Jump to content
Dogomania

Rudzia-Bianca

Members
  • Posts

    24578
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Rudzia-Bianca

  1. [quote name='erka']Junior jest taki większy średni, myślę,że może ważyć z 20 kg. Jest bardzo miłym psiakiem, tylko żywiołowym. Ale co się dziwić, jak ta pani ma w domu chyba 8 psów i nie jest w stanie zapewnić mu wystarczającej ilości spacerów. Dla niego byłby najlepszy dom z ogrodem, ale mieszaknie w domu, bo tak jest przyzwyczajony. Ostatnio dowiedziałam się ,że ta pani przygarnęła następne trzy ciężarne kocice i teraz ma kilkanaście malutkich kotków. Pytała, czy nie mam talonu na sterylkę, bo jeszcze jedna kocica jest na początku ciąży. Niestety nie mam talonu, ani kasy,żeby jej pomóc. Tam jest fatalna sytuacja finansowa, ona żyje z renty, a zwierzyniec ogromny. Gdyby udało się wyadoptować Juniora, to by byłą duża ulga. Ale wiem Rudzia-Bianka, że to nie od Ciebie zależy:p.[/quote] Szkoda że Junior "wielkopsem "jest :( Pani która o niego pytała myślała że to kruszynka jak Biana ( 8,20 wczorajsze ważenie :cool3:) będzie :( Tak więc niestety :( a piękny to psiak i siedzi mi na serduchu jak Rudzinka odkąd je zobaczyłam . Erko postaram się w najbliższych dniach bazarek na Wasze zwierzaki przygotować bo z kasą będę mogła pewnie w listopadzie pomóc jak się powypłacam z długów :( Zabieg Sary mojego TZ kosztował 1500 zł ;( a do tego zastanawiamy się nad chemią a to jest co najmniej 5 wlewów po 300 zł każdy masakra :placz: no i Biana też stale u weta ostatnio :shake: Ale na bazarek coś uzbieram w domu :lol:
  2. I my też też trzymamy kciukole :thumbs:
  3. Piękne mieliście wakacje :) Najbardziej podobał mi się pies pasterski dopasowany nawet kolorystycznie do swojego stadka :loveu:
  4. Ech marzenie wszędzie woda, plaże pięknie tam u Was :loveu: Pozdrawiamy z Bianulą .
  5. Betel "wakacjujesz się " od Dogo dłużej niż ja :-o
  6. Odpoczywaj Aniu :lol:
  7. Niezobowiązujące ( niestety ) pytanie jak duży jest Junior z 1 postu ?
  8. Wstyd mi wstyd :( wiem ze nie wpłaciłam chyba od lipca na Rudzinkę żadnych z deklarowanych pieniędzy , obiecuję wpłacić zaraz 1 września z zaległościami . A swoją drogą Rudka czy Ty nie za długo u Murki doopkę grzejesz ?
