-
Posts
3237 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zonia
-
Robi odszedł za TM.......Nie dostał szansy od losu..... Tylko człowiek może bez wyrzutów pozostawić swojego przyjaciela, który wiernie służył, pocieszał, witał merdaniem ogonka przez wiele lat...Właśnie to spotkało Robiego. 5lat temu trafił do schroniska...-przyczyna?-Nie wiemy...Chyba tylko ludzka głupota, bo jaki jest powód porzucać tak kochanego, łagodnego, wesołego, miłego, nie absorbującego psa....:crazyeye::mad: Robi tyle czasu siedział zapomniany w schronisku...Zestarzał się tam....Teraz ma malutkie szanse na znalezienie swojego domu...:-( Robi jest uroczym, już starszym psiakiem(ok.8lat). Jest średniej wielkości. Bardzo łagodny, miły, nie absorbujący, spokojny, grzeczny...Każdej osobie i każdemu psu życzę takiej chęci do życia, takiej radości i takiej aktywności jaką ma Robi. Gdyby nie ta siwa mordka nikt nie poznałby, że to starszy pies...Na spacerkach biega, uwielbia aportować patyki, gdy stajemy przy samochodzie to żwawo dopomina się(zrzędzeniem:p) o miskę makaronu:lol: Gdy ktoś go zaadoptuje na pewno spędzi z nim jeszcze wiele wspaniałych lat! Kontakt:[email protected] tel.606 210 658 BARDZO PROSZĘ WSZYSTKICH O POMOC W ZNALEZIENIU DOMU DLA Robiego! NIE MOŻEMY GO TAM SAMEGO ZOSTAWIĆ! ON ZASŁUGUJE NA LEPSZE ŻYCIE, NA KTÓRE ZASŁUGUJE KAŻDY ZWIERZAK! NIECH SPĘDZI GODNĄ STAROŚĆ! BARDZO POTRZEBNA TEŻ POMOC W OGŁASZANIU! (trochę zaplątany w smyczkę...:p) Śliczny tekst napisany przez Marysię55:Rose: Czasami gorszym od koszmaru śmierci jest koszmar bycia ciągle żywym i nikomu niepotrzebnym. Robi miał w życiu pecha , ktoś inny powie nieszczęście ale to nie zmienia faktu , że trafił w ręce człowieka dla którego życie wiernego i oddanego przyjaciela nie przedstawia żadnej wartość. Dla niego pies to tylko zwierzę, nie widział w nim istoty którą Bóg obdarował w takie same uczucia jak nas ludzi. Przyjął tego psa pod swój dach, ofiarował mu namiastkę wspaniałego życia, dał poznać smak bycia szczęśliwym. Robi wierzył, że tak będzie zawsze, że urodził się pod szczęśliwą gwiazdą. Niestety życie weryfikuje te marzenia czasami w bardzo okrutny sposób. Przyszedł moment kiedy jego pan postanowił pozbyć się go w najokrutniejszy sposób na jaki stać tylko człowieka. Tak niewiele potrzeba aby uszczęśliwić psa, ale jeszcze mniej potrzeba aby go zranić i sprawić by z jego oczu popłynęły łzy. Pod pozorem wyjścia na codzienny spacer przyprowadził Robiego do warszawskiego schroniska na Paluchu i zostawił nie oglądając się za siebie, nie mając odwagi popatrzeć w przerażone oczy psa , któremu nagle zawalił się cały świat. Robi został sam ze swoim bólem, tęsknotą i rozpaczą. Został sam wśród zgiełku schroniskowego życia, wśród przepełnionych boksów pełnych psiego smutku i beznadziei. Wpatrywał się w każdego człowieka, który zbliżył się do żelaznych krat jego celi z nadzieją, że dojrzy swojego pana. Potem zaczął spoglądać już za każdym człowiekiem, który przechodził obojętnie obok nie zwracając na niego najmniejszej uwagi pomimo, że Robi całym sobą błagał o odrobinę zainteresowania, merdał przyjaźnie