tak bardzo mi przykro,ze nie mamy dla niego chocby DT...:(
obawiam sie,ze to jest kwestia dni:( do jedzenia to on sie przepychal tez napewno nie bedzie...
on nie wychodzi, nie pokazuje sie...nikt nawet nie bedzie wiedzial ze on gdzies tam jest...nikt nie zauwazy jak juz go nie bedzie...:(:(:(