  9. Dzisiaj Bianeczka pokazała charakterek , u weta musieliśmy założyć pannie kaganiec bo skończyła się jej cierpliowść dla igły -efekt skłute dwie łapki do głupiego badania krwi . Wyniki całkiem całkiem dobre, mamy skontrolować jeszcze mocz bo kreatynina i azot podniesione, ale myślę że to wynik tego że Biana bardzo mało pije. Guz na ogonku nie wiadomo czym jest, nie zdecydowałam się na nakłucie go bo boję się , muszę się jeszczez nad tym zastanowić na spokojnie , na pewno nie jest to krwiak jak mówił inny wet , tylko co ? Co do Sarki też mamy straszny mętlik w głowie , nie wiemy co robić, kończą się pomału dni dane jej na dojście do siebie po zabiegu i będzimy musieli zdecydować czy podajemy chemię czy nie :( Plusów i minusów mniej więcej tyle samo :( Na szczęście suczydło jest w świetnej formie po zabiegu, bawi się jak szczeniak , wszystko pięknie się goi , choć połatana jest w 4 miejscach i wygląda śmiesznie z ogolonymi plackami :) Zaczęła jej już odrastać sierść w miejscach gdzie zaczęła łysieć czyli na szczęście wynika że był to skutek zaburzeń hormonalnych ze strony jajników ( miała duże cysty ) . A na koniec nowina - zagorzały przeciwnik psów , znajomy mojego taty jakiś czas temu dał się namówić żonie na psa - na początku było a fe pies ( zresztą zawsze tak reagował na psy u nas w domu ) a teraz śpią w jednym łóżku ech ta psia miłość :loveu: Pozdrawiamy Wszystkich :lol:
  10. [quote name='anciaahk']Ojej to niedobre informacje. Jeśli one były złośliwe, to czy to oznacza że są lub mogą być przerzuty? Czy guzy zostały mimo wszystko usunięte? Trzymajcie się dziewczyny, nie dajcie się choróbsku.[/quote] Guzy zostały usunięte, tkanka wokół wszystkich guzów czysta bez komórek nowotworowych . Dwa rodzaje nowotworów -gruczolakorak i nowotwór pochądzący ze skóry . Oba dające przerzuty , ale na razie nie było żadnych badań w tym kierunku . Miała Sarka robione rtg klatki piersiowej przed operacją , jest tam jakiś cień , badanie do powtórzenia nie wiadomo co to jest . Rokowania ostrożne ( co do licha to znaczy nie wiem ) Mamy poczekać jeszcze ok. 2 tyg. żeby Sarka doszła do siebie po zabiegu . Później czekają ją badania bo proponowana chemia jest zagrożeniem dla serca , jeśli wszystko będzie ok z serduchem wtedy zostanie podjęta decyzja czy podajemy chemię czy nie . Nie mamy pojęcia co robić :shake:
  11. Niestety jest źle :( Guzy Sary wszystkie złośliwe, jedziemy zaraz do weta , nie bardzo wiadomo jak leczyć :( Ja żeby odetchnąć od tego wszystkiego pojechałam na 2 dni do Pragi, tam dowiedziałam się o wynikach Sarci a do tego Biana w domu urządziła jak mnie nie było strajk głodowy i wpadła w histerię , nie pozwoliła się nikomu dotknąć , nie wychodziła prawie do ogródka a jak już wyszła to nie chciała wejść . Pomału sił mi zaczyna brakować do tego wszystkiego :shake:
  12. Pozdrawiamy w przelocie , miziaki dla psiska i oby aparat szybko do Ciebie dotarł.
  13. ech morze plaża wypoczywajcie :lol:
  14. [URL]http://i371.photobucket.com/albums/oo155/eriaczek/P8014061.jpg[/URL] najpiękniejsze , uwielbiam takie zdjęcia . Zdecydowanie za mało w tej galerii jej prawowitej gospodyni, nie wiem jak to możliwe że Foksikowa przegrywa z jakimiś ważkami ( nie powiem pięknymi , ale tylko ważkami ) Pozdrówka i odpoczywaj na Helu :loveu: bo pewnie przed Twoim wyjazdem juz tu nie zaglądnę :shake:
  15. [quote name='anciaahk']Cudna sunieczka. Niestety właśnie przez taką jakby to nazwać "ciemnotę" niektórych wetów są takie problemy, Nie wiem, może kiedyś tego na studiach nie uczono. Mi nikt nie powiedział, że sterylka może być lekarstwem. Najważniejsze, że sunia ma to za sobą, teraz będzie tylko lepiej Dużo zdrówka dla obu panienek.[/quote] No właśnie przerażające jest podejście niektórych wetów :shake: a niestety 7 lat temu nie miałam internetu i dogo żeby kłócić się z wetem :shake: Sarcia ma się lepiej, zaprła się dziś pod gabinetem jak osioł i za nic nie chciała wejść czyli siły ma ;) A z Bianą w przyszłym tygodniu musimy iść powtórzyć biochemię , mała ma nadal utrzymujący się dziwny kaszel , który niestety kojarzy się mi z kaszlem przy chorym serduchu tak miał Wauzik :shake: więc jeszcze musimy ekg i rtg klatki zrobić :( [quote name='eria']ale się u Was dzieje :roll: Najważniejsze że Sara już po zabiegu i czuje się lepiej (bo czuje prawda?) ;) A w ogóle śliczna jest - taka sznupiasta trochę :loveu:[/quote] Bo to sznupek zarośnięty bezpapierowy ;) A co się u nas dzieje nie wiem Aniu , trochę się boję bo Biana zachowuje się dziwnie :shake: Sarcia ma apetyt, nie ma temperatury dziś dostała jeszcze przeciwbólowy zastrzyk bo jednak pocięta jest bardzo więc po co ma się męczyć , ale ogólnie to trzyma się nienajgorzej . Obiecane zdjęcia Bianeczki w pieleszach :) [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/3766/sierpie001.jpg[/IMG] [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/5733/sierpie004.jpg[/IMG] czy musisz mi ten aparat w oczyska wkładać ??? [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/1965/sierpie022.jpg[/IMG] [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/1065/sierpie028.jpg[/IMG] [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/7973/sierpie037.jpg[/IMG] idzie zima łapki zarastają ;)
  16. [quote name='anciaahk']Wiem, co przeżywasz, moja poprzednia sunia Cindy (') też miała ropomacicze, ale wykryte w wieku lat 14 i ogromne. Przez to przyplątała się mocznica a potem problemy z serduszkiem :(. Dlatego teraz jestem zdecydowanie ZA sterylizacją suczek, nawet nie wiedziałam, że jej brak może mieć takie konsekwencje. Tu jest młodsza sunia i mało ropy, więc na pewno sobie poradzi:), wszystko będzie dobrze!! Całe szczęście, że zostało to w porę wykryte.[/quote] Na szczęście u Sary zauważyliśmy od razu bo miała ropomacicze otwarte więc pojawił się wyciek ropy i reakcja była szybka , nawet sami nalegaliśmy na szybki zabieg bez czekania , bo w pierwszej wersji miała najpierw dostać antybiotyk i później miała być decyzja ,ale nie ma chyba na co czekać w takich przypadkach . Też namawiam wszystkich na sterylizajcję , tu błąd popełnił lata temu weterynarz Sary , który wmówił jej właścicielom że 3 letni pies ( bo tyle miała jak ją zabrali do siebie ) jest za stary na sterylizację i że po co kroić psa jak nic się nie dzieje :mad: innych wetów wtedy u nas nie było :shake: [quote name='Od-Nowa']dobrze,ze już po wszystkim ;) kciuki profilaktycznie jeszcze potrzymam[/quote] :calus: dziękujemy OdNówka . Teraz kciuki potrzebne za wyniki badań histopatologicznych guzów , ale na to poczekamy kilka tygodni bo wysyłają do Niemiec , trochę się denerwujemy .
  17. Sarunia dzielnie znosi swój stamn, pocięta jest okropnie :( ma usunięte 2 sutki , 2 guzki no i rana po sterylce najmniejsza z tego wszystkiego :( Suńka trochę obolała , ale ma apetyt, robi co trzeba i najważniejsze że na razie nie rusza ran- zobaczymy jak długo:evil_lol: A to żebyście wiedzieli za kogo kciuki trzymacie :loveu: w ubranku dziennym [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/7308/sierpie058.jpg[/IMG] w ubranku nocnym [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/6932/sierpie062.jpg[/IMG] dobranoc . PS Jutro będą zdjęcia Biany w pieleszach ;)
  18. Sarunia już w domu :multi: Bidulka strasznie źle znosiła wybudzanie z narkozy , mam wątpliwości czy wziewna rzeczywiście ma tyle przewag nad zwykłą żeby tak psisko się męczyło . Miała halucynacje, nie mogła dojść do siebie od godz. 11.00 dopiero przed chwilą zawiozłam ich do domu . Najważniejsze jednak że już po , ropy nie było dużo, guzki ( 4 szt ) zosytały wycięte , idą do badań histopatologicznych ale w czasie zabiegu lek. znalazł jeszcze 2 kaszaki które też usunął więc Sarcia wygląda jak po napadzie , wszędzie placki skóry bez sierści i szwy . Szwy wewnętrzne , samorozpuszczalne więc mam nadzieję że nie zje ich :roll: Ale nerwy to są straszne , zwłaszcza że ja teraz mam dyżur w pracy do 4 rano :shake: OdNowka dziękujemy :loveu: i prosimy o jeszcze , w poniedziałek idziemy do kontroli .
  19. Nie wiem co się u nas dzieje :( Jutro Sarunia mojego TZ ma zabieg , na szczęście wczesne stadium ropomacicza , ropy nie ma dużo do tego jeszcze guzki na sutkach od razu usuniemy bo niestety rosną :( o 8.30 poślijcie nam dobre fluidy strasznie się denerwujemy :( Sarcia ma 10 lat , na szcęście badania ok , serducho zdrowe ale i tak na myśl o narkozie i zabiegu słabo mi :shake:
  20. Zaliczyłyśmy dziś pierwszy spacer po chorobie, Biana miała rozdwojenie osobowości nie wiedziała czy się ma cieszyć że wreszcie jest na spacerze czy buntować ze do wody nie wolno, że cały czas na smyczce i biegać pancia nie pozwala . Spacer dziś to wątpliwa przyjemność , właśnie odbywają się u nas dni Myślenic, chołoty najechało skąd się tylko da , wszędzie butelki puszki po piwach i nie pwoiem co jeszcze , strach wychodzić żeby w coś nie depnąć :shake: Na szczęście dziś ostatni dzień . Spacerowa Biana :loveu: [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/8272/lipiec009.jpg[/IMG] [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/379/lipiec011.jpg[/IMG] [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/9738/lipiec014.jpg[/IMG]
  21. [quote name='ewelinka_m']strasznie sie cieszę, że Bianula czuje sie juz lepiej!! :multi::multi:[/quote] My też :loveu:
  22. [quote name='aussik']Jaka piękna sunia !!! :)[/quote] Dziękuję Aussik :) i witamy u nas :lol: [quote name='Linssi']Witamy sie!! [URL]http://img301.imageshack.us/img301/6923/lipiec008.jpg[/URL] <---- miziance prosze dla tej slicznotki :loveu: ciesze sie ze Bianeczka wraca do siebie...niedlugo odzyska sily i bedzie hasac na spacerkach :multi: a przy okazji zapraszamy tez do nas ;)[/quote] Linssi :loveu: na pewno do Was zaglądniemy wkrótce, ostatnie prace remontowe i wydam siostrę za mąż i będę miała w końcu czas na dogo :multi: [quote name='Czoko']Pojutrze wyjeżdżam i znajduję taką wiadomość! Bardzo się cieszę że Bianeczka czuje się lepiej - wcale nie wiedziałam że zachorowała! Poproszę o delikatne wygłaskanie rekonwalescentki i serdecznie pozdrawiam![/quote] Czoko Kochana miłego wyjazdu, u nas najgorsze za nami :) Biana wraca do zdrowia i wymiziałam ją od Ciebie nie do końca delikatnie :cool3:
  23. Cześć Aniu :lol:
  24. No i dotarłam , oglądnęłam wszystko wstecz, dobrze że Lirutek już zdrowy i może cieszyć się spacerami, mam nadzieję że my niedługo też wyruszymy na łąkowe szaleństwa :roll: Piękne zdjęcia jak zwykle :lol:
  25. Betelku pozdrawiamy Waszą Gromadkę i gratuluję psiobusu :)
×
×
  • Create New...