Jump to content
Dogomania

wykrywka

Members
  • Posts

    4171
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wykrywka

  1. Doskonale pamiętam Melę - dużą, kremową, szorstkowłosą suczkę, towarzyszkę Cyprysa przez krótki okres. Ale z opisu wynika, że to nie u miej byliście z wizytą. O ile dobrze pamiętam :hmmmm: była wcześniej też suczka o tym imieniu, owczarkowata, która bardzo źle znosiła zamknięcie w klatce i okaleczała się gryząc swój ogon, który w końcu trzeba było amputować. Myślę, że to o niej pisała Słonecznik. Cieszy, że są "dobre" wizyty PA :lol:, dają nadzieję, że dobrze naszycm psiakom w nowych domach.
  2. Lusia [*] Wątpię, że babsko zostanie ukarane, ale może będzie to przestrogą dla innych i dotrze do nich, że nie liczy się wielkość zwierzaka, że każda krzywda wyrządzona żywej istocie jest naganna i podlega karze.
  3. Bieżnia ma kilka biegów. Borys biega już na wszystkich po kolei :Dog_run:. Do tego stosowane jest różne zanurzenie, wiadomo im głębiej tym łatwiej, bo mniejszy ciężar trzeba dźwigać na łapach.
  4. [quote name='faith35']Jutro dodam obszerną fotorelację .... [/QUOTE] I co? Ja nic nie widzę :crazyeye: [quote name='faith35'] ... Takie dni właśnie lubię najbardziej - schronisko, aparat w ręku i robienie psom zdjęć, dużo zdjęć :evil_lol: [/QUOTE] W minioną niedzielę mnie wystarczyło do pełni szczęścia schronisko, nasze zwierzaki i Wy :loveu:
  5. [quote name='Daria_13']Może warto napisać do fundacji koci świat?[/QUOTE] Mail, który wkleiłam kilka postów wyżej, był wysłany właśnie do tej fundacji. Niestety nie było najmniejszego sygnału zwrotnego o zainteresowaniu nawet nie wspominam :shake: [quote name='Bgra']trzymam kciuki,może jednak to ten zagubiony psiak [/QUOTE] Tak to on :lol:. Krzysiu już wrócił do swoich właścicieli.
  6. Kolejny tydzień rehabilitacji rozpoczęty. Niby taki sam a jednak inny, bo ... na 4 łapach :lol:. W ostatnich dniach Borys poczynił znaczne postępy - nie tylko stanął pewnie na łapy ale używa ich świadomie, pokonuje samodzielnie nieduże odległości. Już nie leży cały dzień czekając na przesunięcie go w inne miejsce, nie posuwa na zadzie tylko chodzi - koślawo, ale bez niczyjej pomocy. Na spacerki wychodzi jeszcze na szalikach, które pomagają pokonać schody i umożliwiają dłuższy marsz. Apetyt jak zwykle olbrzymi, miłość do piłeczki bez zmian, szczekanie na wszystko i wszystkich spotkanych na spacerze coraz dosadniejsze - jakby nie chciał zostać niezauważony :evil_lol:. Borys po rehabilitacji, w poniedziałek, czekając na osobistego szofera - Kaję, która w międzyczasie "wyskoczyła" do radia [URL="https://imageshack.com/i/nhx8r0j"][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/845/x8r0.jpg[/IMG][/URL] Tutaj już "męczą" innego pacjenta, z daleka nie wygląda tak źle ;-) [URL="https://imageshack.com/i/mwby37j"][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/824/by37.jpg[/IMG][/URL] ... ale lepiej na to nie patrzyć :evil_lol: [URL="https://imageshack.com/i/nl2slaj"][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/849/2sla.jpg[/IMG][/URL] Zmęczenie po bieżni i ból po zastrzyku staje się coraz bardziej widoczne [URL="https://imageshack.com/i/muw39jj"][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/822/w39j.jpg[/IMG][/URL] [URL="https://imageshack.com/i/muq0rdj"][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/822/q0rd.jpg[/IMG][/URL] Zadumany Borysek [URL="https://imageshack.com/i/nemtkbj"][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/842/mtkb.jpg[/IMG][/URL] Filmik z ćwiczenia na bieżni i spaceru po korytarzu [video=youtube;tJA7ai9XftE]http://www.youtube.com/watch?v=tJA7ai9XftE&feature=player_detailpage[/video] Widać zmiany?
  7. Kolejny tydzień rehabilitacji za nami, następny przed nami. Od 20 stycznia Borys wrócił na bieżnię oraz dodatkowo ma zabiegi laserem. Efekty są, cieszy mnie najmniejsza poprawa, ale ... daleko do sprawności Borysa. W piątek, dawno temu, bo 17 stycznia Borys po raz pierwszy sam stanął na czterech łapach i przeszedł kilka kroków. Akurat przyszłam z córką wizyta której chyba tak ucieszyła Boryska, że zmobilizował się i witał ją na stojąco :crazyeye:. Córka krzyczała: cud, zobacz Mamo, cud a ja miałam łzy w oczach. Borys szedł dopóki starczyło dywanika, potem poległ. Od tej pory często staje na łapkach i koślawo robi parę kroków. W ostatniej rozmowie profesor Kiełbowicz zalecił podanie witamin z grupy B wspomagające układ nerwowy i mięśnie i tak już od tygodnia Borys dostaje w zastrzykach milgammę, która zawiera wit. B1, B6 i B12 oraz środek miejscowo znieczulający - lidokainę. Tak więc ćwiczymy, ćwiczymy i ćwiczymy oraz czekamy na jeszcze więcej efektów. [IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/194/o0ls.jpg[/IMG] Tutaj już po, gotowy do powrotu do domu :p [URL="https://imageshack.com/i/fkcwrpj"][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/560/cwrp.jpg[/IMG][/URL] Na stronce schroniska jest filmik, który pokazuje skrótowo jak wygląda bieżnia i ćwiczący Borys. Myślę, że co niektórzy go widzieli. Dla tych co maja ochotę: [URL]https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=FSv-O5LPVSI[/URL] W podanym niżej linku jest filmik, chyba najnudniejszy na świecie :evil_lol:, na którym Borys przez 2 minuty ... chodzi w wodzie i nic więcej. [URL]https://www.youtube.com/watch?v=UPWKUBKs8Sw[/URL]
  8. Cudownie katasza1 opisujesz zachowanie Froda :lol:. Młodego bacznie obserwuj, ciesz się każdą chwilą, upamiętniaj je filmując lub fotografując, bo ... chłopak szybko dorośnie, szybciej niż się tego spodziewasz i już nigdy więcej nie będzie ... szczeniakiem :evil_lol:. Torbę chętnie bym zobaczyła :razz:
  9. [quote name='b-b']Gdyby się zgubił to chyba pierwsze co zrobiły szukający sprawdził w schronisku? Biedny malec:roll:[/QUOTE] To co nam wydaje się oczywiste nie jest takim dla wszystkich :shake:. Nie tak dawno był przypadek, że Państwo po blisko trzech latach po zagubieniu swojej suczki zdecydowali się na adopcję kolejnego psa. Oglądając psy w schroniskowych kojcach w jednym z nich ujrzeli ... swoją psinę. Suczka też ich poznała i wróciła do domu :lol:. Wracając do Krzysia - nie jest wykluczone, że namierzyła go właścicielka, spoza miasta. Pani akurat przeglądała stronkę schroniska i prawdopodobnie to jej pies, który zaginął już jakiś czas temu. Można przypuszczać, że został znaleziony, ale po tym jak pokazał rożki "znalazca" porzucił go przywiązując do ławki w parku :angryy:. Dzisiaj miało się wyjaśnić, ale na razie nic więcej nie wiem :oops:
  10. Witaj Tofiku, dzielny z ciebie chłopak :lol:
  11. Daria_13 dzięki za odzew. Krzysiu jest obecnie na chwilowym tymczasie i to już drugim z kolei. Myślę, że kolejny tymczas to niezbyt dobrze dla niego. Chłopak i tak nie ma poukładane w głowie a przy ciągłych zmianach jest to jeszcze trudniejsze.
  12. No i jak tu się cieszyć, gdy natychmiast znajdują się kolejne "bidy" :shake:. Mimo wszystko raduję się domkiem labradorki :lol: i mam nadzieję, że już do niego dotarła.
  13. Z nadzieją, że zaglądają tutaj miłośnicy i znawcy rasy, umieszczam prośbę zielonogórskiego schroniska o pomoc w znalezieniu domu dla "małego diabełka" Krzysia: [IMG]http://schronisko.avx.pl/images/djcatalog/img_7923.jpg[/IMG] [I]"Witam, Piszę do Państwa ze Schroniska dla Zwierząt w Zielonej Górze. 9 stycznia trafił do nas pies imieniem Krzysiu. Szacowany jest na ok. 3-4 lat. [URL]http://schronisko.avx.pl/psy-do-adopcji/item/2801-krzysiu[/URL] jest to pies w typie shih tzu. Szukamy dla niego domu. Chętnych znalazło się kilku jednak ostatecznie nikt nie podjął się jego adopcji. Dlatego zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc w znalezieniu mu domu. W tym momencie przebywa na domu tymczasowym. Jest psiakiem bardzo rozpieszczonym, pokazującym swój charakter. Próbuje dominować w domu. Na co dzień jest grzeczny jednak pokazał się ze złej strony. Jest psem, który atakuje bez ostrzeżenia. Jest to klasyczna agresja. Wystarczy, że coś mu się nie spodoba od razu gryzie. Do tej pory miało to miejsce kilka razy. Ugryzł gdy wyganiano go z łóżka na którym bardzo chce spać oraz gdy chciano mu wytrzeć łapki. Nie dzieje się tak za każdym razem. Wcześniej dawał sobie wycierać łapki aż“ do momentu. Wie, że na łóżko nie wolno mu wchodzić,€“ raz schodzi bez większych oporów, innym razem trzeba go zmusić, zepchnąć i w tym momencie atakuje. Atak zdarzył się również gdy zabierano mu zabawkę:€“ stał wtedy metr dalej jednak w tym momencie nie spodobało mu się to. Wcześniej podczas zabawy pozwalał sobie wyciągnąć piłeczkę z pyska. Wczoraj obserwowała go behawiorystka. Jej opinię prześlę później. Jak sami Państwo widzicie nie jest to najłatwiejszy pies do wychowania. Wiemy, że nie będzie to proste i wymaga cierpliwości i doświadczenia. Jest nam trudno znaleźć mu dom, rodzinę, która zapewni mu to. Myślę, że możecie mieć Państwo kontakt z ludźmi z doświadczeniem przy wychowaniu takich psów. Proszę o informację czy pomożecie nam Państwo w adopcji Krzysia . W razie czego proszę o telefon pod nr 784-90-88-90 lub 695-910-385[/I]" Gdy tylko dostanę opinię behawiorysty, to wkleję ją tutaj. Pracownikom schroniska bardzo zależy na odpowiedzialnej adopcji. Rasa jest ostatnio dosyć popularna, chętnych wielu, ale niewielu jest gotowych podjąć się pracy z psem, wymagającej doświadczenia i cierpliwości.
  14. Ciocia Pani od Kręcioła wzbudziła moje zainteresowanie :razz: i zaglądam z ciekawością czy coś z tego będzie, może akurat ... dom dla Orbisa. Widzę, że Święto Kota w naszym schronisku zaowocowało wieloma adopcjami ... psiaków :lol:. Najbardziej cieszy mnie adopcja Maszka. Ponoć już drugiego dnia nowa Rodzina przysłała dobre wieści od wielkiego miśka :loveu:. Olawx - fajnie Cię tutaj widzieć :multi:. Dodatkowo, od dawna zaległe :buzi:
  15. Słonecznik, kochana jesteś :loveu:, tego mi było trzeba. Nic tak nie cieszy i nie podnosi na duchu jak wieści, dobre wieści z nowych domów :lol:. Ale ... może jeszcze trochę o ... obecnych mieszkańcach schroniska :oops:. Obawiam się, że przy najbliższej wizycie w schronisku nie będę wiedziała kogo zabrać na spacerek, zobaczę same nieznane mi psy.
  16. Jakie dobre wieści :multi:. Bardzo się cieszę, mam nadzieję, że opłacało się czekanie na TAKI domek :lol:
  17. Bogdan:hmmmm: , mam nadzieję, że ... wymyślicie inne :cool3:. Cierpliwie poczekam na zdjęcia i relacje z jego dorastania. Katasza1 nie martw się o uczucia, o przywiązanie - na wszystko przyjdzie kolej. Wierzę, że każdy z Twoich psiaków będzie kochany szczerze i głęboko, co nie znaczy, że tak samo.
  18. ... dlaczego tak pusto i cicho na wątku :mad:. Napiszcie proszę trochę o naszych zwierzakach :modla:.
  19. [quote name='kora78']i jak pecherzyk Boryska?[/QUOTE] Mija 10 dzień kuracji antybiotykiem i ... chyba jest dobrze. Mam nadzieję, że od poniedziałku Borys wróci na bieżnię :lol: Kora78 przerabiałam ręcznik, szelki, różnego rodzaju, zakładane na tylne łapy. Na pewno zdaje to egzamin w przypadku małych psów lub gdy trzeba tylko wspomagać osłabione kończyny. Gdy pies nie chodzi samodzielnie, ma bezwładny tył, to raczej ciężko :shake:. Ręcznik na podbrzuszu nie unosił tyłu, szelki wrzynały się w pachwiny. Dlatego szukałam czegoś co ułatwiłoby mi spacery z Borysem. Z początku przymierzałam się do szelek [URL]http://www.firma-admiral.pl/szelki-standard-plus.html[/URL], później zrobiłam domowym sposobem coś na wzór tego [URL]http://juliusk9-sport.pl/szelki-rehabilitacyjne-obrecz-biodrowa-p-80.html[/URL]. Okazało się, że obrzeża wszystkich trzech otworów boleśnie wrzynają się w ciało, gdy cały ciężar spoczywa na nosidełku. Dlatego pomyślałam, że nosidło musi rozkładać ciężar i w ostateczności zdecydowałam się na [URL]http://www.firma-admiral.pl/uprz---kamizelkowa-max.html[/URL], czyli połączenie nosidełka i szelek na tylne łapy. Zamówienie złożyłam ponad tydzień temu i niecierpliwie czekałam na realizację. Dzisiaj mailowo przypomniałam się i w odpowiedzi poproszono mnie o ... jeszcze jeden wymiar :-o. Zdenerwowało mnie to, minęło tyle dni kiedy potrzebna była mi ta uprząż a oni dopiero przymierzają się do szycia - zrezygnowałam, życząc sobie zwrotu przesłanej kwoty na konto. Obawiam się a z drugiej strony bardzo bym sobie tego życzyła, że lada dzień Borysek nie będzie potrzebował aż takiej pomocy przy chodzeniu. Obecnie, po tygodniu zabiegów laserem, ćwiczeń i masaży można zauważyć, że Borys przypomina sobie coraz częściej do czego służą tylne łapy ;) - macha nimi podczas chodzenia opierając się momentami na nich, potrafi dosyć długo utrzymać pozycję stojącą bez żadnej pomocy i podpórki. Myślę, że po powrocie na bieżnię efekty będą jeszcze bardziej widoczne. Caha podaj znajomej wcześniej podane linki, można znaleźć tam wiele innych akcesoriów pomocnych w okresie rehabilitacji. Można też podpatrzeć i wykonać coś podobnego domowym sumptem.
  20. wykrywka

    Kapsel & Jenny

    Jakie zjawiskowe boksioły :crazyeye:, cudowne. [quote name='joaaa']Alu????......... O mamo, już przeczytałam. To dobrze, trzymam kciuki nadal!!!!![/QUOTE] Gdzie można przeczytać? Domyślam się tylko, że coś niedobrego działo się z Indulkiem.
  21. Nie mogę się napatrzeć na to zjawiskowe stworzenie :lol:. Czy padło już gdzieś jego imię ?
  22. [quote name='faith35']Jak tam Borysek? :) :)[/QUOTE] Ciągle mamy pod górkę chociaż myślałam, że już z niej schodzimy i za moment będziemy zbiegać :shake:. Po trzech dniach ćwiczeń na bieżni, gdy wstąpiła we mnie nadzieja, w niedzielę wolną od zabiegów, Borys nie wytrzymał - załatwił się na legowisku podczas przygotowań do spaceru. Następnego dnia, również wolnego od ćwiczeń, bo było Trzech Króli, już gotowy do wyjścia w skarpetkach i na szalikach, zaczął siusiać w pokoju. We wtorek mocz dotrzymał do klatki schodowej. Załatwił się przed wejściem do windy. Co gorsze, wtedy zauważyłam też krew. Zaniepokoiłam się poważnie, nie wiedziałam czy jest to wynikiem np. przeziębienia po kąpieli na bieżni, może skutkiem wcześniejszego cewnikowania, może z powodu szalików, które uciskają na pęcherz a może ponownie ma chory pęcherz? Wiedziałam jedno, że przed następną rehabilitacją konieczna jest wizyta u weterynarza. Akurat we wtorek była awaria bieżni, zabieg został odwołany, dlatego do lecznicy dotarliśmy dopiero w środę. Borys został zbadany, potem wykonano USG pęcherza. Diagnoza: stan zapalny spowodowany zaleganiem moczu w pęcherzu, antybiotyk i rezygnacja z wody. Spacery, na początku tylko 2 dziennie z powodów technicznych, później 3, następnie 4 razy w ciągu dnia nie powodują całkowitego opróżnienia pęcherza :shake:. Normalnie pies załatwia się kilkakrotnie podczas każdego wyjścia, co chwilę podnosi łapę, mimo że nie ma już czym znaczyć a Borys nie spaceruje, nie obwąchuje - siusia tylko raz nie do końca pozbywając się zawartości pęcherza, która zalegając rozkłada się i powoduje stan zapalny. Żeby nie było długiej nocnej przerwy na pierwszy spacer wychodzimy przed 5 rano a i tak zdarzają się wpadki na klatce schodowej. Piętro, na którym mieszkamy, po codziennym myciu jest najczystszym miejscem w całym wieżowcu :evil_lol:. Wyprowadzanie Borysa jest problemem. Szaliki przy pomocy których jest unoszony wrzynają się w pachwiny, uciskają na pęcherz, powodują otarcia. Próbowałam zastąpić je ręcznikiem, wymodziłam nosidełko - wszystko z taki samym efektem, bo Borys nie opiera się na tylnych łapach :-( więc cały ciężar spoczywa na "nosidłach". Zamówiłam, bez większego przekonania, specjalistyczne szelki, czekam na ich dostarczenie. Nie spodziewam się rewelacji, bo myślę, że zmiany na lepsze nie będzie, dopóty trzeba będzie nosić tylną część Borysa. Tak więc nadal codziennie jeździmy do lecznicy na zastrzyk i żeby nie tracić czasu Borys rozpoczął zabiegi laserem z głowicą na podczerwień, które mają poprawić unerwienie tylnych kończyn oraz poddawany jest masażom i ćwiczeniom biernym. W piątek, rozmawiając telefonicznie z prof. Kiełbowiczem, wyczułam ... lekki niepokój. Mam zadzwonić za tydzień, po zakończeniu terapii antybiotykiem. Jak wynika z powyższego jest ... jak jest, nadal byle jak :oops: . Czekam by wreszcie zacząć schodzić z tej wysokiej góry.
  23. Borys jest łakomczuchem, poza tym ma prawo być troszeczkę głodny, bo dostaje zmniejszone porcje, żeby nie obrósł w sadełko, dlatego za coś smacznego jest gotowy na wszystko :evil_lol:. Dzisiaj Borys maszerował po bieżni bez pomocy ręcznika :multi:. Tylne łapy już wiedzą do czego służą, lewa jest zdecydowanie silniejsza i sprawniejsza. Jest to o tyle dziwne, bo wcześniej, po jego znalezieniu w 2007 roku, to właśnie ona była długo podwinięta i cały czas widoczne było jej ciągnięcie, nawet w okresie, gdy nie miał większych problemów z chodzeniem. Obecnie, na bieżni, lewa łapa stawiana jest prawidłowo na stopie, prawa jeszcze na podwiniętych palcach. Już wczoraj zauważyłam, że Borys ustawiony np. na dywaniku w pozycji stojącej potrafi w niej wytrwać chwilkę bez podtrzymywania :lol:. Tak Borysek maszerował w trzecim dniu ćwiczeń: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=kVJq1vKkrPU&feature=youtu.be[/URL]
  24. No dziewczyny - możemy być dumne z Borysa :lol:. Wbrew moim lekkim obawom, Borys chętnie odwiedził dzisiaj Panią Olę, wręcz merdał ogonem i niecierpliwił się czekając na otwarcie drzwi. Ćwiczył bardziej wytrwale niż poprzedniego dnia. Był moment zwątpienia, może oczekiwania, bo Borys zaczął podgryzać ręcznik od strony p. Oli. Okazało się, że to była tylko próba zwrócenia uwagi na faux pas :evil_lol:. Niewłaściwe zachowanie szybko zostało skorygowane - paczka chrupek wylądowała na blacie i Borys został nimi poczęstowany. Można było kontynuować marsz:lol: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/545/h4bz.jpg/"][IMG]http://img545.imageshack.us/img545/7822/h4bz.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/854/qs7m.jpg/"][IMG]http://img854.imageshack.us/img854/7715/qs7m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/542/22p5.jpg/"][IMG]http://img542.imageshack.us/img542/8741/22p5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/542/44bo.jpg/"][IMG]http://img542.imageshack.us/img542/2744/44bo.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/845/r7p5.jpg/"][IMG]http://img845.imageshack.us/img845/3613/r7p5.jpg[/IMG][/URL] Zdecydowałam się na rozpoczęcie rehabilitacji myśląc, że długie weekendy i kilkudniowe święta są już za nami. Zapomniałam o święcie Trzech Króli :shake:. Żeby nie było długiej przerwy w ćwiczeniach umówiliśmy się na bieżnię również w sobotę :p
  25. [quote name='Bejotka'] Niech dzwonią, niech przychodzą, niech biorą do domków jak najwięcej Ogonów :)[/QUOTE] Podpisuję się pod tymi życzeniami/żądaniami :evil_lol:
×
×
  • Create New...