Shae, po stabilizacji stanu ogólnego decyduj się na zabieg - w tej chwili Twojemu psu najbardziej przeszkadzaropomacicze i jest zagrożeniem dla jej życia.
Nowotwory nie powstały u niej w kilka dni jak powyższe i do tej pory, jak sama widaiałaś, nie przeszkadzały cieszyć się życiem. Dopóki pies nie cierpi z ich powodu nie ma sensu go usypiać.
Guza trzustki raczej nie usuniesz, chyba, że pomyliłaś narząd.
Nemooo - rzadko jest tak, że stan psa bez zabiegu cudownie się poprawia - często suki operuje się w kiepskim stanie, bo wiadomo, że w innym wypadku lepiej nie będzie.
Nie chcę krakać wstecz, ale z tego co pamiętam, to pisano to Tobie, gdy się wahałaś.... (jeśli to nie byłaś Ty, to przepraszam.)