-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
Nana i Cykor, nowodworskie szczenięta - już szczęśliwe w DS!
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
teraz nie ma co się nad tym zastanawiać...potrzebne nam DT znowu... mi się już nawet nie chce gadać, tłumaczyć, po co...decyzja zapadła ...nie wiem dlaczego ta sunia ma takiego pecha... -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
tola dawaj fotki szczylkow, bede podrzucac i dawac do ogloszen razem z moim tymczasowiczem -
Nana i Cykor, nowodworskie szczenięta - już szczęśliwe w DS!
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
dzisiejsze foty Cykora...niestety ale zachowuje się on jak słoń w składzie porcelany i jak malutki Charlie ma swoje pięć minut to Cykor musi być zamknięty... Emi tak pozowała do fotek z pieskami:-) [IMG]http://i42.tinypic.com/14ie99f.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/2hf7xhj.jpg[/IMG] -
[IMG]http://i41.tinypic.com/96e14n.jpg[/IMG] a co to tam jest?woda? [IMG]http://i44.tinypic.com/x0s4f7.jpg[/IMG] Charlie nie odstępowałam dziś Emilki na krok...zawsze można się załapać na darmowe głaskanko i do rączek bliżej:-) [IMG]http://i43.tinypic.com/bdv1vd.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/rmkaih.jpg[/IMG]
-
Charlie to psiak, który bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem...to taki mały dzidziuś ktory by sie tylko przytulał i przytulał:-) w łózku w nocy spi wyjątkowo grzecznie, budzi jak chce mu sie siku lub jeść :-) dzisiaj młody ma luźna kupę więc przerzuciłam go tylko na RC intestinal plus nifuroksazyd i lakcid dom wygląda na super ...przepraszam za durne pytania ale po tym zwrocie z adopcji jaki mam teraz wole sie sto razy upewnić...czy pańswto mają pełną świadomośc co to znaczy kilku tygodniowy szczeniak? Charlie będzie załatwiał się w domu jeszcze długo, będzie piszczał, możliwe że zacznie niszczyć w domu...wiem, ze dla nas to oczywiste bo to szczeniak ale czy dla państwa również? bo jak znowu dostane psa z powrotem bo po 2 godzinnym pierwszym zostawieniu zdemolował dom to sie zastrzele chyba:-) fotki z dzisiaj: z tyłu jest yorczka mini (ona waży 2kg a Charlie 1 kg) [IMG]http://i41.tinypic.com/nlevba.jpg[/IMG] niestety ale na podwórek muszą psiny wychodzić na zmiane...jak biega Charlie to Cykor zamknięty- bo sie zachowuje jak słoń w skłądzie porcelany i depcze po małym jakby go nie zauważał kompletnie:shake: [IMG]http://i42.tinypic.com/2zidd2c.jpg[/IMG]
-
poopowiadaj mi troche o warunkach w jakich psiak miałby mieszkać:-) myślę, że jesli pańswto sa po wizycie ptrzedadopcyjnej twojej i nie zniecierpliwili sie mimo ze ich pierwotnie osiak nie trafił do nich sa oki ale mam bardzo ważne podstawowe pytanie w obliczu sytuacji w jakiej sie znalazłam...jesli cokolwiek poszłoby nir tak i pańswto chcieliby psiaka oddac miałabyś możliwośc wziąć go do siebie na DT do czasu znalezienie mu transportu z powrotem do mnie?
-
Nana i Cykor, nowodworskie szczenięta - już szczęśliwe w DS!
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
po prostu na cito mi trzeba DT dla tego psa i nastepny dom stały ma być kuźwa 10km ode mnie... -
Nana i Cykor, nowodworskie szczenięta - już szczęśliwe w DS!
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
malawaszko pierwszy raz wróciła z adopcji z powodu przyszłęj opieki nad dzieckiem któro okazało się że ma alergie na psią sierść- taki podano ificjalny powód braku chęci pracy z psem (był problem z Nana i dzieckiem pani na które szvczekała)...na Dt u grzybkowej Nana miała kontakt z jej dwoma synami (4, 5 lat) i po pierwszym strachu przed dziecmi relacje był super...teraz wraca z adopcji bo zostawiona na 2i pół godziny zrobiła w domu demolke... decyzja jest ostateczna więc nawet mi się nie chce rozmawiać, proponować...nie widze chęci pracy z psem... własnie dostałam maila od Państwa z propozycją wysłania mi Nany w transporterze pociągiem- z poznania do zamościa...świetnie... -
trzymam kciuki...jak pani do mnie zadzwoniła i pwiedziała że chodzi o Lorda...to pomyślałam że się przesłyszałam:-(
-
Greven Nana z pierwszej adopcji wróciła bo po pierwsze szczekała na dziecko właścicielki (4letnie) i pani za miesiąc miała miec pod opieką jakies dziecko z alergią na sierść...bez komentarza teraz oficjalny powod to suka została 2,5 godziny sama i podobno urzadziła demolke w domu... u mnie suka miała kontakt z wtedy 11miesiączną moja córcią (raczkującą) i nie miałam żadnych problemów, potem była na Dt u grzybkowej gdzie ona ma dwóch synów (4, 5 lat) i początkowo sie ich obawiała ale później juz było ok...u grzybkowej nic nie demolowała, nie wyła i zachowywała czystość...zatem ja już nie wiem...myślę, że to kwestia podejścia do psa przez człowieka... co do Cykora to mieszka on u mnie na podwórku więc trzeba brac pod uwage że przestawienie go na mieszkanie w domu może jakiś czas zając
-
Nana i Cykor, nowodworskie szczenięta - już szczęśliwe w DS!
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
tak...dostałam wczoraj maila...nie wdając się w szczegóły bo mi zwyczajnie ręce opadły...Nana wraca z adopcji, po raz kolejny...nie wiem o co chodzi, że ludzie którzy mają ja na tymczasie nie mają z nią problemów a nagle w DS się pojawiają takie nie do przejścia...mam dość zwyczajnie dość już... PILNIE szukamy choćby DT dla Nany -
a skąd jest pani? jak z transportem? pierwsza noc ...głośna:-) psiak to taki przytulak że jak tylko traci mnie z oczu to jest pisk:-) ale wyrobiłam sobie juz metode na takie piszczałki...jak wiem, że mam gdzies wyjsc bądz spać hihi to nie pozwalam mu pare gpdzin spać, męcze jak kat a potem jedzonko spacerek plus sranko :-), butelka plastikowa z gorącą wodą pod kocyk i spi jak niemowlę pare godzin:-) dzisiaj miał psiak dwie luźniejsze kopy zatem dostał kurczaka z RC intestinal, nifuroksazyd na zmiane z lakcidem...ostatnia już była ok - on ma wilczy apetyt! żre tyle że musze go ograniczać:-) co do Fircyka to zachowuje się grzecznie:-) grzeczniej niż Charlie:-) szukamy transportu dla Fircyka z zamościa do warszawy!!!!!!!
-
Martyna ten większy Fircyk vel Jimmy ma już zaklepaną miejscówkę (szukamy transportu zamosc-warszawa!) zatem w tej chwili domu szuka tylko ten lmniejszy braciszek Charlie...jest już u mnie, pierwsze spotkanie z psami wypadło poprawnie...nikt nikogo nie zjadł ani nie zadeptał choć popisy wuja Tima były jak również próby rzucania małym przez tymczasowicza Cykora...obyło się bez ofiar :-) ja ze swojej strony jak na razie mogę powiedzieć że psinka jest bardzi uległa jeśli chodzi o inne pieski, super by było gdyby trafił do domu z innym psem bo widac że przytulania do psiego futra mu brakuje:-) ponadto to taki typ nakolankowy, siedziałby na kolankach i był wsżędzie tam gdzie człowiek...jest naprawdę maluteńki, myśle ze wyrosnie z niego ok 10kg piesek maksymalnie, LadyS on wcina suchego Brita junior jak opętany:-)
-
jak tak sobie Was pozytałam i uruchomiłam wyobraźnie to chyba sama sporządze jakies pismo...bo jakby mnie zabrakło i to nie daj boże razem z mężem to ja nie wiem... moja rodzina tego samego dnia wywiozłaby całe stado do schroniska...a jakby się w schronisku dowiedzieli, ze to moje psy to miałyby chyba tam najgorzej:-(
-
CANE CORSO wersja "sport" - Juz w DS!!
sacred PIRANHA replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
nie no morda superowa:-) trzeba gi tylko ogarnąć nieco:-) -
Tasieńka- sunia maltańczyk- znalazła wspaniały dom
sacred PIRANHA replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
no ba! :-) udało się suni oj miała farta wielkiego:-) -
Tasieńka- sunia maltańczyk- znalazła wspaniały dom
sacred PIRANHA replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
super wiadomości, oby tak dalej:-)