No, narazie nie tak poszukiwany:oops:, bo nawet jeszcze ogloszen jej niezrobilam. Przez te swieta mam duzy ruch, duzo pracy, wiec niemam nawet kiedy. Od jutra jeszcze do tego hotel pelen gosci, wiec czuje ze dopiero po pierwszym zabiore sie za szukanie. Ale Lejdi nienarzeka:eviltong:
Siedzi w mieszkaniu z mama i dziecmi, chodzi wszedzie za mama, chodzi z nia na spacery. Juz ja spuszczam ze smyczy, przychodzi ladnie jak ja wolam.
A powiedzcie mi jedno: na karteczce z na bylo napisane ze rozdziera koty.
Byl juz taki przypadek? Co na ten temat wiecie, zebym wiedziala jak ja oglaszac.
Tak wogole to skad ona sie u P. Romy wziela? Prosze o jak najwiecej informacji, kto co wie...:p