-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
[quote name='furciaczek']nio to niebylo sie czym martwic:p telefon naladowalas:diabloti:[/quote] no ja sie zamartwiam juz teraz na powaznie...a jak sie sunka nie spodoba...a jak panstwo jej sie nie spodobaja (ja sie jej nie spodobalam nawet podejsc mi nie dawala)...jak beda problemy z wsadzeniem jej do samochodu, jak zareaguje agresja?....o matko zeswiruje!!:shake: Ps.telefon naladowany na maksa!! a oktorej jutro wyjezdzasz?
-
[quote name='maciaszek']Ufff......, jak dobrze, że jesteś :). Spróbuj pogadać z panią, powiedz, jaka jest sytuacja, poproś. Może zamieni na inny dzień, taki, który masz wolny?[/quote] [quote name='furciaczek']Ublagaj ja jakos... nie moze byc az taka "nieczula"....[/quote] pani jest naprawde oki...gdyby mi nie pasowala sobota to oni sobie juz zarezerwowali hotel w zamosciu z soboty na niedziele...ale i tak nie musza nocowac, bo po prostu powiedzialam rodzince ze ja sie musze tym jutro zajac i juz...nie ma dyskusji...podjelam sie tego i teraz sie nie zamierzam wykrecac...poza tym beze mnie nawet im psa nie wydadza...a tak wogole pani mnie dzis zapytala czy schronisko moze przyjmowac datki pieniezne bo chcieli by skromna sume przekazac....ciesze sie bo kazda zlotowka sie przyda a jestem pewna ze kierownik dobrze kazdy grosz weykorzysta:)
-
[quote name='maciaszek']Oby ten dziwny zapach to nie był gaz... :shake:. Daj znać jak tylko będziesz mogła![/quote] zyje zyje zyje...jeszcze hihihi...awaria pieca w kotlowni...juz naprawione,ale glowa mnie tak boli ze szok:shake: [quote name='furciaczek']Ty uwazaj z takimi tekstami bo sie wkurze i zadzwonie:diabloti:[/quote] a dzwon dzwon dzwon!! ja nieodbieram z nieznanych numerow:eviltong: [quote name='furciaczek']No wstan ze juz... ile moge czekc na Ciebie:placz:[/quote] wstalam juz dawno, ale komp sie buntowal:shake: a teraz do pracy sie zbieram i jeszcze na dodatek sie okazalo, ze pani chce zalatwic zabranie sunieczki jutro a ja jutro pracuje:placz: mama nie da mi wolnego, bo bedzie miala czysta satysfakcje jak uniemozliwi mi zajecie sie schroniskiem...co ja mam zrobic teraz?:placz: spadam do pracy....:-(:-(:-(
-
[quote name='agusiazet']Niki i co z sunią?[/quote] zyje teraz w takim tempie, ze zaczynam sie gubic do kogo w zwiazku z jakim psem dzwonie:shake: Sunia...wlasnie sunia...pani sie nie odzywa i musze do niej zadzwonic...wiec dzwonie...
-
[quote name='agusiazet']Czy wyjdę na przewrażliwioną jak zadzwonię do Pana i spytam się, czy wszystko w porządku? Bo miałam czekać na telefon na weekendzie![/quote] pewnie, ze mozesz zadzwonic...wyjdziesz na odpowiedzialna, ze inetresujesz sie losem psiaka po adopcji a nie psa nie ma i przyslowiowy problem z glowy:lol:
-
[quote name='furciaczek']prosze odezwij sie jeszcze dzisiaj bo sie zamartwie na smierc:-([/quote] nie martw sie...Tim nie da mi zginac:loveu: gdybym miala numer to bym smsa napisala:eviltong:
-
[quote name='maciaszek']Cholerka... Idźcie w takim razie. Tylko ubierzcie się cieplutko. Trzymam kciuki, żeby szybko się wyjaśniło co to i problem się skończył.[/quote] babcia obudzona, juz sie ubiera...Tim szczeka na podworzu...chyba nas wola:shake:...tato juz jedzie...do jutra pewnie juz ...buziaki:loveu:
-
wlasnie nie wiem skad ten dym byl bo nic sie nie palilo...babcia duzo wczesniej rozpalala w piecu...tato mowi ze cos musiala zle zrobic...Tim wyszedl na podworze i nie chce wrocic do domu...tatao kazal mi wziasc babcie,wyjsc z psem na spacer i poczekac na niego na zewnatrz...wiec ide...odezwe sie pozniej albo jutro papapa:(
-
[quote name='maciaszek']Źle napisałam wcześniej - chodziło mi o to, że czadu nie widać. Ale oczywiście może być w tym dymie, który widzisz. To naprawdę niebezpieczne. Poczytaj: [URL]http://www.podkarpacie.straz.pl/poradnik_czad.html[/URL] Otwieraj wszystkie okna! Choćbyś miała siedzieć pod 10 kołdrami!!!![/quote] dymu juz nie ma od dawna, jak tylko otworzylam okienko w kotlowni to dym sie ulotnil szybko...tylko taki lekko dziwny zapach caly czas jest mimo ze nawet drzwi teraz otworzylam...a gdyby nie to ze Tim chcial na dwor niby (jak ja klelam na niego, bo przeciez wrocilam ze spaceru z nim pol godziny wczesniej)to bym z pokoju nie wyszla....ja otwieram drzwi a tam siwo a Tim cofka do pokoju z powrotem...psy maja jednak jakis szosty zmysl...
-
[quote name='maciaszek']Ale skąd ten dym? Jesteś sama w domu?[/quote] babcia spi u siebie w pokoju (drugi koniec domu) a ja siedze z Timem...on chodzi i piszczy...jest strasznie niespokojny...i tego sie najbardziej obawiam:shake:
-
[quote name='furciaczek']oj i teraz sie martwic bede noooo wszytkie okna otworzylas?? moze drzwi tez pootwieraj??[/quote] mam w dooopie reszte domu...otworzylam w kotlowni (bo to zrodlo czadu) i u siebie w pokoju...jak otworze wszedzie to zamarzne...chyba juz wole zaczadziec:diabloti: jak rodzina wroci to sobie pootwiera i pochowa moje zwloki:diabloti:
-
[quote name='furciaczek']kurcze nieciekawie no:shake: moze zadzwon do taty i sie zapytaj co robic...[/quote] kazal mi pootwierac okna i klasc sie spac pod trzema koldrami a pieca bron boze nie rozpalac...ale ja sie boje klasc spac...Tim tez jakis niespokojny:shake:
-
[quote name='furciaczek']Nio wiesz, niektore rzeczy zaczynaja smierdziec po czasie... musza sie pozadnie rozlozyc najpierw:diabloti: no i przeciez na swiecie jest jeszcze wiele innych rzeczy ktore potencjalnie moga zaczac smierdziec;)[/quote] czas pokaze:eviltong: a propo smrodu...wchodze na korytarz a tam siwo...i smrod niemilsierny...niby w piecu sie nie pali ale to chyba czad.... pootwieralam okna ale caly czas smierdzi:shake: tato wroci pozno ...ne wiem co robic...moze rano sie juz nie obudze...:placz:
-
[quote name='furciaczek']Ty sie myjesz, ja sie umylam... to co tak smierdzi??:evil_lol:[/quote] nie kombinuj...nic nie smierdzi a wiesz dlaczego? bo ten gosc co byl u mnie to kocha kogos innego, wiec nie ma prawa nic Ci smierdziec:roll: choc nie przecze, ze chcialabym zeby smierdzialo:shake:
-
[quote name='furciaczek']hehe dobrze wiesz o co mi chodzi:eviltong:[/quote] nie ma mnie...poszlam sie myc:eviltong:
-
[quote name='furciaczek']hmmm cos mi Tu smierdzi:diabloti:[/quote] nie mylas sie jeszcze dzis?:eviltong: dobra ja sie ide umyc:evil_lol:
-
[quote name='furciaczek']Lubie tego goscia:loveu:[/quote] ja tez go lubie:loveu:
-
[quote name='furciaczek'] ehhh to wszytko mialo byc inaczej:shake:[/quote] zapomnij o tym jak to mialo byc...nastaw sie na przyszlosc zeby bylo jhak najlepiej na tyle na ile dobrze moze byc i juz...rodzice po prostu sami nie wiedza ze sprawaiaj ci tym zachowaniem przykrosc, chorobska psiakow sie zwalily akurat teraz....trudno...nie zmienisz tego zamartwaineim sie...szczepionki? trzeba pop[rawic jak pajac sie pomylil to Ty teraz przekret musiszs zastosowac i juz...bedzie git bo ja tak mowie:diabloti:
-
[quote name='furciaczek'] a jak tam Twoje jedzenie...a raczej nie jedzenie??[/quote] hmm roznie:roll: dzis zjadlam miske zupy...zostalam zmuszona przez mojego goscia poprzez sprytny szantaz...nie mialam innego wyjscia musialam zjesc:cool1:
-
[quote name='furciaczek']Czyli dzisiejszy dzien mozna zaliczyc do udanuch:loveu:[/quote] nooo dzis jest dobry dzien...a przynajmniej wieczor i noc:eviltong:
-
Miniaturowa sunia na stałe w DT. 27.12.2021 [*]
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='martaa2']Ciesze sie z Doriana:lol:A gdzie poszedł? Nie mam nic przeciwko i bardzo ciesze sie, bo ja sama nie bardzo daję radę robic zdjecia i sprawdzac, ktore psy poszly. Tylko jak mozesz to rob po pare zdjec, zeby potem wybrac to najlepsze i najwyrazniejsze. W ogole szukam jakiegos informatyka, ktory unowoczesniłby strone, bo to makabra wrzucac zdjecia na to starocie:mad: Tez wybieram sie do schronu, ale ciagle cos wypada:roll: Moze w sobote pojadę.[/quote] ja w sobote bede rano...wiec moze sie spotkamy:lol: nie wiem o ktorej panstwo przyjada, wiec nie wiem czy zdazymy w sobote jeszcze odwiedzic wyzelke...poza tym beda wiezc jeszce ONka ktorego bede musiala przekazac dalej wiec pewnie z nimi odwiedze schronisko w niedziele...szczerze to troszke sie stresuje juz...zawsze tak mam przed adopcjami...czy wszystko sie zgra w czasie, czy piesiek sie spodoba, czy da sie zaprowazdci do samochodu, jak bedzie podczas podrozy...pozniej piewrsze dni w domu...moja mama twierdzi, ze ja musze sie martwic zeby czuc ze zyje bo inaczej nie daje rady:diabloti: -
[quote name='furciaczek']uuu a cio to za gosc:cool3: i nie przejmuj sie ja tez jestem chora psychicznie...to u nas rodzinne:diabloti:[/quote] a taki jeden...i tyle sie ode mnie dowiesz:eviltong: wlasnie sie dowiedzialam, ze Ginka (ta ktora wiozlam do DT) juz pojechala do domku stalego...wspanialego domku stalego!!
-
jeju!!!!!!!!!!!!! jakie wspaniale wiesci!!!!!!!!!!! Aga dzieki Ci za serce dla Ginki, za poswiecony czas itp itd... ...zmienilas jej swiat...wzruszylam sie i rycze teraz sobie na klawiature:)