Jump to content
Dogomania

mysza 1

Members
  • Posts

    27538
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mysza 1

  1. Ja też zamykam temat Sonii, szkoda tracić nerwy, lepiej zrobić coś dla psów. Mariat, musisz zrozumieć, że kiedy ktoś zarzuca niewinnym ludziom, których znasz i wiesz jak dbają o psy takie bzdury, to krew człowieka zalewa. To Marta i Bartek mieszkają z Sonią ponad rok w jednym domu, z własnymi psami i jestem przekonana, że Sonia jest im bliższa 100 razy bardziej niż opiekunce z Krakowa a wylewanie jadu znad klawiatury z pewnością Soni nie służy.
  2. Sama przeczytaj, ja nie mam problemów z rozumieniem tekstu... A dlaczego tlumaczysz czyjeś posty ? Skąd wiesz co autor ma na myśli? Myślisz, ze w domu można uczyć chodzenia na smyczy a ten post dotyczył tylko smyczy. Ja zdania nie zmienię, bo nie jestem idiotką, której można wmówić, że czarne jest czarne ;) Ale napisz jeszcze kilka razy, a może się uda ;)
  3. Wiem o tym, to samo mogę powiedzieć o Tobie. Nie zamierzam licytowac sie na deklaracje i opłaty, bo moich 7 psów w hotelach w zasadzie ich nie ma. Ale ja pytam o wątek, na który płacę a Ty pokazujesz mi taki, na który prawie nikt nie wpłaca. Taka różnica. Poza tym, już pisałam, ale tego nikt nie zauważa, nie ma nic złego w tym, że piszemy sobie, to Irena ma zarzuty do tego wątku a do pozostałych swoich podopiecznych nie. Tu nie wolno, tam wolno. Wyraźnie mi napisała, że ma tu nie być cukierkowatości. I to mnie wkurza, bo widzę w tym zwyczajną złośliwość.
  4. [quote name='Asior']myszo, ale jaki sens ma teraz interpretowanie posta i dyskusja "co autor miał na myśli" ?? przecież każdy już wie, że teraz nie jest możliwa jakakolwiek współpraca DT z opiekunką psa... a kto na tym ucierpi?? TYLKO SONIA!!! Taka prawda.... To Ty mi tłumaczysz co autor miał na myśli przecież. ja tylko zbulwersowałam sie na nieprawiedliwą ocenę DT. Jest wyraźnie napisane, że dzisiaj jesteśmy w punkcie zero, czyli prawie dokładnie tam gdzie byliśmy z Sonią w ub. roku. Zmieniły się tylko zachowania Sonii w domu, choć może to też jest moje błędne założenie. Nie dotyczy to smyczy, bo w domu nie ma smyczy. Kto zaczął? Ja mam 4 psy u Marty i jakoś umiemy się zawsze dogadać. Pytałam sto razy o zarzuty. Podajcie wreszcie cokolwiek merytorycznego. Co takiego się stało? Bo ja tego nie rozumiem. A jeśli chodzi o Sonię to Wam jest łatwiej, bo to my ją widujemy. Inaczej kiedy pies jest daleko. Płakać mi się chce.
  5. Słuchajcie, możemy tak do końca świata. Wy interpretujecie tylko to, co Wam wygodnie. Pisząc o Bartku, chcę pokazać, że Irena nie jest sprawiedliwa, bo Ronja na to sobie nie zasłużyła. A dla mnie to wszystko jedno kto z nich jest wyświęcony. Oszustwo- nikt za mną nie leciał owczym pędem, zatajenie informacji to nie jest oszustwo? A co to jest? Jesli ktoś nie mówi prawdy? To jest trochę tak, jakby kupę zawinąć w sreberko czyli ciumkając o Sonieczce i używając zdrobnień dowalić komuś tak, żeby mu się odechcialo. I właśnie taki cel ma Irena. Asior, Ty wiesz o co chodziło Irence :) ale czytając te posty nie każdy ma taką zdolność jasnowidzenia, naprawdę. Każdy mój post jest przeinaczany. Chodziło Irence o te istotne informacje. Ludzie... Dopiero pisała o grafiku informacji. A co jakby wypadł dzień z grafika a nie byłoby "istotnych informacji" tylko zwyczajne, nieistotne. Jak daleko w ten absurd chcecie brnąć? A punkt zero nie dotyczył smyczy, zacytować po raz dwudziesty?
  6. Elmira, a możesz się rozwinąć, bo ja nie wiem o co Ci chodzi i jaki to ma związek z Sonią?
  7. Skacz mała, niech cię zauważą.
  8. [quote name='irenaka']Dziękuję Bartku, że pojawiłeś się na forum, choć znam Twoją niechęć do niego. Po pierwsze, bardzo bym prosiła, aby czytający ten wątek nie komentowali tego postu i nie odnosili się do niego. Potraktujecie ten post, jako mój wypadek przy pracy;), czyli zamiast pisać pw do Bartka lub dzwonić napiszę na wątku, to co myślę i to co mam do przekazania Bartkowi. Jeżeli masz obawy Bartku związane z przenosinami Sonii, to Cię uspokoję. Na dzień dzisiejszy nie mam takiego zamiaru, ale nie ukrywam, że mogę to zdanie zmienić. I wszystko tak naprawdę zależy od Ciebie. Sugestie, że powinnam zabierać czym prędzej Sonię od Was słyszałam zarówno w momencie awantury na wątku w sprawie leczenia Sonieczki, jak i teraz. Problem w tym, że żadna z tych osób nie bierze pod uwagę, że jesteś Ty a wypowiedzi Ronji na wątku utwierdzają ich tylko w przekonaniu, że buta i arogancja jest ważniejsza od psa. Już nie wspomnę o tym, że cześć ludzi jest przekonanych, że nawet gdyby Ronji sam prezydent napisał, że można osiągnąć pracą z Sonią bardzo wiele, to chęci z Jej strony nie ma żadnej. Więc po co ja chcę pakować fachowca w DT, generować koszty, skoro chęci do pracy nie widać? Odpowiedź jest prosta, biorę pod uwagę Ciebie i zakładam, że będziesz chciał pracować z Sonią. Jeżeli moje założenie jest błędne, co z całą pewnością prędzej czy później wyjdzie na jaw, to wówczas podejmę decyzję o przenosinach Sonieczki. Jak nie trudno się domyślić, zaufania do Ronji dzisiaj już nie mam. I wpływu na to nie miał sam fakt błędnego leczenia psa, ale braku dobrej woli później. Zatajenie informacji o konflikcie z rezydentką, brak jakichkolwiek informacji o Sonii na wątku, bo podobno nic się nie dzieje. Cały czas podkreślam, że Sonia nie jest psem prywatnym. Jest psem z Krzyczek, pod moją opieką. Na dodatek to pies na którego zbieram pieniądze na dogo i nie tylko. I to rodzi pewne obowiązkowi, czyli rzetelność informacji na wątku o psie, rzetelność i dochowanie staranności w jego leczeniu i teraz w pracy z fachowcem. Szczerze pisząc dzisiaj już mnie nie interesują tak bardzo zdjęcia Sonii i cukierkowate relacje. Stawiam w pierwszej kolejności nacisk na filmy, opisy zachowań i problemów z Sonią, bo jak widać na przykładzie filmu ze smyczą, te problemy są duże. Choć słyszę też glosy pocieszenia, że przy solidnej pracy z psem, przy maksymalnym wykorzystaniu dobrej woli DT do współpracy i wykorzystaniu wiedzy solidnego fachowca, Sonia może chodzić na smyczy w przeciągu miesiąca, góra dwóch. Ja też zrobiłam błąd, zakładając i ufając, że radzicie sobie z Sonią. Już w ub. roku, w październiku proponowałam, że opłacę pomoc behawiorystyczną Pani Patrycji i efekt jest taki, że dzisiaj jesteśmy w punkcie zero, czyli prawie dokładnie tam gdzie byliśmy z Sonią w ub. roku. Zmieniły się tylko zachowania Sonii w domu, choć może to też jest moje błędne założenie. Proponuję Bartku, abyś w tej chwili zastanowił się nad tym jak rozwiązać problem stałych i rzetelnych informacji na wątku Sonii, po drugie ja osobiście chciałabym abyś się wypowiedział na temat pracy z Sonią. Czy chcesz i możesz poświęcić duuuużo czasu na pracę, czy też uważasz, że Sonia nie rokuje i wszystko co mogła już osiągnęła. Gdybyś zdecydował się na pracę, to jak się domyślasz, będę prosić również o stałą i rzeczową informację na temat jak ta praca postępuje. Zakładam, że fachowiec, który pojawi się u Was będzie na tyle komunikatywny, że informacje też będą bardzo rzeczowe. Na dodatek behawioryści z prawdziwego zdarzenia mają w zwyczaju przesyłać sobie wzajemnie info i prosić o porady innych behawiorystów, więc jeżeli dobrze wybiorę fachowca, mam nadzieję, że Sonia będzie miała bardzo duże zaplecze;), gdyby oczywiście takowe trzeba było wykorzystać. Wyboru fachowca jeszcze nie dokonałam, ciągle szukam. Wszystko co napisałeś o pracy z Sonią przekaże dalej. Typowe: 1. Zakaz komentowania postu Bartka ( w końcu Irena tu rządzi) 2. Buta jest ważniejsza od psa- nie jest to obraźliwe dla kogoś, kto ponad rok mieszka z Sonią a od prawie roku razem z własnym stadem, każdego dnia? 3. Zatajenie informacji - nazwałam to oszustwem, bo dla mnie to jest to samo ( nie powiedzieć czy powiedziec nieprawdę), zresztą ten temat już na wątku był opisywany szerzej ale nie mam siły szukać. 4. Brak jakichkolwiek informacji na temat Sonii na wątku- !!! przecież są regularne, jak często to ma się odbywac, żeby było dobrze? 5. Brak chęci ze strony Ronji na podstawie postów na dogo, iedy każdy kto był widział wie, jak zaangażowani są oboje w pracę z psami i opiekę nad nimi 6. Zdjęcia sa niedobre, bo zdjęcia były wstawiane, cukierkowatość, o której pisałam i nie bardzo rozumiem w kontekście Sonii 7. HIT- jesteśmy w punkcie zero? Czy aby na pewno. Dla mnie to obraźliwe, złośliwe i nieuczciwe, żeby z psa sparaliżowanego strachem, który załatwia sie pod siebie osiągnąc stan, w jakim jest Sonia a ktoś podsumowuje jako punkt zero??? To nie jest przytyk, to prawdziwa ocena? Przykro mi ale ja tego nie mogę pojąć i zrozumieć.
  9. Kurde, Asior, nie czytasz uważnie. Zaraz Ci znajdę. jest póżno nie pamiętam dokładnie ale była cała akcja zaraz po tym jak Marta to napisała. Dodatkowo dzisiaj Irena to napisała jako jeden z powodów dla których straciła zaufanie. Nie musi go mieć tylko te powody dla mnie są wydumane.
  10. Jeszcze jedna uwaga- ja nie mam nic przeciwko temu, żeby na wątkach pisać nie tylko o psach. Jesteśmy ludźmi, można sobie pogadać. Zaczęło sie od tego, ze Irena napisała, ze tu ma nie być cukierkowatości oraz regularnie informacje o Soni. Zarzuciła tez brak tej regularności (dzisiejszy wpis) Jako riposta zapytałam więc dlaczego te zasady obowiązują tutaj a na innych wątkach podopiecznych Ireny nie? Czy to nie jest osobista wycieczka do Ronji?
  11. Jutro poogłaszam, dzisiaj miałam cięzki dzień w pracy przerywany nerwami na dogo ;)
  12. a ja wpadłam Kraków pozdrowić :evil_lol: mamy tam ogromną oglądalność ;)
  13. Strasznie mi szkoda tej suni, naprawdę. Rozmawiajcie do woli tylko czasem, pomyślcie o Sonii zamiast nakręcać spiralę nienawiści. Dziwsz się, że piszę to, co myślę? Że widząc Sonię i ciesząc się kiedy za każdym razem jak przyjeżdzam jest fajniejsza, przybiega po smakołyk, jak patrzę jak Marta ją trakuje a potem czytam na wątku o tym, że to Marta to oszustka, bo napisała o czymś poźniej (mimo, że wyjaśniła), że mimo, iż niczego nie obiecywali a Sonia zrobiła postępy czytam, ze prawie żadnych nie zrobiła to szlag mnie trafia? Dla mnie to jest ludzki odruch a wyjątkowo nienawidzę obłudy i niesprawiedliwości. A Soni bardzo mi żal, szczerze.
  14. Marysiu55, różnica jest zasadnicza- Miś nie ma deklaracji stałych i żadna z Was go nie wspiera. Natomiast ja płacę na Patosa ponad rok. Poza tym, raz lub dwa w tygodniu są nowe zdjęcia i sprawozdania na temat psa. Tego tam nie znalazłam. Za to jak widać pełno ciekawskich, którzy ani nie wesprą dobrym słowem ani kasą tylko przychodzą żeby potem mieć tego typu argumenty w rękawie. Pouczające :p W temacie zatajania- gdybyście zaczęły uważnie czytać, pewnie byście zauważyły to, co napisała Marta- nie miała wcześniej pewności, że to była ścinka między Sonią a Ciuciugową, dopiero kiedy to zaczęło się powtarzać, uznała, że trzeba o tym napisać. Gdyby chciała coś taić to wcale by o tym nie pisała. Jak można od razu uważać, że ktoś jest krętaczem i oszustem? Tymczasem Wy, bardzo sympatycznie od razu podważacie Jej uczciwość. Z pewnością nie jest to miłe, a Marta nigdzie nie podważa Waszej... Ja zawsze jestem obiektywna. Przyjmijcie do wiadomości, ze Marta i Bartek, mają to samo zdanie, wspólnie zajmują się zwierzętami, więc Jego posty powinny być tak samo ważne jak Jej. Tymczasem Irena, z nieznanych powodów urządza nagonkę na Ronję a wyświęca Bartka. Posty Ireny nie są pozbawione animozji osobistych, są złośliwe i wyraźnie pokazują jak jest naprawdę.
  15. [quote name='megii1']A po co? Przecież Ty i tak mnie ani Amigo nie odwiedzasz:) Czujemy się oboje zaniedbani.[/QUOTE] Uspokój się, bo dzisiaj mam wysokie ciśnienie. ;) [quote name='morisowa']Mogę :) (kwl Cię rozszyfrował - mówił, że tak będzie ;p )[/QUOTE] Jestem mało skomplikowana ;)
  16. Irena kłóci się nie tylko z Niepołomicami, także z Anią z Brodnicy, Ronją... Teraz Ronji też cudną łatkę przypniecie, że przecież były powody. A może ktoś mi jasno napisze, jakie to powody? A może to nie z hotelami jest problem.
  17. Asior, nie przegięłam niestety. Jak komuś zależy na psie to podróż pociągiem która zajmuje 3 godziny to nic strasznego. Każdy z nas ma pracę, obowiazki chore psy itd. Evelin jest z Białegostoku a regularnie bywa u Ronji. Chcieć to móc a ponad rok to masa czasu. Dlaczego Irena jest nietykalna i na jej temat nie wolno niczego napisać? Święta krowa? Jeżeli uważacie, że pomoc Sonii opiera się na nauce chodzenia na smyczy, nie doceniacie i nie widzicie postępów które zrobiła to Wy macie problem. I nie pomogą zionące ikonki. W nosie macie tego psa i tyle. Kasa się skończyła to nagle zaczęły się problemy z DT, dziwne, nieprawda? W Niepołomicach Sonia przez rok nie zrobiła kroku do człowieka, teraz przychodzi prosząc o głaskanie ale to jest nieważne, behawiorysta i smycz nagle jest najważniejsza. Guzik Was Sonia obchodzi, taka jest prawda. Zero, nic. Z pewnością opuści dom Marty i Bartka, miejsce które dla niej jest bezpieczną przystanią. Straszna szkoda, że kiedyś Sonia trafiła na taką opiekunkę, bo jej przyszłość widzę w czarnych kolorach przez czyjeś chore ambicje. Asior cudownie, że tak pięknie cytujesz nasze posty, szkoda, że nie widzisz tych, w których Irena pisze, że Sonia przez rok nie zrobiła prawie żadnego postępu a została przywieziona jako trup załatwiający się pod siebie... Czy Wy nie rozumiecie, że nam cały czas o to chodzi. Że ja mam w nosie Wasze urażone ambicje, chore wywody? Że my w kółko piszemy, że chodzi o postępy Sonii, których NIKT nie chce zauważyć. Wy tylko koło Macieju o smyczy. Gonia, a co Ty wiesz o Sonii? My się Irenaki nie czepiałyśmy to ona zaczęła czepiać się Marty. Wystarczy poczytać wątek. Marta i Bartek przez ponad rok mieszkają z Sonią, jest im bliższa niż każdej z Was czy nas i dla nich jest ważna. A dla Ireny chyba średnio skoro tak bardzo chce ją od nich zabrać. ( no chyba, ze nauczy się chodzić na smyczy). Czy to jest na pewno najważniejsze? Przecież od tego się zaczęło. A Irena celowo wywołała dzisiaj dyskusję na wątku, co ją niezwykle zresztą ucieszyło. Grunt to mieć dobre powody do zabrania Sonieczki ;) To dokąd Sonia jedzie? Do Jamora? Och mówiłaś Irence że tak będzie, no proszę a przecież to my się namawiamy na pw. Coś takiego.
  18. [quote name='morisowa']Megii1, to umówmy się na sobotę :) Antybiotyk czeka, dokupię też Essentiale i Heparegen, bo do badań kontrolnych nie starczy. No i masz rękawiczki z bazarku :)[/QUOTE] A możesz dać Magdzie moje orzechy?:p
  19. Podnoszę Emisię.
  20. Powinnyście zobaczyć na żywo Sonię, Martę, Bartka, popatrzeć a potem pisać. Zarzuty Ireny są całkowicie bezpodstawne i takie są fakty. Brak regularnych relacji z DT powoduje utratę zaufania? Regularne relacje zawsze były a jeśli ktoś oczekuje codziennych sprawozdań to może niech będzie sprawiedliwy i regularne sprawozdania niech będą także na innych watkach zamiast pitolenia o goferkach. Próbowałam dowiedzieć sie czegoś o Patosie, na którego od ponad roku płacę kasę ale niestety, przedrzeć się przez te bzdury nie sposób... Nie zamierzam dyskutować, bo jak widać Ci, którzy nigdy nie widzieli psa są najmądrzejsi znad klawiatury. Relacje z DT popsuła Irena swoimi podejrzeniami i zarzutami wyssanymi z palca. Może naprawdę już czas zabrać Sonię do takiego Jamora czy innego szkoleniowca, dzięki stosowanym metodom za miesiąc Sonia zacznie chodzić na smyczy a Irena i spółka będą triumfować. I znajdzie się od razu domek w mieszkanku :) w bloczku. Nie byłyście w Krzyczkach, nawet sobie nie wyobrażacie co ten pies przeszedł, nie widziałyście jej i nigdy nie zrozumiecie ani Soni, ani Marty ani mnie. Goniu, co prawda nie do końca chyba znasz wątek i przypadek Soni ale napiszę, że to co widzisz na filmach to wbrew pozorom, już jest postęp. Niewielki ale jest. Wydaje mi się jednak, że chodzenie na smyczy nie jest najważniejsze. Przyczepiłyście się akurat do tego, bo to wygodny argument przeciwko hotelowi, bo tego Sonia nie potrafi. Cała reszta nie jest dla Was ważna. Zdjęcia zamieszczone przez Ewę Martę zostały skomentowane dopiero po pytaniu Marty czy się podobają. A wiadomo, że pokazały coś, o czym wcześniej nikt nie marzył. Teraz nagle najważniejsze, żeby Sonia na smyczy chodziła. Jedynym powodem, dla którego to wszystko piszę jest SONIA. Z pewnością Marta ma milion chętnych na każde miejsce w hotelu, bo każdy wie, jak tam traktuje się psy. A na takie zarzuty na pewno sobie nie zasłużyła. Zmiana miejsca to dla Sonii okropny szok ale tak dłużej być nie może. Jeśli za wzorową opiekę dostaje się takie podziękowanie to dla mnie jest to co najmniej niezrozumiałe. A o co chodzi z warszawiakami? Jestem rodowita i jestem z tego dumna :)
  21. Ja tak zapytam z ciekawości, bo nie jestem na wątku od początku- wiadomo jaka jest przyczyna ślepoty Jurysia?
×
×
  • Create New...