-
Posts
353 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by reksio50
-
Hrabiątko Fistaszek Pierwszy grzeje już kosteczki pod własną kołderką
reksio50 replied to Fela's topic in Już w nowym domu
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]A z kotami nie wiemy bo koty zostały u nas w domu, a wszelkie działania odbywały się u rodziców, ale pewnie w poniedziałek będę mogła zdać relację [/SIZE][/FONT] -
Hrabiątko Fistaszek Pierwszy grzeje już kosteczki pod własną kołderką
reksio50 replied to Fela's topic in Już w nowym domu
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie długo pewnie będzie taki ;) Już moi rodzice o to zadbają :D Jeszcze wam pokażę jaki z niego przystojniak :D Aż wszyscy będą zazdrościć :evil_lol:[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]A ja bym bardzie napisała, że ma cos z modelki ;) wszelkie kościchy na wierzchu.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]No i zapomniałam dopisać, że przed wyjazdem już mu karmę TŻ zamówił u naszych weterynarzy, karma specjalna dla nienaturalnie chudych psów. Opisane zostały objawy z oczkami, nasza weterynarz powiedziała, że spotkała się z podobnym przypadkiem i nie ma co się śpieszyć, bo to może być wynik niedożywienia. Dostaliśmy zaproszenie na poniedziałek, bądź na następny tydzień żeby okazać nowego domownika i przedstawić im go :)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] -
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Proszę państwa ;) zapsiliśmy rodziców :D [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Oto i on :[/SIZE][/FONT] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9424274#post9424274"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#0000ff]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9424274#post9424274[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Mieszka z rodzicami, ale z nami też od czasu do czasu będzie przebywał, a Tofo zyskał nowego kumpla, jeszcze miłością nie pałają do siebie, ale widać, że im przejdzie :D[/SIZE][/FONT]
-
Hrabiątko Fistaszek Pierwszy grzeje już kosteczki pod własną kołderką
reksio50 replied to Fela's topic in Już w nowym domu
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Relacja krótka bo jestem padnięta po wstępnej pielęgnacji stworka :)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Podróż minęła miło(wiem od TŻta i mamy, bo ja zostałam by grunt u rodziców przygotować)mimo małych problemów ze znalezieniem, ale dali radę. Byli w domu około godziny 20.30. Pierwsze co, to zaczęliśmy od kąpieli, oj Fistaszek się denerwował przy tym okrutnie, a mi plecy umarły bo kąpiel piesia w brodziku to zbrodnia dla moich pleców ;), ale dałam radę, potem kołtunki, których jest mnóstwo, trochę wystrzygłam, ale przy stanowczym proteście Fifiego, zaprzestałam i resztę na jutro zostawiam. Fistaszek nadal trochę pachnie, ale jeszcze z jedna kąpiel, kilka podejść do obcięcia kołtunów i będzie cud z niego :). [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ach muszę dodać, że pierwsze co zrobił jak mnie zobaczył, bądź co bądź pierwszy raz w życiu to zaczął szaleńczo machać całym organizmem, a ogonek myślałam że odpadnie mu z radości. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Po kąpieli posiłek delikatny i niewielki, żeby jego małe ciałko sobie z nim poradziło. Potem Fistaszek zwiedził mieszkanie, oczywiście mój tato nie omieszkał po cichu podsunąć kilku kulek suchego mu :D [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zapoznanie z Tofem przebiegło bez specjalnych afer, aczkolwiek Toś był pod pełna kontrolą, żeby sobie krzywdy nie zrobili, bo obaj z charakterem i powarczeli na siebie. Jednak po godzinie już obaj biegali luzem, choć miłości sobie nie okazywali, ale widać, że powinni się dogadać :)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Teraz Fistaszek z mamą u siebie, odpoczywają po trudach podróży, a ja w domu u siebie odpoczywam po trudach pielęgnacji ;)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Na koniec foto z nowego prywatnego domu Fistaszkowego :D Na zdjęciach jest już po kąpieli.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2cbb04fdc8709ebe.html"][IMG]http://images25.fotosik.pl/150/2cbb04fdc8709ebem.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f5bafb086f824d40.html"][IMG]http://images24.fotosik.pl/152/f5bafb086f824d40m.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8418adb67c3ca578.html"][IMG]http://images31.fotosik.pl/129/8418adb67c3ca578m.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/451095a2f94e8267.html"][IMG]http://images31.fotosik.pl/129/451095a2f94e8267m.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8658086aaa925d17.html"][IMG]http://images25.fotosik.pl/150/8658086aaa925d17m.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9d91d962261ae190.html"][IMG]http://images25.fotosik.pl/150/9d91d962261ae190m.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pozdrowienia Kinga[/SIZE][/FONT] -
Hrabiątko Fistaszek Pierwszy grzeje już kosteczki pod własną kołderką
reksio50 replied to Fela's topic in Już w nowym domu
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Eghmmm chyba tak :)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Podczas remontu w naszym mieszkaniu przeprowadziliśmy się na tydzień z bandziorami do rodziców i kotki i piesek opuściły progi moich rodziców z dodatkowym kilogramem, ale słowo jak się wszystko uda będę dbać o to by Fistaszek jak już nabierze odpowiedniej wagi nie przekroczył jej :D[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Aha i wszystko zobrazuje ulubiony tekst moich rodziców w stosunku do zwierzaków „on malutki jemu wolno” :)[/SIZE][/FONT] -
Hrabiątko Fistaszek Pierwszy grzeje już kosteczki pod własną kołderką
reksio50 replied to Fela's topic in Już w nowym domu
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dyspozycyjne kolanka to akurat nie problem :) kotowate indywidua rzadko zajmują je bo chadzają własnymi drogami, jedno najmłodsze koto Czesławo czasem się na nie pcha ale jego temperament i chęć biegania nie pozwala na zbyt długie zajmowanie ich. Stach za to kolana zajmuje ale to wyczyn dłużej jak godzinę go na nich trzymać bo to 13kg żywej masy, a swoją drogą on i tak ruchliwy. Za to moja mama czyli być może właścicielka jest w stanie udostępniać je całe dnie :) Więc z tym nie ma problemów. No i mój tato który małe pieski kocha ponad wszystko udostępni mu kolana i każdą ilość przysmaków dawkowanych średnio co 10 minut ;) Więc ten problem rozwiązany :)[/SIZE][/FONT] -
Hrabiątko Fistaszek Pierwszy grzeje już kosteczki pod własną kołderką
reksio50 replied to Fela's topic in Już w nowym domu
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie no o 6 to ja nie wyrażam zgody ;) ale 7.30 może być :D[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Aha dodam jeszcze, że dziś moja mam nocuje u mnie w domu więc czy to na mój czy to na jej numer zadzwonicie rozmowę można przeprowadzić z nami obiema :) i właśnie oto chodzi gdy mamie nie chce się wracać przez pół miasta do domu zostaje u mnie/znaczy się u nas bo coś TŻta nie dopieszczam w wypowiedziach ;) i w takim wypadku Fistaszek zostawał by też i musiałby spać z 4 osobowościami zwierzęcymi pod dachem.[/SIZE][/FONT] -
Hrabiątko Fistaszek Pierwszy grzeje już kosteczki pod własną kołderką
reksio50 replied to Fela's topic in Już w nowym domu
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]To takim wypadku w pełnej gotowości czekamy do rana ;) [/SIZE][/FONT] -
Hrabiątko Fistaszek Pierwszy grzeje już kosteczki pod własną kołderką
reksio50 replied to Fela's topic in Już w nowym domu
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Witam[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Może zacznę od początku jestem właścicielką Tosia Stacha z wątku [/SIZE][/FONT] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=70661&page=12"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=70661&page=12[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Moja mama od jakiegoś czasu nosi się z zamiarem zaadoptowania psiaka, malutkiego, nie koniecznie młodego, już kilku faworytów ma na dogo, jednak Fistaszek podbił jej i moje serce. Jest zdecydowana nawet jutro jechać do Warszawy po niego.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Główną opiekunką Fistaszka była by moja mama, jednak z nami i naszą bandą miałby też kontakt i tu pojawia się pytanie, czy możliwa jest adopcja, jakie są jego reakcje na inne psy i na koty??? Dla nas to ważne bo wiem na pewno, że chłopak gdyby był u mamy nie miał by wyboru i choć raz na jakiś czas spotykał by się z moimi potworami. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pozdrawiam Kinga[/SIZE][/FONT] -
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Szybkie wieści Stachowe [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Stanisław, dzikus straszny, szaleje jak wariat po domu, biega skacze, a co najlepsze wciąż chce się uczyć, szkoda tylko, że sam dokonuje wyboru czego się uczy, a co absolutnie mu nie odpowiada ;) Piotrek nauczył go aportu w locie, jak na razie wszelkie zabawy odbywają się w mieszkaniu bo, cieplarniana osobowość się z niego zrobiła i na dworze, przez chwilę może pobiegać(bieganie uznaje w kółko, nie interesuje go pędzenie przed siebie, coś chyba z pasterskiego ma ;) bo z uporem maniaka, biega wokół nas), no i pożeranie śniegu i tarzanie się w nim to zabawy najlepsze, ale nie trwają one dłużej niż 10 minut, potem robi nawrót w stronę klatki i nie ma siły, żeby jeszcze został na dworze. A w domu, zaczyna się wariactwo, koty są gonione i delikatnie podgryzane w nogi(a facet z niego naprawdę delikatny i nie ma szans by kotom nawet w szaleństwie zabawy stała się krzywda), potem bieg za gumową kością i wydawanie rozkazu żeby mu ją rzucać, a on jeden sus i już ją ma, zanim jeszcze spadnie zabawka na podłogę i tak mija dobrych kilka godzin. Potem 10 minut przerwy na sen i zabawa od początku.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nocował u nas przez kilka dni nasz bardzo dobry kolega, Stachu zapałał do niego miłością ogromną, przez pierwszą godzinę był nieco niepewny, ale potem jak się rozszaleli obaj, tak koty pochowały się w najdalszych zakątkach mieszkania, a my musieliśmy robić uniki, żeby Stach nie wpadł na nas biegnąc po mieszkaniu, szkód w ludziach, kotach i psach na szczęście nie odnotowaliśmy ;)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]No i musze dodać, że najlepszym kumplem Stacha jest kot Czesiu(ten kiedyś dziurawy i zabiedzony, a dziś cudny, kochany grubasek), pędzą razem po mieszkaniu (jak już wszyscy mają dość rzucania kości ;)), jadają z jednej miski, a najlepsze jest to że ostatnio Stachu czeka aż Czesiek skończy jedzenie z własnej miski i wędruje do Stacha, wtedy dopiero i on zaczyna jeść, widać samotne jedzenie z własnej miski nie sprawia mu przyjemności. Dodatkowo sypiają zazwyczaj razem, przytuleni, a gdy jest za ciepło to muszą się choć widzieć :)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Stach w locie – lot po gumową kość trzeba się przyjrzeć a widać obok szafki żółte gumowe cudo które jeszcze nie spadło na ziemię :D[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fbf046bd29d093ee.html"][IMG]http://images32.fotosik.pl/126/fbf046bd29d093eem.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4f142faed944c8b9.html"][IMG]http://images31.fotosik.pl/127/4f142faed944c8b9m.jpg[/IMG][/URL] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Stachu[/SIZE][/FONT] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8e2c81cddc0dbd14.html"][IMG]http://images27.fotosik.pl/150/8e2c81cddc0dbd14m.jpg[/IMG][/URL] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0cbdbfdd2af1fcdd.html"][IMG]http://images28.fotosik.pl/150/0cbdbfdd2af1fcddm.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]PS[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Zdjęcia dość słabe, bo przez remont który niedawno skończył się tak naprawdę, zapominałam o aparacie i robieniu fotek, ale się poprawię i obfotografuję całą bandę [/FONT][/SIZE]
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ojej zaniedbaliśmy się więc dziś na szybko zaledwie kilka fotek, Stacha… A swoją drogą remont wciąż trwa…[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8a4385522ed3fac5.html"][IMG]http://images26.fotosik.pl/125/8a4385522ed3fac5m.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/31f557cdf0a18ab0.html"][IMG]http://images31.fotosik.pl/77/31f557cdf0a18ab0m.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f6e3393fa3b0421d.html"][IMG]http://images31.fotosik.pl/57/f6e3393fa3b0421dm.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ef216ab4e51c97bc.html"][IMG]http://images32.fotosik.pl/57/ef216ab4e51c97bcm.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/164c2069d44d18ce.html"][IMG]http://images34.fotosik.pl/57/164c2069d44d18cem.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/173d60de9deab305.html"][IMG]http://images33.fotosik.pl/57/173d60de9deab305m.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b82be4de181e7a3b.html"][IMG]http://images24.fotosik.pl/126/b82be4de181e7a3bm.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/365c57912f42fb17.html"][IMG]http://images32.fotosik.pl/77/365c57912f42fb17m.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT]
-
[quote name='gallegro']Nie cytuję Twoich słów, ponieważ nie jestem pewien, który z dwóch powyższych, prawie identycznych wpisów (pierwszy bogatszy o "całusek"), odnosi się do mnie, a który do Ani :eviltong:.[/quote] Wpisy identyczne bo się dogo postanowiło zawiesić i dziwnym trafem opublikowały się dwa i daję słowo w dwóch były całuski z tego wniosek że dla każdego po jednym :eviltong: [quote]Było nam niezmiernie miło gościć w Waszym domu. Toś miał prawo nie czuć się komfortowo w tym przypadku. W końcu jesteśmy dla niego obcymi ludzmi, których obecność i tak zniósł z umiarkowanym spokojem. Myślę, że przy okazji ew. następnych wizyt i rewizyt, rozkręci się i pokaże na co tak naprawdę go stać ;).[/quote] [COLOR=black]Nam również było bardzo miło i liczymy na więcej wizyt(a w szczególności jak juz się z naszym bałaganem pozbieramy, czyli za dwa tygodnie :cool3: ) i rewizyt toż, eghmmm blisko jest, więc liczymy na więcej :evil_lol:[/COLOR] [COLOR=black]A co do samego Stacha trzeba mu dać kilka godzin, jak wcześniej jakoś nie do końca ufny był do mojego taty tak teraz to najlepsi kumple na świecie. A każda z nowo poznanych osób przy pierwszej wizycie wzbudza u niego strach z każdą następną wizytą jest bardziej pewny siebie, i tak zwykle przy trzeciej zaczyna podgryzać(gdy wykazuje się w stosunku do niego brak zainteresowania) i znosić zabawki żeby mu rzucać. [/COLOR] [COLOR=black]I musicie wierzyć na słowo(choć liczymy ze sami się o tym przekonacie) Stasiek to łobuz straszny, ale najukochańszy na świecie :lol:[/COLOR]
-
[SIZE=3][FONT=Times New Roman]Aniu i Tomku baaaaaardzo dziękujemy za odwiedziny :Cool!: :buzi: Szkoda tylko, ze Stasio Toś był taki nieswój, sądzimy że przy następnym spotkaniu poznacie prawdę o tym kochanym cudzie z różkami i jego ADHD :evil_lol: A jak tylko wyszliście Stachu zaczął szaleć, biegać i skakać, a udawał, że taki grzeczny i cichy ;) [/FONT][/SIZE]
-
[SIZE=3][FONT=Times New Roman]Aniu i Tomku baaaaaardzo dziękujemy za odwiedziny :Cool!: Szkoda tylko, ze Stasio Toś był taki nieswój, sądzimy że przy następnym spotkaniu poznacie prawdę o tym kochanym cudzie z różkami i jego ADHD :evil_lol: A jak tylko wyszliście Stachu zaczął szaleć, biegać i skakać, a udawał, że taki grzeczny i cichy ;) [/FONT][/SIZE]
-
Maniuń to juz 5miesięcy jak Cię nie ma... A my wciąż tęskinimy, bardzo Cię kochamy i zawsze tak będzie ... PS Inny nick bo nie mogłam wracać do tego co był...
-
Szybkie wieści :) Czesiek zostaje z nami jednak, do tego malucha już się tak przywiązaliśmy, jest naprawdę wyjątkowym kociną, a my możemy pozwolić sobie na trzeciego kociowatego, tyle tylko że na tym już pas :evil_lol: Tosio Staś nie robi problemów w związku z nowym domownikiem, wręcz Czesiulkowi pozwala na wszystko gryzienie w łapki, skakanie i bawienie się ogonem :) My, Tosio i reszta bandy, żyjemy sobie teraz między naszym mieszkaniem, a mieszkaniem moich rodziców, w związku z remontem Tosiek musi pomieszkiwać u nich, ale na szczęście jakiś specjalnych problemów z tym nie ma. Jest wręcz zachwycony bo moja mama zabiera go trzy razy dziennie na długaśne spacery i cały czas rodzice pod nos podtykają jakieś smakołyki.
-
Pocieszek-cudaśny psiak... odszedł samotnie w schronisku...
reksio50 replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kilka razy wchodziłam oglądać tą radosną minkę… Teraz jesteś szczęśliwy za TM… Strasznie mi żal że tu pełni szczęścia nie zaznałeś… :-( -
[quote name='gallegro']Nie naśmiewać się powiadasz... ;) :lol: :evil_lol: :diabloti: :eviltong: [/quote] Ty złośliwcze :evil_lol: ;) [quote] Za wariatów powiadasz... Marek Grechuta miał w swoim repertuarze utwór zatytułowany "Chcę być pomylony"... Oto jego wiele mówiący fragment: "Pomyleni wiedzą, gdzie jest Bóg... Pomyleni to są świeccy Święci..." Chcę być pomylony...[/quote] Po prostu idealne słowa, dzieki Ci za nie :)
-
[quote name='Ania-tygrysiczka']Więc witajcie w klubie "wariatów", Kinga :evil_lol: Jesteście kochani, cudowni wariaci o złotych sercach. Ja poproszę, żeby cały świat składał się wyłącznie z takich "wariatów". Uściski dla całej, powiększonej rodzinki :buzi:[/quote] [COLOR=black]Oj jesteśmy wariaci, jesteśmy ;) Stachu też wariat mimo późnej pory chodzi po mieszkaniu i rozpacza, bo kocina Czesław płacze strasznie, żąda wypuszczenia i drapania. Stach w przypływie rozpaczy wlazł właśnie na antresole do śpiącego Piotrka i mu się skarży strasznie.[/COLOR] [COLOR=black]Dodatkowo ja tez rozpaczam, bo rana Cześka jest wstrętna, a nawet go dobrze wymiziac nie mogę, bo chłopak świerzbowca usznego i koci katar posiada, więc musi przebywać w pełnej izolacji, a nie dam rady siedzieć cały dzień w łazience, bo wtedy Stanisław juz całkiem się zapłacze.[/COLOR] Aniu :buzi: :)
-
Czesław zamieszkujacy naszą łazienkę w rozmiarze dużej męskiej pieści z nogami :evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fba63fa17245c78a.html"][IMG]http://images22.fotosik.pl/174/fba63fa17245c78am.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3a0f700842099bfd.html"][IMG]http://images23.fotosik.pl/100/3a0f700842099bfdm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6328609d53b078a8.html"][IMG]http://images24.fotosik.pl/100/6328609d53b078a8m.jpg[/IMG][/URL]
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Proszę się tylko nie naśmiewać ;)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Muszę wam napisać, że od dziś mamy nowego domownika, a Staś nowego kolegę, którym jest zafascynowany tak, ze aż mu oczyska na wiesz wychodzą…[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Choć bliższych kontaktów nie mieli, bo kocina chory i ranny, więc mieszka sobie na razie w łazience, Stanisław pod drzwiami go pilnuje dzielnie i łączy się z nim w bólu, czyli momentami rozpaczają obaj, jeden, bo chce zobaczyć, a drugi, bo chce pieszczot i tez popatrzeć. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kociak zostanie z nami do pełnego wyleczenia i zagojenia się rany(swoją drogą prawdopodobnie został pogryziony przez psa), później albo go czeka podróż na Śląsk, albo zostanie z nami jako już 3 kot.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jeszcze trochę i wezmą nas za wariatów, ale qrcze naprawdę nie mogłam krzykacza zostawić pod krzakiem…[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Więc jak na razie mamy Stacha, Zdzisława, Sońkę, papugę Henryka i Czesława ;) ot takie nasze mini zoo.[/SIZE][/FONT]
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Chyba wiele z was za bardzo skupiło się na klatce a nie na pomocy właścicielom, no i pragnę myśleć ze poruszenie kwestii uśpienia biedaka wyniknęło z bezsilności i niemocy. Mam nadzieje, że właściciele tak naprawdę, nie chcą tego zrobić, a stwierdzenie to, to jedynie wołanie o pomoc w wychowaniu niesfornego domownika.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kilka prostych rad, które przy naszym Tofiku Stanisławie sprawdziły się doskonale.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- agresję i chęć niszczenia trzeba pomóc psu przenieść na zabawki, niech ich ma mnóstwo i różne(świetnie sprawdzają się wszystkie, które piszczą i maskotki), niech osoba, którą on najbardziej lubi daje mu je, gdy tylko psisko cos źle zrobi, ale nie wpadajmy w skrajność, gdy pies jest grzeczny też się z nim bawimy, bo będzie psocił zawsze wtedy, gdy będzie miał chęć na zabawę[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- Chwalenie psa nawet za grzeczne położenie się w jednym miejscu to podstawa, psiaka trzeba chwalić za wszystko, nawet do przesady, wtedy załapie, że to podoba się jego pani i że jest super jak zrobi cos dobrze[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-kary jedyne, jakie wchodzą w grę, to ustalenie(ze wszystkimi domownikami) jednego słowa, które będzie powiedziane stanowczo, z delikatnie podniesionym głosem(bez krzyku) i tak np. ”nie wolno” , „nie”, „nie można”. Karcenie musi być jasne tzn. pies musi wiedzieć, co zrobił i za co jest kara. Nie używamy żadnej przemocy!![/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- gdy pies się przestraszy czegoś trzeba powiedzieć znów”nie wolno” i go bardzo delikatnie poklepać np. w bok, [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- Psiakowi po przejściach należy dać masę miłości[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- Dobrym sposobem(poleconym przez znajomych weterynarzy) jest patrzenie psu w oczy do momentu, gdy to on będzie unikał wzroku, to pomoże ustalić hierarchę, no niestety to wy musicie być nad nim, inaczej pies zrobi się zaborczy w stosunku do jednej osoby, którą uzna za przywódcę. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-w zabawie przekręcamy psa na plecy to też pomoże ustalić, kto jest ważniejszy, jestem przeciwniczką robienia tego na siłę, choć sa różne szkoły [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-pies musi czuć się bezpiecznie tu znów chodzi o miłość[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- gdy ktoś z psem zostaje sam(poza osoba, która on wybrał i za która tak naprawdę tęskni) musi dać mu masę miłości i uwagi, pies będzie wiedział, że krzywda się nie dzieje, gdy najważniejszej osoby dla niego nie ma w pobliżu. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- jego ukochana osoba po powrocie do domu musi się z psiakiem przywitać, wygłaskać, wtedy wie, że się wróci do niego i ze powroty sa miłe[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- Wychowanie psiaka po przejściach to trudna praca, niekiedy twierdzi się ze ciągła praca z psiakiem może trwać nawet rok, wiec cierpliwość to podstawa.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- i nawet, jeżeli pies uwielbia parówki omijamy je z daleka, to chyba jedna z gorszych nagród, lepiej zapatrzeć się w jego ulubiona suchą karmę[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Może to bardzo naiwne i raczej oczywiste rady jednak, gdy sposoby te będą konsekwentnie stosowane powinno pomóc. No i to musza stosować wszyscy domownicy, nie jeden. Bo psisko zgłupieje jak każdy będzie robił cos innego. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Uczymy psa powoli(psa z przeszłością i swoimi nabytymi zachowaniami)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie ma, co się denerwować na psiaka, lub straszyć uśpieniem, to na niego nie podziała. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]W psie jak we wszystkich zwierzętach odzywają się atawistyczne odruchy, które nie koniecznie są w tej chwili potrzebne do przetrwania, trzeba mu pokazać zachowaniem, o co wam chodzi, a jednocześnie zaspokoić jego potrzeby, chyba jedna z najważniejszych jest potrzeba bezpieczeństwa a ciągłym karceniem, bez nagród się to nie uda.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Życzę mnóstwa cierpliwości [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]PS[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]A swoja droga klatka to fatalny pomysł[/SIZE][/FONT]
-
Nikt tu nie zagląda ale co tam napiszę i o tym :evil_lol: Toś zyskał nowe imię, po prostu świetnie reaguje na imię Stanisław ;) Ostatnio nawet na Toś, Tosiek już tak chętnie nie przychodzi(szczególnie gdy ma inne zajęcia czyt. pogoń za kotami lub mycie Zdzisławowego ucha), za to na Stacha i Stanisława tak. A zauważyliśmy to na spacerze, gdy dwóch kolegów się wołało, Tosiek wtedy zwariował i sam zaczął pędzić w stronę mężczyzny wołającego Stanisława :evil_lol: Więc oficjalnie mamy w domu Tosia Stanisława...
-
No i zdjęcia :) Dziś wyjątkowo całej trójki bo i Sońcia jak się chłodniej zrobiło szuka kogoś z kim mogła by pospać :evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3cb8cb5cc1944b72.html"][IMG]http://images13.fotosik.pl/115/3cb8cb5cc1944b72m.jpg[/IMG][/URL] Na początku śpią i leżą [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/80c8a1b744ec6130.html"][IMG]http://images12.fotosik.pl/113/80c8a1b744ec6130m.jpg[/IMG][/URL] Jednak sielanka nie trwa długo [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5b853467580ac39e.html"][IMG]http://images25.fotosik.pl/90/5b853467580ac39em.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/31f2f998dde99a13.html"][IMG]http://images23.fotosik.pl/90/31f2f998dde99a13m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/af81dbbbd1cfe888.html"][IMG]http://images26.fotosik.pl/90/af81dbbbd1cfe888m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/173ded8f2c954a38.html"][IMG]http://images24.fotosik.pl/90/173ded8f2c954a38m.jpg[/IMG][/URL] A gdy Zdzisław ma dość na placu boju zostaje sam Toś ;) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/44e738827a5e003d.html"][IMG]http://images24.fotosik.pl/90/44e738827a5e003dm.jpg[/IMG][/URL] A sypiają w różnej konfiguracji [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f71ce90124c3f8b2.html"][IMG]http://images26.fotosik.pl/90/f71ce90124c3f8b2m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6b7f9f1ab3f3e64f.html"][IMG]http://images12.fotosik.pl/113/6b7f9f1ab3f3e64fm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/eed7dcf312567f9d.html"][IMG]http://images28.fotosik.pl/90/eed7dcf312567f9dm.jpg[/IMG][/URL]
-
Tofikowo :) Pan Tofik stał się władcą okolicznych bloków… Qrcze trochę się martwimy bo Toś zrobił się za bardzo odważny(to akurat nas cieszy, że już nie jest strachliwy i że widać iż czuje się baaaaardzo bezpieczny), ale odwaga przerodziła się w agresję w stosunku do Pit bulli i amstafów wszelkiej maści i agresji… Mamy tu jednego amstafowatego który kocha wszystko i wszystkich i nawet warczenie i dziamgotanie Tosia go nie zraża. Ale momentami robi się trochę niebezpiecznie i wtedy nasze 11kg musi lądować pod pachą :). Toś oczywiście chadza na smyczy bardzo elegancko choć, teraz jest nieco bardziej niesforny i po spacerach z moją mamą robi co chce, bo w sumie ona chodzi tam gdzie Tosiowaty sobie zażyczy, ale to zupełnie nie stanowi problemu bo na szczęście Tosio reaguje pięknie na - nie wolno, choć tu i stój, więc jakoś radzimy sobie. A że Toś energii ma za sześciu i nudzi się szybko bo to w sumie jeszcze nastolatek, więc uczymy go, uczymy i uczymy, a on chętny, na razie naszym sukcesem jest podanie łapki na „dzień dobry”. Tosio jest pod stałym nadzorem weterynarza i zdrówko ma idealne, wszystkie problemy wątrobowe minęły, ma jakby delikatne odwodnienie, ale to akurat może być zupełnie naturalne, bynajmniej odwodnienie i to minimalne pokazują tylko wyniki krwi, więc weterynarz go co jakiś czas ogląda, zleca badanie krwi i stwierdza że Toś to okaz zdrowia. Jeszcze tylko zostaje nam przez jakiś czas walczyć z lizaniem różnych kobiecych zapachów na dworze ;) bo wiadomo po zapaleniu wątroby odporność na infekcję jest nieco mniejsza… Ostatnio Toś nauczył się nowej sztuczki- czyli wchodzenia dzielnie na strome i śliskie schody antresoli, pewnie w najbliższym czasie będzie trzeba, żeby nie wiem co znaleźć zawiasek w sklepie(co wcale proste nie jest bo poprzedni właściciel miał fantazję, od pół roku szukamy i nie ma) i zamontować barierkę, żeby nam się Tofowaty nie skrzywdził. Ale jak na razie jest baaaardzo ostrożny, a jak wejdzie na górę niezauważony to szczeknie żeby poinformować gdzie jest, wtedy my biegniemy a on dumny z machającym żaglowcem swym stoi na samej górze i radości nie ma końca :evil_lol: Fotki wrzucę pewnie wieczorem, ale zaledwie kilka bo aparat ostatnio był wypożyczony więc nie mieliśmy nawet jak zdjęć robić… PS Gallegro oj są słodcy i to bardzo a jacy kochani :loveu: