-
Posts
10164 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by magdyska25
-
Niestety nasze psiaki nie miały dzisiaj szczescia i niektóre tylko wyszły... [SIZE=1]Ja musiałam siedzieć w domu...Inwalida do schroniska się nie nadaje...Mam nadzieję że za tydzień będzie lepiej...[/SIZE] Najbardziej martwi mnie spacer z wyrywającym mi ręcę Cezarem [SIZE=1](a została mi tylko jedna :roll:[/SIZE]). No i ze spółką oraz Blackym...
-
Psiaki nadal czekają na DOMKI!!! Okres wakacyjny.......aż się boję..... [SIZE=1]Już słyszałam o pierwszym przypadku kochanych @$%#%$# którzy wyrzucili psa z jadącego samochodu...pies biegł co sił w nogach......po kilku metrach pogoni.....wrócił na miejsce gdzie Go wywalili (przy lasku bródnowskim-potem stresowany-nie wiedząc co robić wleciał do lasu....). Świadkiem tego incydentu była mojej mamy koleżanka...szukała psa, chciała dać Mu schronienie ale pies zapadł się pod ziemię..... [/SIZE]
-
Co do ogłoszeń ja ciągle odświeżam, staram się również dodawać nowe zdjęcia i co jakiś czas zmieniać opisy (już brak mi pomysłów)... W pon/wt postaram się zrobić ponownie zbiorowe allegro-> tylko może tym razem zastosować się do wzrostu psów? małe/średnio-małe/średnie razem (czyli na pewno cała klatka Kręcioła, może Karinę też "podpiąć" a pozostałe "do dużych"???)... Warto po raz kolejny spróbować szczęścia....choć jeden żeby znalazł fajny domek....
-
Karinka- już całkowicie zdrowa. DT okazał się DS ;) ***
magdyska25 replied to magdyska25's topic in Już w nowym domu
[SIZE=1][SIZE=2]Karcia rzeczywiście bardzo kochana... Moje "oczko w głowie"....[/SIZE] Po tym "incydencie" z wydostaniem się z obroży założyłam Jej z powrotem, opiekun wziął Ją na smycz a Ona przez cały czas odwracała się i "TAK" patrzyła. Gdy zbliżali się do zakrętu po którym już straciłaby mnie z "pola widzenia" na chwilę się zawahała i przystała ale opiekun pociągnął i poszła....[/SIZE] Czy Ona naprawdę tam być musi???? Nie ma żadnego rozwiązania? Żadnych ludzi w całej Warszawie/Polsce, którzy są cierpliwi i poszukują wiernego psiaka???? -
Wszystkie psiaki miały swoje (wprawdzie skrócone ale zawsze) spacery. Blacky coraz bardziej wyluzowany- jak opiekun Go trzymał na smyczy to nie rzucał się na psy...:roll: Aga Go trzymała na 5 smyczach i fajnie się słucha- przybiega na zawołanie po mizianko. Naprawdę fajny pies się z Niego "robi". Cezar jak zwykle dał mi "popalić"... Oczywiście za jedzenie zrobi wszystko i przypomniały Mu się dwie komenty "siad" i "daj łapę":cool3:. Wszystkie kochane (na swój sposób:diabloti:)..........Szkoda tylko że odzewu nie ma z ogłoszeń....
-
W niedzielę udało się wyjść ze wszystkimi suniami chodź było dużo marnowania czasu... (np. zamknięty cały rejon "szpitalny"-> tam gdzie jest Karina).... Apsa wielkie dzięki za pomoc z Melą, która wczoraj miała iść do adopcji ALE>>>>>!!!!!!!!!!!!!!!! [COLOR=Red] [B]EDIT:[/B][/COLOR] To co się dzieje w schronisku całkowicie mnie dobija (chodź to mało powiedziane). Wczoraj Mela miała szansę na wydostanie się z tego miejsca! MIAŁA bo ODMÓWIONO ADOPCJI gdyż sunia ma jeszcze POCZEKAĆ NA ZAGOJENIE SIĘ RANY PO STERYLIZACJI!!! Gratuluję weterynarzowi fachowości!!! Na pewno w takim błocie, bagnie po deszczu szybciej dojdzie do zdrowia!!! Bo co tam PRAWDZIWY DOM!!! Lepiej siedzieć w przepełnionym schronisku!!! Moja cierpliwość już się dawno skończyła....nie mam już siły.... Ile psów w taki sposób zostało potraktowanych? Odmówiono adopcji bo "w schronisku wyzdrowienie jest leczony i #$%$%^$ prawda!!! To nigdy się nie skończy.... Najlepsze jest to że 2 tyg temu pytałam się czy Mela jest do adopcji-> oczywiście nie było żadnych przeciwwskazań... Pani powiedziała że poczeka ale czy tak zrobi? Ja sama czuję się głupio bo wszystko miało być "ok"... Przyjedzie zobaczy sunie jak się spodoba adoptuje.... BO NIE BYŁO ŻADNYCH "ALE"..... Sunia spodobała się i @#$#% z tego wyszło.... Pani wróciła do domu bez psa.... Karina napędziła mi strachu gdy po spacerze i odnoszeniu przez opiekuna 3 psów strasznie się bała i wyrwała z obroży- wkroczyłam "do akcji"- Karina jak usłyszała że Ją wołam podbiegła do mnie i się wtuliła....serce mi pękło... Morisowa-dzięki za pomoc przy szogunach z VIIIĄ i wspólnym spacerze z Nimi. Suczęta oczywiście cudowne....szkoda tylko że nieodzewnym kryterium psa jest Jego wiek.... [SIZE=1]Nie chce zapeszać-piszę z Panią zainteresowaną małą sunią-spodobała Jej się Mufka....ale nie ma co się cieszyć na zapas....[/SIZE] [SIZE=1]Justa jakim psom/sunią robisz ogłoszenia bo ja nie nadążam z robieniem ogłoszeń dla wszystkich....[/SIZE]
-
[url]http://i573.photobucket.com/albums/ss171/Punia1/PSice/Harald/PICT5872.jpg[/url] "Jeszcze przystojniak będzie ze mnie":cool3:. Punia jaką ma "zadowoloną minę":diabloti:
-
Specjalnie dla psiaków z geriatrium miała powstać grupa wolontariuszy [SIZE=1](bo chyba jeszcze nie ma?)[/SIZE]- np. z "naszych" są tam Czarek i Ares.-psy wychodzące ale w samym geriarium jest naprawdę dużo psiaków i w niektórych klatkach jest Ich ok. 6-7. Psy z kontenerków też są wyprowadzane [SIZE=1](ale chyba nie wszystkie?)[/SIZE]
-
[SIZE=1]Tak szczerze to jeszcze pomaga donośny głos Agnieszki ([/SIZE][SIZE=1]przekrzyczy wszystkich łącznie z ujadającymi psami:razz:)-> zapomniałaś dodać Justyna.[/SIZE] [url]http://i573.photobucket.com/albums/ss171/Punia1/PSice/Harald/IMG_7506.jpg[/url] W schronisku przynajmniej buda była "na psa" a tutaj:diabloti::eviltong:- ciasno jakoś:evil_lol:
-
A Wy niedobre!!! Wykończycie psa!!!:mad::eviltong:. A tak szczerze przyda Jej się ruch bo chyba nadal troszkę przy kości? (chyba że miss seniorów się z Niej zrobiła to zwracam honor;)) No właśnie poproszę tutaj jakieś zdjęcia Buby tak na osłodę. Mufka nie wyszła ślicznie ONA JEST ŚLICZNA!:cool3:.-> a aparat zrobił swoje-> po prostu uwiecznił piękną sunię:diabloti:
-
Dziury to coś co "lubię najbardziej":angryy:. [SIZE=1]Widziałam dziurę u Cezara ....... boszzz ile te schronisko kosztowało a wszystko się sypie..[/SIZE]:shake:. [SIZE=1]Zonia Twój Rudy(?) chyba "oberwał" (albo pies obok).... Jest na samym końcu schroniska? Zauważyłam Go jak był cały mokry i czerwony ale nie zauważyłam żadnych ran... W klatce obok była krew a w Jego klatce świeżo wysypany piach...[/SIZE]
-
[quote name='magdyska25'] Czyli mogę się spodziewać jakieś "nowości" jutro na wybiegu:cool3: (oby nie samiec....:shake:)[/quote] Sama siebie cytuje (czy ze mną jest aż tak źle:roll:??) Nie było "nic nowego" powróciło ADHD-> po sterylizacji:p/ mam nadzieję że szybko znajdzie odpowiedzialny dom, któremu nie bedzie przeszkadzać rozwrzeszczana sunia bo toż to prawdziwy :diabloti:.
-
Karinka- już całkowicie zdrowa. DT okazał się DS ;) ***
magdyska25 replied to magdyska25's topic in Już w nowym domu
Kara oczywiście dzisiaj była na spacerku. Koleżanka Ją wyczesała (nie obyło się bez stresu). Została zapisana na sterylizację [SIZE=1](spędziła w schronisku 5 lat! a prawdopodobnie jest jeszcze nie wysterylizowana!!! To jest naprawdę chore:shake: a w klatce z samcami jest:roll:)[/SIZE]. Skoro ma iść do hoteliku/ [SIZE=1]kombinujemy też nad DT (mama jeszcze o tym nie wie-> boje się nawet spytać :roll:).[/SIZE] -
[URL]http://i573.photobucket.com/albums/ss171/Punia1/Paluch/PICT5781.jpg[/URL] To nie żadna wścieklica:mad: to ZUZIA!!!:diabloti: (mam nadzieję- ta od Kariny??) :multi::multi::multi: no wreszcie!!!!!!!!!!! B[SIZE=1]ardzo się cieszę, tym bardziej że na ostatnim niedzielnym spacerze zupełna metamorfoza! Już nie trzeba było wchodzić do klatki i namawiać suni- sama się pchała do wyjścia i przez kratę można było zapiąć. W takim razie już nie robię Jej ogłoszeń. [/SIZE] Czyli mogę się spodziewać jakieś "nowości" jutro na wybiegu:cool3: (oby nie samiec....:shake:) Apsa a jak Ci ludzie wyglądali? Całkiem normalni? Sandra Im poleciła? Czy nic nie wiesz o tej adopcji? Edit: Jakoś klatka Kary ma szczęscie (Buba, Borys, Zuzia, Dzidzia- w domkach) szkoda że Kara i Blacky nie mają szczęścia- mam nadzieje że to szybko się zmieni!!!
-
Miał umierać miesiącami w cierpieniu.. ZDROWY, SZCZĘŚLIWY W DS !!!
magdyska25 replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę z dobrego stanu Trevorka:lol:. [SIZE=1]Co do "tych złych ze schroniska" sama na własnej skórze przeżyłam przywitanie mnie w DS przez moją podopieczną- chyba wiesz o co mi chodzi Morisowa:eviltong:[/SIZE] -
Borysek:loveu::loveu::loveu: [SIZE=1]Mam nadzieję że porozumiem się z biurem adopcji o umożliwienie kontaktu z właścicielami (o ile Oni wydadzą zgodę).[/SIZE] [SIZE=1]Poza tym były również momenty stresujące (nawet bardzo), gdy "trąbiłyśmy" o dziurze pomiędzy klatkami gdzie pies wciskał cały łeb do klatki Cezara-> pierwsza interwencja-zastawili dziurę budą, potem przyjeżdżamy za tydzień dziura znowu odsłonięta... Bałam się o psa, który wciskał tam głowę aby Cezar Go nie "dorwał", tymczasem to Cezar oberwał....:shake:......jedna rana na głowie dwie na policzku....:angryy::angryy::angryy:[/SIZE]
-
Nieduży Puzon...czeka już tak długo...!LOS SIĘ DO NIEGO UŚMIECHNĄŁ:D
magdyska25 replied to zonia's topic in Już w nowym domu
Takie adopcje po wielu latach spędzonych w schronisku najbardziej cieszą:multi:. Najpierw Ewa teraz Puzon który następny:cool3:. Niech dobra passa trwa jak najdłużej. [SIZE=1]Tak apropo ludzie którzy adoptowali psa który wiele lat spędził w schronisku powinni być "reklamą" zachęcającą tych, którzy obawiają się wzięcia takiego psiaka.[/SIZE] Napisałam niezbyt zrozumiale ale chyba wiecie o co chodzi:eviltong: -
Schroniskowe psiaki na spacerach! Serdecznie zapraszamy :)
magdyska25 replied to Mysia_'s topic in Foto Blogi
[quote name='Mysia_']ile fotek :loveu::loveu::loveu:[/quote] Ma się rozumieć:p Podziwiać mi tutaj:mad::diabloti: