-
Posts
11984 -
Joined
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by hop!
-
[quote name='Charly']tak i tak psy schodzą na plan drugi kiedy wystawiasz ta kanape na forum. juz raz ja widzialam. odchorowalam i teraz znowu dreczysz hop! jestem pod wrazeniem ilosci spacerow. gleboki szacunek. moje 5 spacerow mnie meczy:oops: ale ja jestem stara i polamana;). Musisz miec konskie zdrowie:multi:[/quote] Charly, to ulubiona kanapa psów (zresztą innej nie mam). Na mnie nie robi wrażenia. Ważne, że jest solidna i łatwo się ją czyści. ;) Końskie zdrowie? Może. :roll:
-
Brego (raczej będę tak o nim pisała, bo pięknie reaguje na to imię i myślę, że pasuje do niego) jest już weselszy. Jest bardzo przyjazny wobec ludzi - już większość moich sąsiadów go poznała i wygłaskała. Brego szuka kontaktu i bliskości z człowiekiem - przytula się, rozdaje całusy, zaczepia łapką... Apetyt mu dopisuje. Jest przegrzeczny. [IMG]http://img127.imageshack.us/img127/8190/breg081vc9.jpg[/IMG] [IMG]http://img524.imageshack.us/img524/8754/breg057mw0.jpg[/IMG] Na temat kastracji jeszcze nie rozmawiałam, ale dowiem się w przyszłym tygodniu jaki byłby jej koszt. Dr.Degórska jest na urlopie, a do dr.Sterny mam zadzwonić w poniedziałek.
-
[quote name='dorota1']Ciekawe jak reaguje na niego Gabiszon? Czy nie jest zazdrosny o swój harem?[/quote] Gabiszon jeszcze nie poznał Brego - nie chciałam go stresować. Staruszek i Lulu mieszkają w pobliżu... U mojej mamy, która ma problemy z kolanem, nie może za wiele chodzić i wkrótce czeka ją operacja... W związku z tym mam dużo ruchu - między innymi 15 spacerów z psami. Nie narzekam. Daję radę. ;)
-
Jutro zaklepię wizytę u dr.Sterny lub dr.Degórskiej. Chcę mieć pewność, że operacja nie ma sensu. Jeżeli będzie taka konieczność, to przedłużę trochę pobyt Brego u mnie. Trzeba zdecydować, czy wykastrować Brego, czy nie. Jeżeli tak, to już trzeba zacząć zbierać kasę. Następna sprawa - ogłoszenia!!! Proszę, żeby podawać kontakt do Rybc!i. Jeżeli odezwie się ktoś sensowny z Warszawy, to w razie potrzeby sprawdzę dom.
-
[quote name='Weronia']nie dostałam żadnej wiadomości prywatnej. Zgodziłam się pomóc Rybci w sprawie pieska. Jeśli Ptyś do nas trafi, oczywiście- będzie możliwość zrobienia operacji. Nie trafi "byle gdzie".. bez obaw. Będzie miał bardzo dobre warunki. Trafi do jednego z naszych przytulisk.[/quote] Wysłałam wiadomość 26.06 o godzinie 01:42, ale to już nieistotne, skoro odpowiedziałaś na moje pytania. Dziękuję. Byłam dzisiaj z Ptysiem (właściwie to nie wiem, jak go nazywać, bo reaguje na imię Brego) w lecznicy "Białobrzeska" u dr. Jagielskiej (w sprawie ropiejących oczek) i dr.Wilkowskiej w sprawie łapy (kiedyś była asystentką dr. Sterny). Ptyś ma lekkie zapalenie spojówek - dostał kropelki. Dr.Wilkowska zrobiła RTG chorej łapy i opis: "Wygięcie kończyny lewej piersiowej dośrodkowo; Bolesność uciskowa dalszej nasady przedramienia i nadgarstka; Nadgarstek nie zgina się prawidłowo; Na wykonanych zdjęciach RTG widoczne wygięcie kości promieniowej prawdopodobnie po urazie dalszej chrząstki wzrostowej kości łokciowej typowej dla "radius curvus"." Według dr.Wilkowskiej w takich przypadkach operacja ma sens tylko u psów, które jeszcze rosną, a w przypadku Ptysia zabieg nie pomoże. Dla Ptysia wskazany jest spokojny i umiarkowany ruch. Wykluczone są szaleństwa z innymi psami, aportowanie... Stan łapy będzie taki sam lub z czasem ulegnie pogorszeniu. Dr. Wilkowska skierowała mnie z Ptysiem do dr.Sterny lub dr.Degórskiej, bo być może oni uznają, że zabieg ma jednak sens i po operacji jest szansa na poprawę. W związku z tym, mam pytanie - czy umawiać Ptysia na konsultację do dr. Sterny lub dr.Degórskiej? Podobno terminy są odległe, ale może uda się wcześniej, dopóki Ptyś jest u mnie. Tak, jak wcześniej napisałam, nie mogę pokrywać kosztów weterynaryjnych (teraz wypadają mi szczepienia moich 2 psów, a w sierpniu czekają mnie badania i sterylka Joko). Dzisiaj wydałam 89zł (krople do oczu - 19 zł, RTG + wizyta - 70 zł). Bardzo proszę o wpłaty na ten cel.
