Dzieki Majaa, ze pamietasz o Mustim,ja troche przez chorobe w domu wyłaczyłam sie z tego, ale wczoraj znowu go poogłaszałam.Musze mu jeszcze zrobic allegro-zaraz mu zrobie. Cos chłopak nie ma szczescia.:-(
Tata mial dzisiaj urodziny- generalnie jest coraz bardziej zmęczony.I to mnie martwi.:shake:
Suka jest na tabetce hormonalnej, psy odrobaczone, zdaje sie maja komplet szczepień (chyba tata uzupenił je po chorobie psiaków, o ile dobrze pamietam....).
Teraz jak wpadłam po świetach miał kupione u veta tabletki na odrobaczenie i odpchlenie- miałam mu pomóc je podac (szczególnie krople na insekty, bo on nie widzi dobrze, mimo dwóch operacji oczu), ale ta sie stało, ze rano nazajutrz pedem wracałam do Krakowa i nie pomogłam mu. Nie ma mu kto potrzymac tych psów.Ja chyba dopiero przyjade na Wielkanoc:(
Co do mojego maila,to takie moje refleksje,( czasem łatwiej pisac niż mówic) i nie miej wyrzutów sumienia, ze nie napisałas odpowiedzi, tym bardziej, ze widze, ze coraz gorzej w Starachowicach.