócić do świata żywych i czerpać jeszcze przyjemność z życia. Nie ukrywam, to, co usłyszałam wywarło na mnie niesamowite wrażenie. Sten jakby dał za wygraną, poddał się, ale nie poddali się pracownicy schroniska, walczą za niego i dla niego. Nie przestaną, dopóki będzie cień nadziei, ale jednocześnie zapewnili mnie, że w każdej chwili pogodzą się z przegraną i pozwolą mu odejść, gdy oprócz cierpienia nic nie pozostanie. Wszyscy wiemy jak drogie są badania, Sten miał już wykonane prześwietlenia, USG, tomograf komputerowy, analizę krwi i moczu, konsultacje lekarskie i czeka jeszcze na następne. Mając świadomość poniesionych kosztów i czekających jeszcze wydatków zapytałam, czy jest potrzeba zbiórki pieniędzy. Okazało się, że schronisko przyjmie każdą pomoc z wdzięcznością: czy to pieniężną czy w dostępie do tańszych leków. Sten obecnie dostaje drogie leki: Lucetam 1200 2 x ¼ i Karsivan 2 x 1. Stąd moja dodatkowa prośba o wsparcie finansowe, o pomoc w zdiagnozowaniu i leczenia Stena. Proszę nie pozwólmy, by pieniądze, kiedykolwiek, decydowały o tym, czy będzie możliwość ratowania zwierzaka i mam tu na myśli nie tylko Stena. Datki pieniężne można przelewać na konto schroniska [B]59 1940 1076 3018 7685 0000 0000[/B] z dopiskiem: darowizna dla Stena i jako, że IDZ jest Organizacją Pożytku Publicznego, dokonać odpisu przy rocznym rozliczenie z podatku. Wybaczcie, ale nie mogłam dzisiaj robić zdjęć Stenowi, pstryknęłam tylko jedno i to z myślą, że tylko dla siebie. Ale pokażę, jest tu tyle dobrych istot na wątku i może zgodnie z teorią, że radość dzielona z drugim człowiekiem pomnaża się, natomiast smutek i rozpacz ulega zmniejszeniu. Liczę na to, jestem pełna bólu i rozterki. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/855/sten1.jpg/"][IMG]http://img855.imageshack.us/img855/7154/sten1.jpg[/IMG][/URL] -
Sten - agonia emocjonalna - ponowna walka o jego życie.
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
[quote name='faith35'] ... czułam się, jakbym siedziała przy psie, który umiera... :-( Wyglądał na zagubionego i zdezorientowanego... [/QUOTE] Widzisz jak to całkiem co innego tylko słyszeć o stanie psa a widzieć go :shake:. Z tego co piszesz, to chyba jeszcze nie ma poprawy. [quote name='faith35'] Widziałam go dzisiaj na spacerku, jedna z pracownic wynosiła go na rękach na chodnik.. :-( Na spacerku był dość długo, przed wyjściem ze schroniska zajrzałam do niego, kocyk miał zwinięty w jedną kulkę, a sam leżał na posadzce :-( ... [/QUOTE] Słyszałam, że jak Sten nie chce wyjść - bo nie z każdym wyjdzie, ze mną za pierwszym razem też nie wyszedł - to trzeba wynieść go na rękach. Widziałam też jak zwija kocyki i ostatnio dostał drugi, dodatkowy, żeby nie leżał bezpośrednio na kafelkach. Trzeba będzie dać mu jutro coś twardego na spód, żeby nie mógł tego pozawijać. -
Sten - agonia emocjonalna - ponowna walka o jego życie.
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Nie ukrywam, że obawiam się jutrzejszego spotkania, tak bardzo chciałabym zobaczyć poprawę ... . Oczywiście dodatkowe mizianko od dogomaniaków będzie :p -
[quote name='xxxx52']A na co umarl Igorek?[/QUOTE] Igar miał nowotwór trzustki, leczenie nie przynosiło efektów, pies cierpiał. Podjęto decyzję o ... :-(. Niewiele pozostało z igara, na zdjęciach z przyjęcia do schroniska, zrobionych 2-3 miesiące temu widać, że jest chudziutki, ale chyba nikt nie podejrzewał, że może być gorzej :shake: [IMG]http://schronisko.avx.pl/images/djcatalog/img_5085.jpg[/IMG]
-
Zapomniałam o Husejnie :oops:. To najwspanialszy misio jakiego znam, pies niezwykle łagodny, określiłabym go jako kolejnego, obok Majki, psiego anioła. Gdy tak dłużej zastanawiam się, to dochodzę do wniosku, że co drugi pies w naszym schronisku, to ... z tych anielskich :p. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/231/husejn25112.jpg/"][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/7065/husejn25112.jpg[/IMG][/URL] Husejn załapał się na spacer, podczas którego dołączyła do nas faith35 i dzięki temu ma trochę fotek w towarzystwie ;) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/832/husejn25113.jpg/"][IMG]http://img832.imageshack.us/img832/3562/husejn25113.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/210/dsc03732c.jpg/"][IMG]http://img210.imageshack.us/img210/6854/dsc03732c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/163/husejn25114a.jpg/"][IMG]http://img163.imageshack.us/img163/2958/husejn25114a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/825/husejn25111.jpg/"][IMG]http://img825.imageshack.us/img825/6290/husejn25111.jpg[/IMG][/URL]
-
Sten - agonia emocjonalna - ponowna walka o jego życie.
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Nie ukrywam, że gdy usłyszałam o guzie przysadki mózgowej, zaraz pomyślałam o chorobie Cushinga :shake:. Wszystkie objawy pasowały: otępienie, zaburzenia orientacji, drgawki, niezborność ruchów, ślepota. Jedyne co nie pasowało, to dobre wyniki badania krwi i moczu. Ponownie dzwoniłam do schroniska, by dowiedzieć się więcej. Usłyszałam, że to nie jest Cushing, zostałam zapewniona, że Sten wyniki miał dobre, wręcz bardzo dobre biorąc pod uwagę jego stan. Został wykryty guz przysadki - gruczolak lub oponiak, ze wskazaniem bardziej na tego pierwszego. Rokowania są dobre, dostaje sterydy. Stan psa określono jako ulegający poprawie. Będę w schronisku w niedzielę, to zweryfikuję te wszystkie informacje i ... marzę, żeby zobaczyć Stena w lepszej kondycji fizycznej. Harpoonka te wcześniejsze oferty pomocy nadal aktualne, może trzeba się upewnić, czy podtrzymują swoją decyzję? Nie wiemy przecież jaka będzie odpowiedź p. Hanny. Widziałam na fb propozycję wrzucenia prośby o tymczas dla Stena na konto MM-ki. Może będzie większy odzew niż z tego, co napisałam 14 listopada: [URL]http://www.mmzielonagora.pl/artykul/sten-pilna-adopcja-lub-dom-tymczasowy[/URL] :oops: -
Sten - agonia emocjonalna - ponowna walka o jego życie.
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Sten miał wczoraj badanie tomografem komputerowym. Wynik - guz przysadki. Dobra wiadomość w tej złej informacji to, że guz jest mały, bez tendencji rozrostowej, bez przerzutów. Podjęto leczenie farmakologiczne. -
Sten - agonia emocjonalna - ponowna walka o jego życie.
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
A teraz pora spać :sleep2:, p. Hanna z pewnością nie siedzi po nocach, jak co niektórzy :razz:, i odpowie Ci dopiero jutro, znaczy się dzisiaj, ale później. -
Sten - agonia emocjonalna - ponowna walka o jego życie.
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Też wygląda mi na to, że Pani z Poznania, najbliżej , jak dotąd :kciuki:. ([SIZE=1]warto czasami zajrzeć na fb[/SIZE] :razz:) -
Lucek, kosmaty, radosny olbrzym, któremu lewe ucho zawsze stoi pionowo w górę, jakby kopiowane podczas, gdy prawe zwisa swobodnie. Akurat był po sesji zdjęciowej z członkami zespołu Lipali, ale widać mało mu było, bo .. ustawiał się do zdjęć ponownie :evil_lol:. [B]Lucek -[/B] [COLOR=#b22222]adoptowany[/COLOR] :multi: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/59/lucek25111.jpg/"][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/4951/lucek25111.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/687/lucek25113.jpg/"][IMG]http://img687.imageshack.us/img687/4931/lucek25113.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/822/lucek25115.jpg/"][IMG]http://img822.imageshack.us/img822/8302/lucek25115.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/6/lucek25116.jpg/"][IMG]http://img6.imageshack.us/img6/2750/lucek25116.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/191/lucek25117.jpg/"][IMG]http://img191.imageshack.us/img191/624/lucek25117.jpg[/IMG][/URL]
-
Obok rozpaczającej Dedry, po sąsiedzku - Diablo. Wydawał się taki wyluzowany, pocieszny, że nie sposób było nie uśmiechnąć się "pod nosem" [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/31/diablo2h.jpg/"][IMG]http://img31.imageshack.us/img31/2059/diablo2h.jpg[/IMG][/URL] Diablo na chwilę zostawił swój skarb, przywitał się radośnie, ale gdy zorientował się, że spacerek się nie szykuje - zajął się z powrotem unicestwianiem kości. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/138/diablo1dn.jpg/"][IMG]http://img138.imageshack.us/img138/3952/diablo1dn.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/196/dsc03673ed.jpg/"][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/4688/dsc03673ed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/26/dsc03683py.jpg/"][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/5108/dsc03683py.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/141/dsc03679wl.jpg/][IMG]http://img141.imageshack.us/img141/8153/dsc03679wl.jpg[/IMG][/URL]
-
Posiadacze kont na fb zapamiętać datę i ... głosować :mad: Wrzucę kolejne zdjęcia, które zrobiłam przechodząc koło klatek i szukając psa, który nie wychodził w tym dniu na spacer, jako obraz tego, jak to smutek przeplata się z radością. Bo ... w schronisku też tak jest. W bezpośrednim sąsiedztwie klatki Denara znalazłam Dedrę - młodziutką suczkę w typie husky. [B]Dedra [/B]- [COLOR=#b22222]adoptowana [/COLOR]:multi: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/689/dsc03713qt.jpg/"][IMG]http://img689.imageshack.us/img689/4888/dsc03713qt.jpg[/IMG][/URL] Dedra, chudzinka ze smutkiem w oczach, przywierająca do krat, nastawiająca się do głaskania, próbująca lizać po rękach a na koniec zawodząca tak jak to huskie potrafią, sprawiała, że żal ściskał serce. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/89/dsc03708f.jpg/"][IMG]http://img89.imageshack.us/img89/4741/dsc03708f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/51/dsc03704o.jpg/"][IMG]http://img51.imageshack.us/img51/1305/dsc03704o.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/534/dedra1.jpg/"][IMG]http://img534.imageshack.us/img534/2024/dedra1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/259/dsc03718q.jpg/"][IMG]http://img259.imageshack.us/img259/7536/dsc03718q.jpg[/IMG][/URL]
-
Sten - agonia emocjonalna - ponowna walka o jego życie.
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Harpoonka na fb znalazłam taki wpis: [I][URL="http://www.facebook.com/hanna.mamzer"]"Hanna Mamzer[/URL] Halo halo ja tez nie mam zadnych wiesci a oferowalam dt" [/I] To kolejny domek :-o, kontaktował się ktoś z Panią? -
Sten - agonia emocjonalna - ponowna walka o jego życie.
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Gdyby nie to, że domy chętne do pomocy są tak daleko - Warszawa, Kraków, Sandomierz - Sten mógłby spokojnie czekać na kolejne badania. Raczej niemożliwe wydaje się, że coś poważnego w nich nie wyjdzie :shake:. Temu psu, oprócz tęsknoty, coś jeszcze dolega. Staram się wierzyć, że zostanie zdiagnozowany i będzie mógł dochodzić do zdrowia w domowych warunkach, że ... dotrwa. -
[quote name='xxxx52']A na co umarl Igorek?[/QUOTE] Nie wiem, o tym, że Igar odszedł dowiedziałam się od faith35, która znalazła go w zakładce "Za Tęczowym Mostem" :-(. Zapytam. [quote name='Rozeda'] No i wreszcie jestem, chętna do dzielenia się swoimi uwagami. [/QUOTE] Bardzo się cieszę :multi:. Dla niewtajemniczonych dodam, kogo będziemy mieli na forum - ulubioną wolontariuszkę największych strachliwców i dzikusków pod opieką której te zwierzęta odnajdują się w przerażającej je, schroniskowej rzeczywistości, inaczej spostrzegają człowieka, który wcześniej z niczym dobrym im się nie kojarzył. Znamy już co niektórych, między innymi: Misia, Mervina, Egora i Rozę. Ta ostatnia ma to szczęście mieć Rozedę na co dzień :lol:. [quote name='Ania24'] .... Ja niestety nie mam możliwości porozwieszania ogłoszeń, nie mam jak ich wyrukować. ..... Co do Weścika, o którym pisałam, to Pani, która go znalazła mówiła o tym, że w rodzinie u Niej jest dziewczyna, która jest wolontariuszką właśnie w Zielonogórskim Schronisku i rozmawiała z Nią na ten temat, w schronisku nikt o psiaka nie pytał, nikt go nie szukal.[/QUOTE] Dzięki Ania24 za odzew. Wiem, chyba :hmmmm:, o jakiej wolontariuszce piszesz i w tym przypadku możesz być spokojna, że informacja została przekazana.
-
[quote name='paralela_konkfistador']Myslę, że do Wolfganga trzeba będzie pojechać w połowie grudnia na wizytę po. Ludzie byli bardzo uprzejmi i sprawiali dobre wrażenie, ale nie wiem wreszcie - czy będzie w domu czy w kojcu, bo może być i tu i tu (Państwo mają dom z ogrodem, wcześniejszy pies mieszkał w kojcu, teren jest duży i ogrodzony, więc pies będzie mógł swobodnie biegać), ale wydaje mi się, że trafi raczej do kojca ....[/QUOTE] Rozmawiając na spacerze z Panem zrozumiałam, że kojec służył poprzedniemu psu latem w przypadku dłuższej nieobecności Państwa w ciągu dnia. Ale masz rację, wizyta jak najbardziej wskazana. [quote name='paralela_konkfistador']Tak samo do Nuki koniecznie. Wykrywko, czy Pani też jeździ na wizyty po? Bo mogłybyśmy się umówić którego dnia i pojechać. ...[/QUOTE] Do tej pory zrobiłam "aż" 2 wizyty po adopcji :oops:. Najwyższy czas to zmienić i oczywiście jestem chętna na wizytę u Nuki. [quote name='paralela_konkfistador']A czy ktoś zna Dudka? Przyjechał z Krosna. Ostatnio poszłam do niego, jedynie nos wystawał z budy - nawet nie wyszedł do mnie. Czy ktoś z nim wychodzi? Zawsze tak ma? Proszę, pomóżcie go socjalizować, bo jak będzie tak apatyczny i niezainteresowany ludźmi, to nigdy nie znajdzie domu... a tyle przeszedł, zasługuje na lepszy los.... [/QUOTE] Przechodziłam ostatnio obok jego klatki, był poza budą. Zwróciłam na niego uwagę, bo miał taką serdeczną mordkę i łagodność w spojrzeniu. Na spacery z pewnością wychodzi, bo w ostatni weekend według naszej tablicy, przy każdym z psów, była data 24.11 lub 25.11 ze znaczną przewagą daty niedzielnej. Szkoda, że nie ma informacji ze spacerków. Do socjalizacji podrzucę Dudka jednej z wolontariuszek, która "lubi" takie przypadki :razz: i ma świetne efekty pracy z nimi. Może w końcu uda mi się ją również namówić do zalogowania się na dogo. [quote name='paralela_konkfistador']Denar - uwielbiam spacery z Denarem ......................... (z jakiegoś powodu nie mogę póki co dodać zdjęć;/)[/QUOTE] A mnie się ciągle nie udało zabrać go na spacer :painting:. Znowu już był, więc tylko zrobiłam mu fotkę w klatce i ... póki co - wrzucę :evil_lol: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/339/denar1.jpg/"][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/1470/denar1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/836/denar2.jpg/"][IMG]http://img836.imageshack.us/img836/8061/denar2.jpg[/IMG][/URL]
-
Faith35 jest mi bardzo smutno, też miałam cichutką nadzieję, że Igarowi się uda. Jest mi dodatkowo przykro, bo obiecałam Ci wstawić jego zdjęcia. Foty nie wyszły, błysk lampy dał po oczach, ale kilka załadowałam do imageskack'a i w pracy miałam je wrzucić na forum. Ale służbowy komputer mulił i dodatkowo problemy z dogo, a zależało mi na szybkim wyjaśnieniu pomyłki z Polo. Wróciłam z pracy a tu taka wiadomość :-(. Powiem Ci coś - dowiedziałam się dzisiaj, że główny usługobiorca w mojej firmie złożył wymówienie na świadczone usługi. Obowiązuje roczny okres wypowiedzenia a po tym czasie jest koniec mojej firmy a ja ląduję na bruku z zasiłkiem dla bezrobotnych. O znalezieniu nowej pracy w moim wieku można tylko pomarzyć a ... mniej mnie to wszystko zmartwiło i zasmuciło niż wiadomość o śmierci Igara. Igar, wychudzony tak bardzo, że bardziej już nie można, aż dziwne, że sterczące kości nie przerwały skóry, nie mający siły się podnieś, ale na widok człowieka i słowa kierowane do niego machał ogonem aż dudniło o podłogę. Wzrok miał opuszczony jakby się wstydził swojego wyglądu, swojej niemocy, tego, że leży :-( [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/96/dsc03755ke.jpg/"][IMG]http://img96.imageshack.us/img96/6277/dsc03755ke.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/827/dsc03751ry.jpg/"][IMG]http://img827.imageshack.us/img827/2438/dsc03751ry.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/805/dsc03748p.jpg/"][IMG]http://img805.imageshack.us/img805/6020/dsc03748p.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/196/dsc03756h.jpg/"][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/1340/dsc03756h.jpg[/IMG][/URL] Igarku [*]
-
Sten - agonia emocjonalna - ponowna walka o jego życie.
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Harpoonka, znaczy sie rozmawiałas już z p. Jarosławem? Jeżeli to byłby kojec, to raczej nie, przynajmnie na teraz :shake: Rozmawiałam dzisiaj z "szefową", ale była jeszcze przed rozmową z p. Jarosławem, bo też miała zadzwonić. Dowiedziałam się tylko, że Sten ciut lepiej się czuje, na spacery wychodzi, zjada prawie wszystko z miseczki.