-
Posts
11984 -
Joined
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by hop!
-
[quote name='Rybc!a']Arka poleciła mi świetną osobę, która przyjeżdża nawet do domu, by pracować z psem. Niestety ta oferta Państwa nie zachęciła.[/quote] Być może ta oferta jest zbyt kosztowna... Poza tym to wymaga czasu i oczywiście współpracy ze strony właścicieli, a nie zawsze przynosi oczekiwany rezultat. [COLOR=dimgray]Na przykład u Nikusi nie wchodzi w grę żadne szkolenie - potrzebny jest czas, moja akceptacja i dobre chęci. Nie powiem, że jest mi łatwo i przyjemnie. Czasami mam naprawdę dość. Nie każdy jest w stanie podporządkowywać swoje życie pod psa z problemami i znosić pewne utrudnienia. [/COLOR] [COLOR=black]Rybc!a, lepiej poproś Arkę o pomoc w szukaniu odpowiedniego domu tymczasowego. [/COLOR]
-
[quote name='mysza 1']W Pro Equo jest psiak wyiągnięty przez nas ze schroniska w Szczecinie, Lolek, polecam to miejsce. Lolek ma mieć kastrację lada dzień.[/quote] To miejsce to hotel u Greven? Koszt 400zł miesięcznie? Czy tak? Tylko widzisz, zainteresowanie losem Ptysia jest niewystarczające. Zapewne nie uda się zebrać kasy nawet na jeden miesiąc w hotelu. Tylko jedna osoba zadeklarowała pomoc finansową w miarę swoich możliwości. A koszt operacji ortopedycznej łapy, kastracji i inne wydatki weterynaryjne?
-
[quote name='Rybc!a'][FONT=Arial][SIZE=2]Chcemy oddać Brega. Decyzja jest ostateczna. Biorąc Go włożyliśmy w niego ogromną ilość serca, miłości, czasu i pieniędzy. Jesteśmy obydwoje chorzy - mamy renty inwalidzkie. Biorąc psa chcieliśmy niedużego, miłego i bezproblemowego pieska. Chcieliśmy też pomóc przy okazji jakiemuś bezdomnemu zwierzęciu. Widać tu popełniliśmy błąd - trzeba było wziąć rasowego psa z hodowli, po zrównoważonych rodzicach. Tak to nasz błąd i więcej go nie popełnimy. Rozmawialiśmy z instruktorem od szkolenia - powiedział nam że niewiele da się zrobić. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Naprawdę bardzo mi przykro, ale ten pies nas po prostu przerasta - jego ucieczki, chęć dominacji - być może poradzi sobie z tym jakiś bardziej doświadczony właściciel. Chcieliśmy dla niego jak najlepiej, ale nie dajemy rady. Proszę więc, ustalmy co mamy dalej robić - czy przyjmie Go Pani z powrotem czy mamy go gdzieś komuś wyznaczonemu przez Panią oddać. Nie podejmujemy sie szukać mu nowego domu, bo nie chcemy kłamać w ogłoszeniu i oddawać psa z problemami. Także bardzo prosze Panią o pomoc i współpracę w tym zakresie.[/SIZE][/FONT][/quote] Rybc!a, tu jest wyraźnie wszystko wyjaśnione. Myślę, że nie ma sensu dyskutować na ten temat.
-
Na pewno byłby szczęśliwszy w domu, u boku właściciela, wyprowadzany na smyczy, niż w schroniskowym, betonowym boksie, na który go Pani, niestety , ponownie skazuje. [B]Rybc!a, nie do końca jest tak, jak piszesz. Umowa jest podpisana. Zgodnie z nią w przypadku umotywowanej rezygnacji z adopcji, psa powinna odebrać osoba, która go wyadoptowała. Czyli kto?[/B] Dobra, ja już kończę, bo właśnie zdałam sobie sprawę, że udowadnianie kto z nas ma rację do niczego nie prowadzi. [B]Zgadzam się z tym.[/B] Psa trzeba zabrać, ponieważ go nie chcecie i nie podejmujecie żadnych starań, by znaleźć mu nowe lokum, pracować z nim. [B]Rybc!a, trochę się zagalopowałaś. Mam wrażenie, że szukasz kozła ofiarnego, bo czujesz się bezsilna w zaistniałej sytuacji. [/B] [B]Bierz pod uwagę fakt, że nie każdy potrafi i ma możliwość "pracować" z trudnym psem. Znalezienie Ptysiowi nowego, odpowiedniego "lokum" nie jest takie proste - na pewno to wiesz. [/B]
-
[quote name='dorota1']Jak Nika zniosła manicure?[/quote] Nadal ma to przed sobą... Niestety z mojej winy... Jeszcze nie poszłam... Ale pójdę... Na razie zbieram siły. ;)
-
[quote name='dorota1']Czy dobrze kojarzę, że to jest Ptyś, którego właściciele chcą oddać do schroniska?[/quote] Zgodnie z podpisaną umową chcą go oddać osobie, która zajmowała się adopcją (nie może go przyjąć) lub komuś innemu (jeżeli kogoś takiego się znajdzie). Inaczej oddadzą Ptysia do schroniska.
-
[quote name='ARKA'][B]Jesli Brego trafi do jakiegos schroniska to nikt z nim nie bedzie pracowal i pies moze znajdzie dom i za jakis czas znow wroci do schroniska [/B]bo malo kto chce miec problematycznego psa-uciekiniera. Ci Panstwo, a szczegolnie ten Pan, z nim rozmawialam, nie da sobie nic wytlumczyc-on wie najlepiej. Treser-to kojarz mi sie z 'tresurą' a nie praca z psem. A z Berego trzeba popracowac. Nie wiem, byc moze Brego jest maly 'cwaniaczek' jak moj Kajtek-od malego nauczony samodzielnosci,biegal gdzie chcial i robil co chcial-zyl na ulicy poprostu, mimo,ze jakis dom moze i mial. Wykorzenenie z niego ucieczek,w takiej sytuacji, graniczy z cudem. Kastracja na to nie wiele da. Ale wogole trzeba go wykastrowac. Trudno sie od tych ludzi dowiedziec, co oznacza"[B]chec dominacji'[/B] w czym to sie objawia? Rybcia zapytaj o to. [B] Sytuacja jest trudna. Jedyne co mi przychodzi do glowy to: albo doswiadczony dt i popracuje z psem albo hotel ktory popracuje z nim-miesiac/dwa. Jedyna osoba ktora widze, hotel, to www. dobrypies.pl[/B] [B] Schronisko to tylko tulaczka psa i nic wiecej[/B]:shake:[/quote] Pies był spuszczany ze smyczy - wydaje mi się, że za szybko (Ptyś pojechał do tego domu 24.04). "Chęć dominacji" według właścicielki objawia się warczeniem i łapaniem za nogi.
-
[IMG]http://img501.imageshack.us/img501/2033/jam784pw4.jpg[/IMG] [COLOR=Blue][B][COLOR=Black]Jeżeli do 20 czerwca nie znajdzie się DT ten psiak wyląduje w schronisku.[/COLOR][/B] [/COLOR] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106370&page=10[/URL]
-
[B]Apeluję o pomoc! DT potrzebny na już! Jest czas tylko do 20 czerwca. Czy Ptyś ma trafić do schroniska?[/B] Nie miałam nic wspólnego z tą adopcją. Dostałam od Rybc!i wiadomość z prośbą o pomoc. Chcę pomóc, ale moje możliwości są ograniczone. Właściciele Ptysia zgodnie z podpisaną umową zgłosili Rybc!i, że rezygnują z adopcji, bo "nie radzą sobie z psem", bo "pies ich przerasta". Wiadomo, że Rybc!a nie weźmie psa do siebie. Jeżeli nie zgłosi się "wybawca", który zaoferuje mu dom tymczasowy, pies z całą pewnością trafi do schroniska. Na pewno potrzebna będzie pomoc finansowa (badania, leczenie łapy - raczej nie uniknie się operacji, kastracja i inne wydatki weterynaryjne).
-
[quote name='Rybc!a']Hop! ma rację, psa trzeba zabierać. Chciałabym tylko powiedzieć, że jego stan nie jest zły, on zawsze był "chudziutki", jak to hop! napisała. Wyjaśniam to, oby nie wyszło z tego to, iż jest głodzony, bity, zaniedbywany, czy Bóg wie co jeszcze. Stan łapy również nie pogorszył się, jest taka sama. Porobię mu ogłoszenia- tylko na kogo podawać numer? Na siebie, na pańciostwo (wątpie!), czy może na Ciebie, hop?[/quote] Rybc!a?! Potrzebny jest dobry dom tymczasowy. Znalezienie odpowiedniego domu stałego dla Ptysia i to jeszcze w ciągu dwóch tygodni graniczy z cudem. Widziałam dzisiaj psa i moim zdaniem wygląda marnie - nie wiem, jak wyglądał wcześniej. Defekt łapy jest bardzo widoczny i pies mocno kuleje. Nie wiem, jak było - wiem, jak jest w tej chwili. Jeżeli istnieje problem ucieczek, czy jakikolwiek inny, to najpierw, trzeba to sprawdzić, a nie w ciemno wydawać psa. Uda się, albo nie. Nie tędy droga. Chcesz to ogłaszaj, ale podawaj namiary na siebie, bo ja nie biorę odpowiedzialności za taką adopcję w ciemno.
-
[quote name='oktawia6']cierpi pies Rybcia ma kwaśny nastrój i hop! dialogi z "pańciostwem"[/quote] Fakt - pies cierpi i potrzebuje domu tymczasowego. Nie wiem, jaki nastrój ma Rybc!a. [COLOR=DimGray]Ja mam kiepski. [COLOR=Black]Nie jestem z tych, co "dialogują" bez końca. Dla dobra psa potrafię w umiejętny sposób prowadzić rozmowę. Najłatwiej "dokopać" teraz "pańciostwu", albo Rybc!i. Trudniej realnie pomóc temu psu. Błędy popełnia każdy, tylko nie każdy potrafi się do nich przyznać. Decyzja zapadła. Jest konkretny termin. Pies nie może zostać w domu, w którym nie powinien być. W domu, w którym go nie chcą i nie akceptują. Czy tak trudno to zrozumieć? [/COLOR][/COLOR]
-
[IMG]http://img501.imageshack.us/img501/6996/jam780ix4.jpg[/IMG] [IMG]http://img236.imageshack.us/img236/8365/jam781gw5.jpg[/IMG] [IMG]http://img387.imageshack.us/img387/6172/jam782fv9.jpg[/IMG] [IMG]http://img387.imageshack.us/img387/769/jam783qp9.jpg[/IMG] [IMG]http://img501.imageshack.us/img501/2033/jam784pw4.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img501.imageshack.us/img501/6755/jam775ig2.jpg[/IMG] [IMG]http://img387.imageshack.us/img387/2928/jam776st2.jpg[/IMG] [IMG]http://img387.imageshack.us/img387/6576/jam777xx9.jpg[/IMG] [IMG]http://img387.imageshack.us/img387/3253/jam778ls9.jpg[/IMG] [IMG]http://img76.imageshack.us/img76/7223/jam779xm6.jpg[/IMG]
-
Spotkałam się dzisiaj z właścicielką Ptysia. [B]Jest dwa tygodnie czasu na zabranie psiaka (do 20 czerwca). Moim zdaniem - im szybciej, tym lepiej. Kontakt z właścicielami psa biorę na siebie. [/B] Widziałam Ptysia - przywitał radośnie mnie i mojego syna. Jest chudziutki, ma matową sierść, drapie się, idzie na smyczy grzecznie i powoli, mocno utyka na przednią krzywą łapkę. Wydaje mi się, że szybko się męczy. Informacje na temat Ptysia uzyskane od właścicielki: - jest odrobaczony - zaszczepiony tylko na wściekliznę - przyjazny wobec innych psów i wobec ludzi - konieczna jest operacja łapy - "żyje swoim życiem" - nie wita, nie okazuje uczuć - ucieka - ostatnio warczy na właścicieli i łapie ich za nogi - zachowuje czystość w domu Nie chcę i nie będę nikogo oceniać. Proszę o to samo. W tej chwili najważniejsze jest, żeby pies jak najszybciej trafił do odpowiedniego domu tymczasowego. Trzeba się zająć jego zdrowiem fizycznym (szczepienie, odpchlenie, badania, leczenie łapy...) i być może (nie wiem na pewno, bo psa nie znam) popracować nad jego psychiką. Ptyś... [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/9109/jam770nz1.jpg[/IMG] [IMG]http://img372.imageshack.us/img372/7432/jam771tq9.jpg[/IMG] [IMG]http://img372.imageshack.us/img372/8885/jam772el1.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/5813/jam773cg0.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/4043/jam774bk2.jpg[/IMG]