ogonkiem, a jego psie oczy błagały „ zabierz mnie ze sobą, weź mnie do swojego domu, ja nie jestem zwyczajnym psem, ja będę radością twojego życia, nadam mu sens”. Ktoś kiedyś powiedział: pies , którego kochasz nie będzie już zwyczajnym psem. Robi jest uroczym około 8 letnim, czarnym psiakiem średniej wielkości. Jest sympatyczny, nieabsorbujący, grzeczny i spokojny. Uwielbia spacery, kontakt z człowiekiem, aportowanie i… makaron . To pies, który jest bardzo aktywny, ma ogromną chęć do życia i lubi się bawić. Za sprawą swojego pana, został skazany na więzienie zwane schroniskiem, dostał zaocznie wyrok dożywocia wydany przez człowieka, któremu Bóg dał władzę, na którą sobie nie zasłużył . Człowieku, mówią, że jesteś największym osiągnięciem ewolucji - nie wstyd Ci patrząc na los jaki zgotowałeś temu psu?? Przecież to Ty pozwoliłeś, aby ten pies obdarzony cechami, które może mu pozazdrościć niejeden człowiek spędził 5 lat swojego jakże krótkiego psiego życia na wspominaniu tych kilku chwil jakie los mu ofiarował u boku własnego pana. Czy naprawdę te kilka chwil musi starczyć na resztę jego życia. Robi dalej kocha ludzi, zapomniał już kto zafundował mu takie życie licząc w swoim psim serduchu, że jednak pojawi się ten jeden, jedyny człowiek który pochyli się nad nim, dostrzeże w nim swojego przyjaciela i da mu kawałek podłogi w swoim domu. Przecież wiemy, że tylko dzięki przyjaciołom możemy przeżyć całe życie jak wspaniałe, szczęśliwe dzieciństwo. Robi bardzo pragnie nadrobić stracony czas spędzony w schronisku, są w nim niespożyte pokłady miłości do ludzi. Ma przed sobą jeszcze sporo lat życia. Pozwól mu udowodnić sobie, że jest jeszcze komuś potrzebny, a bycie żywym nie musi być koszmarem. Pomóż jemu a może i sobie , zastawów się przez małą chwilę czy nie warto właśnie z takim cudownym psem iść przez życie. Spróbuj , a na prawdę warto !!!!!! … to może być najważniejsza decyzja w Twoim życiu !!!!!
-
Ja się też bardzo chętnie przyłączę do akcji;) tylko nie mam pomysłu co miałabym zrobić....mogę jakieś materiały powstawiać, mieszkam w W-wie więc jak jakiś festyn to się przyłączę, jestem też wolontariuszkom Na Paluchu więc mam masę zdjęć, czasem poświęcamy też czas na te psy z geratrii więc mogłabym też jakąś bidę wypatrzyć.. To wątek mojej suczki, która po 10latach w schronisku znalazła dom:lol: http://www.dogomania.pl/forum/f85/10-lat-w-schronisku-ewa-szuka-domu-los-sie-do-niej-usmiechnal-d-86071/ Jak Ewka się trochę już tam oswoi(bo poszła niedawno) to mogę przeprowadzić z Panią "wywiad"jak to jest zaadoptować staruszka;) A zobaczcie na tego biednego, starego jamnisia(też mój)...jak ktoś mógł zostawić go w schronisku....! http://www.dogomania.pl/forum/f85/tylko-czlowiek-mogl-zrobic-tak-malutkiemu-jamniczkowi-juz-w-domku-135419/ A oto moja ulubienica-Fredzia:loveu: też staruszka, w schronisku od 2006roku... A to jej kolega z klatki-Rekinek, też staruszek, a na dodatek doln~ą szczękę ma cofniętą-tak jak rekin....:-( To ich wątek:http://www.dogomania.pl/forum/f28/latek-pimpek-fredzia-rekinek-cztery-paluchwe-zapomniane-psiaki-137980/index2.html
-
Na górę!!!!!!!!
-
Lady już w nowym domu!wszystkiego dobrego księżniczko!!!
zonia replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Biedulka....Zaznaczam i podnoszę;) -
Pokazujemy śliczną mordkę;) Ogłoszenia zaczynam od niej;)
-
Nieduży Puzon...czeka już tak długo...!LOS SIĘ DO NIEGO UŚMIECHNĄŁ:D
zonia replied to zonia's topic in Już w nowym domu
W piątek moja mama była w odwiedziny u Puzona. Od razu ją poznał, wylizał...Psiak ma tam cudownie, Państwo są nim zachwyceni, on nie opuszcza Pana na krok. Wszyscy go tam kochają:loveu::lol: [URL]http://i39.tinypic.com/rlxea9.jpg[/URL] [URL]http://i42.tinypic.com/23std9c.jpg[/URL] -
10 Lat W Schronisku!!! Ewa Szuka Domu!!!-LOS SIĘ DO NIEJ UŚMIECHNĄŁ:) :D
zonia replied to zonia's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam niedawno do Ewki. Wszystko jest OK. Dopiero teraz się przyzwyczaja, już uczy się innych rzeczy od pozostałych psów-zaczyna chodzić za Panią;) Jej właścicielka najbardziej jest zdumiona tym, że gdy zapina Ewke na smycz ona od razu wyrywa i ciągnie w stronę samochodu i obchodzi go do o koła i szuka michy z jedzeniem, bo jak była w schronisku to spacer się tak zaczynał-zapięcie na smycz, ciągnięcie do samochodu z którego była wyciągana miska dla pieska:p;) Mamy zamiar odwiedzić Ewkę w nowym domku, ale chyba poczekamy trochę jak Ewka się tam oswoi;) Będziemy zdawać relacje. -
[quote name='KWL']Szczerze mówiąc nie do końca wiem gdzie :-) W niedziele tylko dowiedziałem się że Filtza przeniesiono gdzieś w tamtą okolicę ale nie miałem czasu sprawdzić gdzie dokładnie. Filtz aktualnie nie jest całkowicie kudłaczem :-) Jest ostrzyżony na lwa :-)[/quote] A...chodzi o tego. On jest w sektorze "2" pierwsza klatka po lewej;)
-
Owczarki kaukaskie i w typie, mixy, rasy pokrewne. Wątek zbioczy.
zonia replied to KWL's topic in Już w nowym domu
[QUOTE] Jak go przenieśli, to sprawdziłam gdzie. Boks Zoni. Tak, miałam się z nią umówić, że to kudłate cudeńko moje jest. [/QUOTE] Ja piszę na wątku Paluchowym a tutaj o nim mowa...:p To co z nim będzie...? Zostaje u mnie czy go gdzieś przenosicie...? Jeśli chcecie przenieść to bardzo proszę wtedy kiedy ja będę to wrzucę tam coś swojego(to będzie minus jedna klatka-bo nie wyrabiamy...) -
[quote name='KWL']Wystarczy się dogadać na wspólne spacery. Przypuszczam że któreś z nas zawsze chętnie Belfasta weźmie, tym bardziej że chyba mamy też tam drugi wybieg z FFFiltzem i mam nadzieje od jutra jego ukochaną kudłatą kulką - sunieczką. Z jakiegoś powodu zostały rozdzielone a sunia w Filtza wpatrzona jak w obrazek :-)[/quote] Nie, spacery to nie problem;) Możemy z nim wychodzić, jak nas nie ma to może będzie z nimi wychodzić nasza koleżanka bo przeniosła tam swoje suczydło, tylko myślałam, że może Wy będziecie chcieli się nim zająć, ale jak na razie nie macie miejsca to my się nim zajmiemy;) [QUOTE]tym bardziej że chyba mamy też tam drugi wybieg z FFFiltzem[/QUOTE] Obok tej klatki...?:razz: Jeśli tak to nie tam....my zajmujemy się całym tym "rządkiem" i nie ma tam już żadnego kudłacza....:razz:
-
[quote name='APSA']PL XVI, kilka klatek za Herkim i Suzi? To właśnie rudy gryzł, miał na sobie krew tego staruszka, co przełożył łeb. Chociaż głównie atakował ten większy z klatki obok. Zonia, czy ten staruszek z klatki rudego to był Wasz pies?[/quote] Osz to gadzina jedna....:angryy: chodzi o takiego owczarkowatego starucha...? To nie nasz pies-wsadzili go do Rudego i na spacerze z nim byłyśmy chyba tylko raz...A o co dokładnie chodzi...w sobotę niestety nie zdążyłyśmy wyjść z Rudym....:shake:
-
O tak.....a my to się rozkręciłyśmy....:lol: Wczoraj była jeszcze jedna adopcja suczki ON-ludzie z "łapanki";) To już było 7adopcji w miesiącu:multi: APSA i co z tym rudym kaukazem....?-Zwrot z adopcji.....Możecie pomyśleć żeby go gdzieś przenieść. Lepiej byście się nim zajęli i chyba lubicie takie typy...:cool3: No a po tym przywitaniu z tobą, rozpoznaniu to ja nie wiem czy będzie chciał z nami wychodzić...:eviltong::evil_lol: Ale tak szczerze to może z wami miałby lepiej bo my nie zawsze z nimi wychodzimy-mamy za dużo klatek....A jakby zwolnił miejsce to byśmy wrzuciły jakiegoś swojego(jedna klatka mniej). Oczywiście nie wyrzucamy go z tam tond. Bardzo miły i fajny pies więc jak nic się nie znajdzie to możemy z nim wychodzić;)
-
Nieduży Puzon...czeka już tak długo...!LOS SIĘ DO NIEGO UŚMIECHNĄŁ:D
zonia replied to zonia's topic in Już w nowym domu
:calus::calus::calus: ale to chyba łzy szczęścia....?:razz::lol: -
O qrcze.....APSA a DT płatny wchodzi w grę....? Założyłam na dogo wątek, że Fundacja Przytul Psa szuka domów tymczasowych i zgłosiła się jedna dziewczyna, ale ona ma płatne DT... Jak coś to mogę do niej podać kontakt....Napisała: " Witam! Ja proponuję wprawdzie płatny tymczas ale w okolicy Warszawy:) w Serocku. Cena wywoławcza to 10, 15, 20 zł w zalezności od wielkości psa i jest to cena z karmą. Negocjacje jak najbardziej mile widziane. Mam cztery spore kojce, duzy wybieg oraz lasy i pola wkoło. Zapraszam Magda"
-
Nieduży Puzon...czeka już tak długo...!LOS SIĘ DO NIEGO UŚMIECHNĄŁ:D
zonia replied to zonia's topic in Już w nowym domu
Dziękuję wam dziewczyny:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Olena masz już jednego psa na sumieniu...........bo.................. ......Dzięki twojemu gumtree Puzon wczoraj pojechał do domu:laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::klacz::lilangel::lilangel::cool2::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::bigcool::bigcool::Cool!::Cool!::laola::cunao: Wczoraj rano zadzwoniła Pani, która miała identycznego tylko, że jej umarł. Pojechałyśmy do schrona i psisko poszło:lol: Pani dzisiaj już dzwoniła, że Puzon to najmądrzejszy pies na osiedlu, pilnuje się, nie załatwia się w domu, nic nie niszczy, nie szczeka...Jest Super! Są nim zachwyceni i on z pewnością też. Po 5latach czekania doczekał się;) To zdjęcie, które dzisiaj dostałam: [URL]http://i40.tinypic.com/neddsn.jpg[/URL] -
Wielgachne dzięki:lol: Trochę zapomniałam o wątku, bo teraz bardziej zajmuję się promocją a nie dogo....ale teraz będę częściej;) No i oczywiście Stefan wychodzi regularnie;) o nim nie zapomniałam:lol: A mam wspaniałą nowinę: Puzon wczoraj pojechał do domu:multi::multi::multi::multi::multi: Wiesz który...? Ten nieduży, czarny, 5lat w schronisku.... Zaraz będzie więcej info na wątku...[SIZE=1]O ile się do niego dokopię...:razz: [/SIZE]
-
Mądry, łagodny, grzeczny Rudy...już 3lata w schronie...POMOCY!!!!
zonia replied to zonia's topic in Już w nowym domu
Tak......nadal...:placz: Trochę zaniedbałam wątki...ale poprawię się...;) postaram się może fotke pstryknąć na spacerku....