Ale Tosia ładnie pozuje z kotem. ;)
Mam nadzieję, że ten wypadzik wypali. :thumbs: No i rzeczywiście lepiej trzymać ją na smyczy, myśliwych czasem można spotkać. Co do dzików, kiedyś w dzielnicy mojej koleżanki podchodziły dziki do domów i chodziły sobie swobodnie po ulicy. :roll: