Jump to content
Dogomania

mysza 1

Members
  • Posts

    27538
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mysza 1

  1. A Hugo w końcu u Gajowej czy nie? Już mi się miesza. Edit: już doczytałam ;) że tak. Dobrze. Ogłoszenia ma? Tekst jakiś jest?
  2. [quote name='asiaf1']Przepraszam za offa ale proszę podnieście czasami Hugo. Miś ma tylu fanów a do Hugo nikt nawet nie zajrzy:-( [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195373-HUGO-w-typie-owczarka-niemieckiego-prosi-o-grosik-na-hotel-i-leczenie[/URL].[/QUOTE] E tam, bywają dni, że do Misia też nikt nie zagląda ;)
  3. Gonia, a uważasz, że jesteśmy w prawie tym samym punkcie? Bo jeśli tak to powinnaś poznać Sonię kiedy do Marty przyjechała i teraz. I tyle. A poza tym, mnie obruszyły inne, niesprawiedliwe słowa wobec Marty, bo wiem i widzę jak traktuje psy. A personalne wycieczki mnie nie interesują, naprawdę.
  4. [quote name='irenaka'] Problem w tym, że żadna z tych osób nie bierze pod uwagę, że jesteś Ty a wypowiedzi Ronji na wątku utwierdzają ich tylko w przekonaniu, że buta i arogancja jest ważniejsza od psa. Już nie wspomnę o tym, że cześć ludzi jest przekonanych, że nawet gdyby Ronji sam prezydent napisał, że można osiągnąć pracą z Sonią bardzo wiele, to chęci z Jej strony nie ma żadnej. Więc po co ja chcę pakować fachowca w DT, generować koszty, skoro chęci do pracy nie widać? Ja też zrobiłam błąd, zakładając i ufając, że radzicie sobie z Sonią. Już w ub. roku, w październiku proponowałam, że opłacę pomoc behawiorystyczną Pani Patrycji i efekt jest taki, że dzisiaj jesteśmy w punkcie zero, czyli prawie dokładnie tam gdzie byliśmy z Sonią w ub. roku. Zmieniły się tylko zachowania Sonii w domu, choć może to też jest moje błędne założenie. Czy teraz widać informację o punkcie zero i braku postępów czy powiększyć trzcionkę? Brak chęci ze strony Ronji, buta i arogancja ważniejsze od psa. To niej jest obraźliwe? To sprawiedliwy osąd postępów Sonii? Bo według mnie nie i dlatego nie umiem siedzieć sobie i patrzeć na takie mądrości nie komentując ich.
  5. Chodzi właśnie o to, że to Marta zaproponowała, żeby behawiorysta przyjechał do Soni i zobaczył ją na żywo a tymczasem Irena zaprasza na wątek specjalistów, co wydaje mi się dziwne, bo pomóc suni przez internet jest cięzko. Sonia potrzebuje pomocy w realu. Mimo to, Marta przecież podziękowała za rady i napisała, że od jutra zaczną ćwiczyć z Sonią według wskazówek. A na to Irena odpisuje, ze Marta nie widzi szans dla Soni i nie jest zaangażowana... Pisanie, że chodzenie na smyczy jest ważniejsze niż zsocjalizowanie psa, jest totalną bzdurą i każdy behawiorysta to powie. Pewnie, że można ją uczyć ale tak jak już pisałyśmy nie smycz jest tu sednem. Chociaż fajnie by było gdyby zaczęła na niej chodzić i każdy przyznaje, że behawiorysta to dobry pomysł. Tylko, że nie chodzi wyłącznie o smycz ale o wszystkie pozostałe lęki Soni. Jesli chodzi o postępy Soni- Ty je Goniu widzisz ale Irena wyraźnie napisała, że po roku pies jest w takim samym stanie (na poprzedniej stronie jest cytat Evelin) Dlatego właśnie mnie takie słowa poruszają, bo widzę w tym złośliwość a nie troskę o psa.
  6. [quote name='koosiek']A Wiśnia to nie jest przypadkiem pies z jakiejś budowy, który kiedyś był w Andzie w Konstancinie? Chyba coś miał z łapą?[/QUOTE] Ten sam Wiśnia :)
  7. Ale przecież byłoby miło gdyby tą energię poświęciła na potrzebujące psy, zabrane do szczecińskiego schronu i na przykłąd zrobiła im ogłoszenia. Tylko tyle a mozna uratować psa...
  8. Przecież Marta sama zaproponowała przyjazd specjalisty.... Zajmowanie sie bahawiorem przez internet to chyba kiepski pomysł więc wątpię, żeby obecnośc i sześciu specjalistów pomogła. Wystarczy jeden, ale w realu. Podsunęłam nawet pomysł dobrego specjalisty, nie znam osobiście ale wiem jakie były skutki stosowania się do jego zaleceń ale ponieważ jestem z kręgu zła to jakoś moja sugestia, jak zwykle, została niezauważona.
  9. My niczego nie mylimy, a Ty zawsze odwracasz kota ogonem.
  10. [quote name='gonia66']CHyba nie przeczytałyście dokładnie postu Irenaki dziewczyny...rozumiem, ze bronicie Ronii , którą dobrze znacie, ale ja wywnioskowałam, że nie wszystko jest na watku napisane, odnośnie relacji Irenaki i Ronii...a może jest, a ja nie zauważyłam...W każdym razie ja zrozumiałam, że sporo sytuacji i zdarzen zadecydowałao prawdopodobnie, ze Irenaka straciła zaufanie do Ronii...ale nigdzie nie napisała, że Ronia jest bez serca czy zła..Miała prawo wyrazić swoja opinie..tak czuje i o tym napisała... Rozumiem juz, że póki co, nie są przewidziane przenosiny Sonieczki i czekamy na fachową pomoc z zewnatrz... Mnie tez bardzo podobala się wypowiedź Bartka i jakoś uspokoiła, bo czuje w niej ogromne serce i checi, czego niestety w ostatnich przynajmniej postach Ronii nie widzę, choc absolutnie nie twierdze, że nie ma serca dla zwierzat...nie znam Jej, ale Bartka tez nie znam:( Pewnie, że widac ogromne postepy w zachowaniu Sonii..i na pewno wszyscy sie z tego cieszą...to, co było..a co jest..ale nie można na tym poprzestać...Skoro irenaka chce wybrac i wysłac behawiorystę do Sonii, to wstrzymajmy się z kłotniami, zobaczymy, jakie będą rokowania względem Sonii wg."fachowca"... A uważasz, że Sonia nie zrobiła postępów będąc u Ronji? To nie jest zarzut? To sprawiedliwa ocena? Bo może ja tez czegoś nie rozumiem? A pisanie o barku chęci, zaangażowania? Skąd takie pomysły, dlaczego kogoś stawia sie w takim swietle?
  11. Przy okazji wizyty u Emisi, będzie można jej kupować zabaweczki :loveu::multi:
  12. Czyli niepotrzebnie robiłam allegro Kai. Trudno. ;) Postaram się szybko ją ogłosić ale marnie stoję z czasem.
  13. Po przeczytaniu wpisu Irenaki przeszła mnie gęsia skórka. Trzeba poznać Ronję i bywać w Jej domu, żeby zrozumieć, jak traktowane są tam psy. KAŻDY jest bardzo lubiany, o każdego dba się jakby był jedynym, wyjątkowym. Nieprawdą jest, że z psami pracuje Bartek a Marta nie, z pewnością Bartek to potwierdzi. Marta, pomimo pracy zawodowej, poświęca cały swój wolny czas hotelowiczom i własnym psom. Psy są jej pasją i miłością. Opieka nad nimi jest wzorowa. Bywam tam regularnie, widzę jaki jest stosunek do psów i jak traktowana jest Sonia. Prawda jest taka, że Sonia od zawsze bardziej lubiła Bartka, ale nie oznacza to, że nie lubi Marty czy też, że Marta nie poświęca jej czasu, o woli nie wspominając. Nie wiedziałam, że oddając Sonię do Ronji, zostały postawione cele typu chodzenie na smyczy. Byłam pewna, że chodzi o to, żeby Sonia otwierała się na ludzi i jak wszyscy wiemy zrobiła ogromne postępy. Co takiego nagle się zdarzyło, że Sonia musi w ciągu miesiąca zacząć chodzić na smyczy? Jeśli chodzi o sposób wypowiedzi Marty, określony przez Irenakę to prawda, Marta skończyła z cukierkowatością kiedy zaczęto Ją traktować jak idiotkę tylko dlatego, że weterynarze mieli plan leczenia, który nie podobał się opiekunce. Nie widzę związku z osobą Marty ale to Jej się oberwało. Relacje na wątku były, nie wydaje mi się, żeby było konieczne, żeby były codziennie, nie popadajmy w przesadę, zwłaszcza jeśli chodzi o psa, którego postępy z dnia na dzień są nieznaczne. Ani Marta, ani Bartek, nie są behawiorystami, owszem, mają wiedzę o psach ale nie sądzę, żeby oczekiwanie cudów było sprawiedliwe. To nie jest hotel ze szkoleniem, a zapewne wiele osób wie, jak szkoli się takie psy jak Sonia, żeby zaczęły chodzić na smyczy w miesiąc. Pytanie tylko czy chodzi o czyjeś ambicje czy o Sonię.... Myślicie, że jak Sonia zacznie chodzić na smyczy to nagle ustawi się po nią tłum domów? Tu nie o smycz chodzi... Irena, uważam, że Twoja wypowiedź była szalenie niesprawiedliwa, nawet raz nie odwiedziłaś Sonieczki, którą tak kochasz, nawet nie zobaczyłaś jak na żywo wyglądają relacje między Sonią a opiekunami. Nie ma żadnych merytorycznych podstaw do wypisywania takich obraźliwych postów pod czyimś adresem. To Ty zaczęłaś tu wojnę, zupełnie nie wiadomo z jakiego powodu. Zaskakujące jest to, że kłócisz się z każdym właścicielem hotelu, że każdemu masz coś do zarzucenia i z całą pewnością nie chodzi tutaj o dobro psa. Życzę Soni jak najlepiej, z pewnością najlepiej by jej było tu, gdzie jest ale nie wiem czy jest szansa na to, żeby w takiej atmosferze współpraca mogła mieć miejsce. Według mnie nie ma. I tylko psa szkoda.
  14. [quote name='koosiek']O, właśnie tych fotek szukałam ;) Mysza, będziesz ją ogłaszać? To ja wezmę się za ogłoszenia szczylków.[/QUOTE] Na razie zrobiłam wszystkim allegro, i szczylkom i mamie. Ok, to inne portale zrobię mamie.
  15. [quote name='idusiek']nowe foty maluchów i mamy,robiła dzisiaj marlena jak zabierała czarnego chłopczyka: [IMG]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs920.snc4/73340_1203417782618_1743828867_354894_4308405_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash2/hs463.ash2/73619_1203414662540_1743828867_354870_6927034_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash2/hs394.ash2/67196_1203414422534_1743828867_354869_8283205_n.jpg[/IMG] nawet pani Basia się załapała na zdjęcie... [IMG]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs911.snc4/72453_1203415182553_1743828867_354874_2767864_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash2/hs452.ash2/72555_1203415382558_1743828867_354876_4110240_n.jpg[/IMG] [/QUOTE] A nowych fotek mamy nie ma? Domowych? Bym ją ostrzej ogłosiła.
  16. [quote name='Tora&Faro']Jakieś mam:) po kąpieli i jak się bawi zabaweczką, miałam wczoraj wstawić ale zajęłam się bazarkiem;) Moltonkowi naprawdę trzeba szybko domku szukać bo się w nim zakochuję z dnia na dzień coraz bardziej, jeszcze trochę i będzie kłopot;)[/QUOTE] No no, to tym bardziej;). Ja bym chciała portreciki jakieś, akurat jutro bym allegro zrobiła, a może i dzisiaj, bo w weekend długi ludzie będą szukać na pewno ;)
  17. Mam już lepsze zdjęcia, wstawię w wolnej chwili, najpierw muszę pozmniejszać.
  18. Strasznie się martwię o te nerki, ja bym trochę Tosię przepłukała jednak, wszystko jedno czy po lekach czy nie ale zawsze lepiej wcześniej. Ale ja się nie znam ;)
  19. A jak zabierałyście ostatnio szczeniaki to w schronisku jeszcze jakieś zostały?
  20. Gosia, masz fotki Moltonka? Ogłoszenia by się przydało zrobić ;)
  21. Aaaa, myslałam, że nie chodzi na smyczy. Ok, przy okazji załatwimy mniejszą ;)
  22. P.S. I duzo tańszy ten Butcher's , Animonda 800 g droższa niż Butcher's 1200. Hm.. Jednak tańsze lepiej Wisienkowi służą.
  23. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: bonusik jest najlepszy, podobnie jak kupa, która najlepiej, żeby rosła na drzewku :evil_lol: Butcher'sa kupowałam, kiedyś dla Bianki zwanej Larą i nie mogłam znieść jego zapachu, wydawał mi się paskudny. A Animonda tak ładnie pachniała, że wybrałam tą. Niestety tym razem Wiśni nie posłuzyła...
×
×
  • Create New...