Szadi na początku też się bał butelek- teraz jak widzi to siada przy mnie i podnosi łapę (to sygnał, że chce ;) ).
Jutro wreeeeeeeeszcie mam wolny dzień! Calutki! normalnie cieszę się jak dziecko! :)
Tak więc bierzemy dzieciaki, pakujemy w samochód i jazda do kampinosu- pochodzimy sobie po lesie itp.. Mam nadzieję, że padać nie będzie...