-
[quote name='Rybc!a']Hop!, napisz do Werony, ona wszystko napisze dokładnie, ja też postaram się wszystkiego dowiedzieć- dziękuję Ci jeszcze raz za tymczasową opiekę nad Bregiem. Co do rzygania, w czasie transportu do Warszawy Brego siedział mi na kolanach i ani razu nie zwymiotował, więc podróż znosi dobrze- był spokojny.[/quote] Werona? Czy Weronia? Napisałam do Weronia, ale mi nie odpisała. Chcę wiedzieć, gdzie ma pojechać Ptyś. Nie powinien trafić byle gdzie, tylko w dobre warunki. Trochę się bałam, że to będzie "kłopotliwy" pies. Jak na razie jest bezproblemowy, grzeczny, miły, kontaktowy, spokojny. Życzyłabym sobie, żeby inne moje psy były takie ułożone, jak Ptyś. Jest bardzo mądry. Reaguje na stój, siad, chodź, podaj łapę (wtedy podaje chorą łapkę), już wie jak trafić do mieszkania. Bardzo lubi spacery. Rybc!a, bardzo Cię proszę dowiedz się o wszystko. Jeżeli chodzi o transport, to nie jestem zachwycona propozycją wiezienia Ptysia w transporterze z psiakami z Krzyczek (one są wywożone z fatalnych warunków i mimo wszystko to dla nich mniejszy stres, niż dla Ptysia). Z Ptysiem można spokojnie pojechać do Poznania nawet pociągiem - ekspresem jedzie się niecałe 3 godziny (około 100zł w jedną stronę + miejscówka dla psa), TLK - niecałe 4 godziny (około 50 zł w jedną stronę + bilet dla psa).
-
[quote name='hop!']Napisałam prywatną wiadomość do Weroni- jeszcze mi nie odpisała. Teraz pytam oficjalnie na wątku - [B]do jakiego hotelu pojedzie Ptyś? Jakie są tam warunki? Czy jest możliwość wykonania operacji łapy, jeżeli uda się zebrać fundusze?[/B][/quote] Fajnie, że jest transport. Szkoda, że nie ma odpowiedzi na moje pytania. Ptyś był bardzo grzeczny na spacerze. Jest miłym, kontaktowym i wesołym psem.
-
[quote name='Ewusek']jaka jest diagnoza odnosnie łapki ? czy to jest zlamanie czy kostki zle urosly ?Odnosnie transportu, odpisalam juz Rybci - jezeli piesek nie rzyga to mogę go zabrać[/quote] Dostałam taką informację na temat łapy: "Diagnoza to "syndrom curvus radius" - czyli sydrom krzywej kości promieniowej. Jedna z kości urosła za wolno, druga za szybko, natomiast chirurg mówił o poprzedzającym ten proces urazie typu złamanie, uderzenie. Obaj natomiast mówili o operacji, jako czymś raczej koniecznym, ale może inny specjalista będzie miał inne zdanie." Ptyś raczej nie wymiotuje.
-
[IMG]http://img105.imageshack.us/img105/6435/bg4mk7.jpg[/IMG] [IMG]http://img369.imageshack.us/img369/2796/bg5qx9.jpg[/IMG] Napisałam prywatną wiadomość do Weroni- jeszcze mi nie odpisała. Teraz pytam oficjalnie na wątku - do jakiego hotelu pojedzie Ptyś? Jakie są tam warunki? Czy jest możliwość wykonania operacji łapy, jeżeli uda się zebrać fundusze?
-
[quote name='Rybc!a']Wraz z psem oddadzą legowisko,zabawki, jedzenie, smycze, obroże i miski..[/quote] Wraz z Ptysiem dostałam obrożę, smycz, książeczkę zdrowia psa i umowę adopcyjną. Ptyś już wykąpany i wyczesany (był grzeczny i cierpliwy). Kupiłam mu czerwone szelki i założyłam, żeby pochodził w nich trochę po domu - to w ramach przyzwyczajania. Początkowo Nika go "ustawiała", a potem zaczęła się zabawa. Na razie jest w porządku. Ptyś zjadł, napił się i teraz śpi. Nie wygląda na zestresowanego. Ciekawe, jak będzie się zachowywał na spacerze. [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/9651/bg6cy7.jpg[/IMG] [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/8705/bg7tm2.jpg[/IMG] [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/3098/bg8qj7.jpg[/IMG] [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/6194/bg9ac7.jpg[/IMG] [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/2441/bg1tx1.jpg[/IMG]
-
[quote name='madzia828']100zł za miesiąc to tanio jakoś:roll: Werona bedzie miała możliwość doglądania Ptysia w hotelu?[/quote] Zdaje się, że w tym tajemniczym "hotelu" była Lusia. To chyba bardziej przytulisko, niż hotel, ale zawsze to jakieś wyjście. Nie udało mi się dotąd nic załatwić dla Ptysia. Nawet osoby, które mają warunki - dom z ogrodem, jednego psa, odmawiają... To smutne. Tak, jak prosiłam, Ptyś został zaszczepiony przez właścicieli - to ważne, skoro ma trafić do hotelu. Mogę zaopiekować się Ptysiem do 6 lipca (ani dnia dłużej). Czy to w czymś pomoże? Coś ułatwi? Zaznaczam, że nie mogę brać na siebie kosztów weterynaryjnych i jeżeli takie będą, to potrzebna będzie zbiórka kasy.
-
[quote name='Rybc!a']Dostałam dziś informację, iż hop! wycofuje się z pomocy dla Brega. Zostały 4 dni, a Państwo psa BARDZO podkreślają, że termin się zbliża. Przez 4 dni nic nie wykombinuję sama. Może kierowniczka w schronisku w Milanówku przyjmie Brega.. Będzie to na pewno lepsze niż Paluch.. No i wesprzemy schronisko gotówkowo- zobowiązuję się zbierać pieniądze na jego operację i ewentualnie kastrację.. Ja pierdzielę, już nie wyrabiam .. :([/quote] Rybc!a, najlepiej zwalić winę na hop!. Przykre. Zadzwoniłam do Ciebie i powiedziałam, że jeżeli nic nie uda się załatwić, to wezmę Ptysia na bardzo krótki okres czasu, ale to jest wyjście bardzo awaryjne i niepewne. Niestety, nie mogę, bo mam w tej chwili 4 psy w bloku, pracę zawodową, własne sprawy i kłopoty. W ostatnich dniach doszły nowe problemy i nie dam rady zająć się kolejnym, żywiołowym psem i dopilnować jego leczenia. Żadna z osób, które pytałam, nie chce lub nie może przyjąć do siebie Ptysia. Wykruszyły się też miejsca, które były pod znakiem zapytania. Bardzo szkoda mi psa, ale w tej chwili muszę się zająć przede wszystkim swoimi sprawami i problemami, bo nikt inny za mnie tego nie zrobi. [U]Prosiłam, żebyś cały czas działała w tej sprawie, ale Ty najwidoczniej uznałaś, że wszystkim zajmie się inna osoba. [/U]O schronisku w Milanówku wspominałaś już na samym początku.
-
[quote name='Lemoniada']Udowodnij:evil_lol:[/quote] Za późno. Odpadły. ;)
-
Czterołapy Maupy4 - 1 kwietnia 2023 Chilli zgasiła światło ... nie ma nas
hop! replied to Maupa4's topic in Już w nowym domu
Bardzo mi przykro... Bardzo... :sad: -
BERNI - z DT w Miliczu na własną kanapę w Prudniku. NARESZCIE W DOMU!
hop! replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z tamb. Prosiła, żebym napisała na wątku o wyniku wizyty przedadopcyjnej. Podobno wypadła bardzo dobrze. :) -
[quote name='Lemoniada']A tipsy gdzie?[/quote] Na tylnych łapach. :eviltong: ;)
-
Zawstydziłam się, zebrałam siły i szykując się na najgorsze poszłam z Nikusią do wetki. I... pełne zaskoczenie. Nikusia była bardzo grzeczna. :loveu: Przednie łapy Nikulinki... [IMG]http://img120.imageshack.us/img120/875/jam772mt7.jpg[/IMG]