-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
[quote name='muody'] Ja kiedy go zobaczyłem na aukcji Allegro już wiedziałem, że to jest pies nam przeznaczony... tylko Lidka jeszcze nie wiedziała... :eviltong: [/quote] Twoj tata tez tego nie wiedzial:eviltong: dobrze, ze Ty to wiedziales:diabloti: ehhh nie moge sie doczekac sierpnia i odwiedzin u Was...kupcie mu kaganiac...pliiiis:evil_lol:
-
Pepsi z Zamościa - ZOSTAJE NA ZAWSZE u Marty i Darka
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
sliczne sunieczki tez chca do domku:( -
wlasnie zalezy jak bardzo on jest agrewsyny w stosunku do tego labka...z reguly labki nie odpowiadaja agresja, wiec teoretycznie jest szansa z czasem je do siebie przyzwyczaic ale trzeba miec pojecie na ten temat i wiele cierpliwosci...a w sumie i tak moze sie nie udac... ja wprowadzalam kiedys agresywnego ASTa do domu...6 miesiecy...tyle zajelo mi zanim moglam spokojnie psy zostawic razem...bylam wtedy jeszcze szczylkiem i pomagal mi szkoleniowiec...ale to trzeba tyle checi,cierpliwosci,nerwow...
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
sacred PIRANHA replied to Vectra's topic in Foto Blogi
jakie fajne grrr grrrr grr hr hr hr :D to ile Ty tych kocykow juz masz ciotka?:D -
Axel-charakter labka, młody sznaucer-mix-ma domek
sacred PIRANHA replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
a jak on z innymi pieskami? -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
sacred PIRANHA replied to Vectra's topic in Foto Blogi
ja bym kupila jakiegos kocyczka:D -
o nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeee...
-
sceny? hehe tylko ja, pracownik i Maja (kolezanka-kierowca) wiemy jak to wygladalo... pracownik myslal,ze go juz nie wezme...w pewnym momencie rzeczywiscie wygladalo to juz beznadziejnie ... na poczatku pracownik gadal do niego jeszcze w boksie...Diabel nie pozwolil do siebie nawet podejsc...padla decyzja-chwytak...pracwonik majac juz psa na cwhytaki probowal wyprowadzic go z kwarantanny...troche to trwalo bo Ramzes po prostu odtsawial cyrki...rzycal sie na oslep, nie mogl dosiegnac nas to gryzl siebie...krew sie lala...paranoja hihihi...stalismy z nim na chwytaku przy aucie i myslelismy co dalej...przeciez czeka nas poltorej godziny drogi autem...Maja za kierownica a ja z tylu z dwoma psami (zabieralismy wtedy jeszcze bokserka w fatalnym stanie)... pracownik zaproponowal ze sciagniemy weta i damy mu uspokajacza...pomysl niby dobry,ale po piewrsze to sharp; po drugie w fatalnym stanie fizycznym wiec nie chcialam go szprycowac srodkami takimi...drugi pomysl- klatka decyzja- oki bierzemy...problem? jak go tam u licha zapakowac? wiec ja zostalam z Ramzesem na chwytaku a pracownik poszedl po klatke, jakos go tam po prostu na sile wpakowal,zamknal zapakowal mi do bagaznika...i pojechalysmy... na miejscu bylo jeszcze ciekawiej bo musialysmy go pezyniesc do kliniki a on sobie w srodku odstawial swoje cyrki:) wetka sie zwatpila jak uslyszala ze to SP a jak dowiedziala sie ze z takim charakterkiem to sie podlamala...ale jak widzimy wszyscy go na swoj sposob tam pokochali i bardzo interesuja sie jego losem...ja zapamietam tego psa i jego "przypadek" do konca zycia...bo czasem idzie ciezko i sa chwile totalnej bezsilnosci i nawet placzu...ale trzeba trwac i walczyc do konca,az sie spotka takich ludkow jak Adam:)
-
[quote name='rufusowa']zimna krew :diabloti: pogratulowac, pogratulować :evil_lol:[/quote] zimna krew? hehe poltora metra chwytaka a nie zimna krew:eviltong: poza tym ja jestem podla...i jak przyjechalam po dwa psy to z dwoma mialam zamiar wyjechac bez wzgledu na to,czy Nord/Ramzes mial wycieczke w planach czy nie:diabloti:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
sacred PIRANHA replied to Vectra's topic in Foto Blogi
fajny materac a ile "anty" ma :D wypas musi byc:) a o jakich wy kosmetylkach moje drogie piszecie? ja tez chce! zestaw cpuna!! -
CHARCICA------- przywiązana drutem w lesie--------już w domu
sacred PIRANHA replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
no to czekamy na kolejne wiesci i fotki znowego domku z Pania:D majga jakiego podhalana?:) -
robienie wrazenia cwiczyl dlugo,wiec mial wprawe...raz tylko zlapal dola jak przy wyprowadzaniu z klatki ze schronu urządzil pokaz agresji na chwytaku a podla Pirania powiedziala ze i tak go wezmie...a on sie staral, cyrki odstawial,krew sie lala a Pirania "pan go zapakuje w klatke bo ja go i tak biore!"...nawet na chwytaku go musialam trzymac jak pan po klatke poszedl...ale on sobie wydziwial a ja stalam niewzruszona...w koncu stwierdzil ze mnie nienawidzi i sie poddal...stal czekal na klatke, w klatce lookal na mnie i pewnie myslal "co za cholera mi sie trafila?" na szczescie w klinice byli ludzie ktorzy sie go bali i znow mogl sobie poskakac:D
-
Pies SHAR PEI z przytuliska Jędrzejowie teraz JUŻ W NOWYM DOMU!
sacred PIRANHA replied to saga_86's topic in Już w nowym domu
polecam MagYa^^...powaznie ona pisze zajefajniutkie teksty...:)