To może jednak trzeba ingerować i nakrzyczeć na Adrę?
W końcu ona ostatnia przyszła do tego "stada" i to ona musi znać swoje miejsce-i to od początku!
Bo jeśli zacznie się ją zanadto rozpieszczać,bo "taka biedna,chudzinka,itp"-to może uznać,że jest najważniejsza i będzie chciała "rządzić"!!;)
Wtedy przestanie słuchać i będzie robić co chce!
Po co wydawać na szkoleniowca,jak można od początku jej pokazać,że nie jest najważniejsza i jak źle robi to karcić słownie i stanowczo!
Jak nie posłucha,to zacząć ignorować,nie głaskać,nie mówić nic do niej!
Powinna to zrozumieć!