Jump to content
Dogomania

KrystynaS

Members
  • Posts

    5940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KrystynaS

  1. Przeczytałam Agnieszko o suniach i o Waszej akcji :klacz:. Młodzież teraz mówi w takich sytuacjach "Szacuneczek". Jak najbardziej adekwatne słowo. Przyłączam się :loveu: :loveu: Przez chwilę miałaś 3 psy w domu.
  2. Co tu można napisać - warunki żadne aby wziąć 3 psa, a te oczy nie dają zapomnieć [IMG]http://img367.imageshack.us/img367/669/cimg1801wy8.jpg[/IMG]
  3. Znalazłam - Rudzia-Bianca Myślenice. :lol:
  4. [quote name='iwop']tROCHE POMIESZAŁAM...:oops: Pan powiedział, że jest zokolic krakowa, a teraz podał dokładnie z - Myślenic. Czy jest ktos na dogo z Myślenicenic? prosze...[/quote] Jeśli pamiętam to Rudzia-Bianka. Chyba tak pisze się Jej nick
  5. Takie :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: i takie :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:
  6. Och agusia byłoby pięknie gdyby ta Pani zdecydowała się przyjąć Lolusię do siebie. To by był dom tymczasowy???? Na czas nieokreślony???? Bardzo trzymam kciuki za Lolkę i decyzję P. Aliny
  7. Jak Kora i maluchy przetrzymali dzisiejszą noc???? Ma być na razie cieplej przez najbliższe dni, ale cały czas temperatury ujemne. Moniko nie wiem czy hotelik przyjąłby Korę własnie z powodu tej nużycy. Tam z pewnością są osłabione psy i mogłaby u nich ujawnić się również nużyca. Chyba, że jest możliwość odizolowania Kory od reszty. Ale przede wszystkim czy Iwop bierze pod uwagę opcję hoteliku????
  8. Witajcie :lol:. Ja również spytam czy dotarły pieniądze - 150 zł. W tytule przelewu było "Tina, Drops, Franio". Bo może coś pomyliłam z numerem konta i trzeba by to jakoś wyprostować o ile się da.
  9. Wklejam to co przeczytałam o nużycy : [COLOR=Green]""Nużyca psów[/COLOR] [COLOR=Green] Opracowanie: Centrum Weterynaryjne Res-Vet lek. wet. Waldemar Kaczor[/COLOR] [COLOR=Green][B]Nużyca zwana też jest Demodekozą[/B] od nazwy pasożyta, który ją wywołuje (Demodex canis). Niestety [B]schorzenie to jest przewlekłe i czasami o całkowitym wyleczeniu mowy być nie może. Pasożyt ten występuje bardzo powszechnie w psiej populacji a zarażanie nim odbywa się najczęściej drogą pionową z suki na młode; lub pomiędzy poszczególnymi osobnikami. [U]Czynnikami usposabiającymi do jej wystąpienia są wszystkie sytuacje, w których następuje spadek odporności zwierzęcia, przewlekłe choroby, złe warunki środowiskowe, ciąża, niedożywienie lub odżywianie niekompletną (niezbilansowaną karmą).[/U][/B] Jak już wspomniałem nużeniec występuje bardzo powszechnie w psiej populacji, lecz najczęściej inwazja ta przebiega bezobjawowo i tylko czasem rozwija się w chorobę z właściwymi objawami klinicznymi. [B]Początkowo (najczęściej na głowie) [/B]obserwujemy niewielkie wyłysienia, z czasem mogą się one zlewać dając większe łyse place. Bardzo często obserwujemy guzki, które ulegają przemianie w krostki. Co ciekawe w chorobie tej świąd nie występuje lub jest niewielki, wtórnie skóra może ulec zgrubieniu i pofałdowaniu, jeśli dojdzie do zakażenia bakteryjnego mogą rozwijać się inne ostre objawy chorobowe. [B]Podstawą diagnozowania tej choroby jest pobranie zeskrobin ze zmienionych miejsc i wykonania preparatu, w którym stwierdza się nużeńce.[/B] Choroba jest przewlekła w swoim przebiegu podobnie w leczeniu. Nawet po ustąpieniu objawów po długotrwałej terapii mogą w zasadzie powrócić w każdej chwili życia zwierzęcia. [B]Podstawowym warunkiem do spełnienia jest zapewnienie zwierzęciu optymalnych warunków życia, odpowiedniej karmy (bogato białkowa i witaminowa) oraz systematyczne odrobaczanie (robaki wewnętrzne). [/B] Na przełomie lat w leczeniu stosowane były różne preparaty przeciw pasożytnicze do jej zwalczania z większym lub mniejszym skutkiem. Do dziś w zasadzie nie ma 100% metody pozwalającej na szybkie jej wygaszenie. [B]Z najczęściej stosowanych preparatów[/B] używanych do jej zwalczania używa się Amitrazy (substancja czynna), którą po odpowiednim rozcieńczeniu przemywa się chorobowo zmienione miejsca z częstotliwością około 1 raz na 2 tygodnie (nie za często). Obecnie stosuje się dodatkowo iniekcję preparatów zawierających Iwermektynę (inj. podskórne)w odstępach ok. 3 – 4 tygodniowych. Niestety nie u wszystkich ras psów można stosować ten preparat gdyż są rasy na niego bardzo wrażliwe. Przy objawach ogólnych (wtórne zakażenia) podaje się antybiotyki. [B]Leczenie trwa długo[/B] czasami nawet do 6 miesięcy. Choroba ta najczęściej pojawia się w okresie dorastania psów, choć dość często również w pozostałych okresach wiekowych. [B]Zapobieganie temu schorzeniu jest trudne[/B], trzeba dbać o prawidłowe warunki środowiskowe i właściwe żywienie. Zbyt intensywne zabiegi zoohigieniczne i pielęgnacyjne mogą sprzyjać wystąpieniu nużycy (kąpiele szczotkowanie)."" [COLOR=Black]Z tego tekstu wynika, że jest to choroba zakaźna i osłabiony inny pies może się zarazić[/COLOR] [/COLOR]
  10. Wiesz moniko nie wiem jak to jest z zarażaniem nużycą. Mam tylko takie encyklopedyczne wiadomości. Nużeńca ma większość psów na skórze, ale ujawnia się jako choroba wtedy gdy spadnie odporność, są złe warunki bytowe, stres. Tyle wyczytałam, ale nie było że to choroba zakaźna jak np. choroby wirusowe. Można by spytać jakiegoś weterynarza jak to jest w praktyce.
  11. [quote name='Fiks']:megagrin: Nieee...Iwop smaczne obiadki gotuje :eating:[/quote] Wiesz, pomyślałam, że może p. Wiesiu ma takie delikatne podniebienie i mu nie smakuje kuchnia Iwonki :megagrin: :megagrin:. Wiesiu .... :mad: :mad: :mad: jedna pała to na niego za mało.
  12. Witaj moniko!!!! Kochana pomóż też szukać jakiegoś kąta dla Kory [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/kora-sliczny-kudlaczek-ma-nuzyce-chociaz-tymczasu-ostrowiec-126111/index3.html#post11553875[/URL] Zamarza na działce. Kudłaczek, łyse placki na brzuszku. Druga tragedia.
  13. [quote]Nie jest w stanie zjeść zupy, którą mu przynoszę...[/quote]A może Ty po prostu źle gotujesz :eviltong:. Nie bij!!!!
  14. A niech to .....:mad: :mad: I na dodatek nikt tu nawet do Kory nie zagląda. Musi, MUSI się coś dla niej znaleźć. Pies nie może żywcem zamarznąć
  15. A może należałoby mu wszyć Esperal. Co za ch.....ny pijak,:mad: :mad: choć obiecałyśmy nie mówić tak na niego. A nie, to menel obiecałyśmy nie mówić.
  16. Iwop może głupio mówię to wybacz, ale może temu p. Wieśkowi wszyć Esperal :mad:. No przecież cholernik się zachla na śmierć.
  17. Wiem, że p. Wiesiek to jedna wielka rozpacz choć nie piszesz zbyt wiele na jego temat. A gdyby znalazło się miejsce dla Kory u niego w domu. Płaciłabym mu 100 zł miesięcznie (więcej nie mogę) za jej pobyt. Przecież ona zamarznie na tej działce :placz:. A jeszcze z nużycą - ....... Może gdzieś w innym mieście ktoś podjąłby się opieki???? Zawieziemy ją tam tylko niech będzie dla niej ten metr kwadratowy podłogi w czyimś domu.
  18. No rozpacz jak się patrzy na te zdjęcia :placz: :placz: Ta buda to jedynie daje tyle, że śnieg na nich nie sypie. A mróz -20 st. w nocy. I łysy brzuszek Kory :placz: :placz: Żeby to jakoś przetrzymały Iwop ponawiam - czy mogę choć trochę pomóc Koruni?????
  19. Cieszę się bardzo :loveu: No to toczcie się dalej byle zdrowo i szczęśliwie. :loveu::loveu:
  20. Atosku, Oleńka życzę Wam wszystkiego najlepszego w nowym roku :buzi: Co u Was słychać???? Jak Atosek się czuje???
  21. Czyli na nic się nie mogę przydać, póki co??? :roll: A DT poza Ostrowcem???? Bierzesz pod uwagę????
  22. Iwonka może w takim razie dałabym Ci koc taki grubszy dla Koruni do tej budy. Miałaby cieplej. Co myślisz???
  23. Czyli Kora jest na działce rodziców Joli???? Gdzie śpi???? Czy ma jakieś schronienie???? Idą mrozy. Nudzę i pytam, wiem. Nie mogę jej zaproponować domu bo nie mam na to warunków. Wiesz Iwonko jakby jakąś budę ocieploną dla niej. Nie wiem sama. Albo płatny DT. P. Wiesiek z tego co czytałam na razie odpada :mad: Ja bym przez najbliższe parę miesięcy (wiesz czemu) mogła przeznaczyć dla Kory jakąś kwotę xxx miesięcznie. Gdyby się jeszcze ktoś dołożył no to na płatny DT by było. Albo kupić/zrobić dla niej budę. Nie wiem jaki to byłby koszt. No i gdzie tą budę postawić. Kurcze, kombinuję ale nie wiem czy z sensem. PS. Pozdrów Jolę ode mnie :lol: Noworocznie.
  24. No to Xantuś słyszy (trochę), widzi (trochę), :multi: nie ma żadnego raka (stwierdzone przez fachowca),:multi: jeździ na wycieczki, pije szampana w Sylwestra :crazyeye: i ma taki Domek o jakim nawet mu się nie śniło. :loveu: No bo niby skąd miał wiedzieć, że TAKIE DOMKI istnieją na świecie. Nasz Xantuś - dziadek-szczerbatek :iloveyou: Najlepszego w nowym roku :Rose:
×
×
  • Create New...