[quote name='supergoga']Na tulenia za bardzo obolały był. Głaskanka po łebku i grzbieciku - były niejedne. Siedziałam i głaskałam psiaka, gadałam do niego. Tyle, że to hotel dla psów, w większości mieszkają tam teraz rasowe psiaki. Nie mogę niestety jeździć tam codziennie i siedzieć z Piratem, bo inne robią potworny hałas i moga tak się nadzierać przez cały czas.
On na razie nie pójdzie i nie reaguje, jest osowiały i apatyczny. To mnie bardzo martwi.[/quote]
Nie ma mozliwosci, zeby osoby z Pozniania go odwiedzały? Może obecnośc człowieka go uleczy?
U nas w lecznicach czy hotelach jest taka opcja, może byliby chętni z Poznania?