Byłam:( Piesek to husky labo mix, jest zabiedzony, zapadniete boki siersc wydarta i nie ma oczka lub ma cos zrobione, bardzo boi sie ludzi 3 godziny za nim łaziłam po krzaczorach i nie udało mi sie go nakarmic ani zrobic fotki dopiero jak wziełam moja psice ze soba to udało sie zrobic fotki bo piesek przywarł do ziemi i pozwolił sie zblizyc do siebie na około 4m :-/ nawet nie wiem czy to piesek czy suczka. Łazi po ulicy, torach, okolicznych krzakach Pozostawiałam mu w roznych miejscach 2 kg kiełbaski, mam nadzieje ze sobie podje chociaz. Nie mam pojecia co mam robic nie mam mozliwosci jezdzic/ chodzic do niego codziennie chociaz nie mam daleko poprostu nie mam czasu juz praktycznie na nic, mam jeszcze jechac w niedziele znowu zostawie mu jedzenie moze zrobie fotki. Nie mam pojecia co mam z Tym robic, najblizsze schronisko to Orzechowce gdzie pomagam i jestem pewna ze nikt po niego nie przyjedzie i nie bedzie sie za nim uganiał kilka godzin...
[IMG]http://img257.imageshack.us/img257/4859/p4180039wu2.jpg[/IMG]
[IMG]http://img225.imageshack.us/img225/4529/p4180035rr3.jpg[/IMG]
[IMG]http://img505.imageshack.us/img505/5013/p4180036cb2.jpg[/IMG]
[IMG]http://img218.imageshack.us/img218/1760/p4180037kq4.jpg[/IMG]
[IMG]http://img225.imageshack.us/img225/1852/p4180038ub3.jpg[/IMG]