JUz niedługo pojadę do Starachowic na Wszystkich Swietych, to zrobie im fotki. :lol:
Mam nadzieje, ze dam rade pojechac,ze moje małe będa dobrze się czuły, bo od poniedziałku ja i obie dziewczyny mamy po antybiotyku i siedzimy w domu.Jednym słowem szpital, sama ledwo oddycham, a te dwie małe marudy musze obsłuzyc. Jak to mama.
Myslalam, aby zakonczyc ten biezacy wątek szczeniaków, a załozyc suczce i synkowi nowy watek.
Wracając do psiej antykoncepcji. Z tego co zrozumałam tate, to doktor dał suczce tabletkę , która ma dzialac na pól roku. Jutro zapytam dokładnie tate, czy to nie zastrzyk był przypadkiem.Tata czasem myli szczegóły:shake: