-
Posts
24578 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Rudzia-Bianca
-
No niestety to prawda , nie ma 4 szczeniaków chłop twierdzi że wydał 3 , z jednym nie wie co się stało :(:(:( No i na szczęście dobra wiadomość też jest dwa pieski są już u Pani Wioli:multi::multi::multi: :loveu::loveu::loveu::modla::Rose:- bezpieczne zostaną zagrzane nakarmione i jak tylko będą mieli czas jadą do wetek :) Jak wróci mąż to jeszcze`pójdzie dopytać dokładnie co się stało ze szczeniakami . Na pewno jest czarny piesek i jeden łaciaty ale nie wiem który ...
-
[quote name='weszka']To czekamy. Nienawidzę tego czekania ale trudno. Rudziu - nie miej najmniejszych wyrzutów bo zrobiłaś ile mogłaś, a nawet więcej niż przeciętna osoba by zrobiła. Za głupotę innych ludzi nie jesteśmy w stanie odpowiadać ani przewidzieć ich reakcji zwłaszcza, że są one totalnie inne niż nasze tu na dogo. Niestety poziom społeczeństwa i stosunek do zwierząt jest na bardzo słabym poziomie :( Ale tym bardziej cieszy, że są też dobrzy ludzie jak ci sąsiedzi, którzy bardzo pięknie zaangażowali się w pomoc.[/QUOTE] Weszko już tak długo jestem na dogo że właściwie powinnam przewidzieć że chłopu z flaszką ufać nie można :( Też nie nawidzę takiego czekania ... Ale miałam dziś rano przewywnik w czekaniu żeby mi tak za dobrze nie było oba psy chore Biana rzyga żołcią a Bazyl ma zapalenie gardła , no i rano wizyta u weta była...
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Rudzia-Bianca replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Posłałam zdjęcia kilku szczeniaków pani z Krakowa - pani Martyna , sunia którą chciała od nas ma już domek . Z tym że dom nie sprawdzony . -
[quote name='weszka']Śliczne to wtulone zdjęcie :) Ja niestety przeklinam to, że pozwoliłam Vesper spać w łóżku. Jak była mała i słodka to fajnie ale teraz jednak to jej rozmiar i 30 kg zaczyna mi zawadzać. Chyba czas na odwyk tylko, że nie będzie to łatwe... No i masz kolejny biedak. Dobrze, że choć ktoś go przygarnął i wyleczył. Fajny psiaczek taki a la corgi ;)[/QUOTE] Weszko ja też zaczynam żałować , dwa razy więcej kłaków , pościel zmieniam co 2 dni no oba psiska jak się wyciągną to na wielkim łózku dla mnie nie ma miejsca i budzę się co rano z kręgosłupem powyginanym w kazdą możlliwą stronę :diabloti::evil_lol:też chyba pora na jakiś odwyk ale nie mam pojęcia jak się za to zabrać zwłaszcza z Bianą bo ona tego nie zrozumie, to łózko to dla niej = bezpieczeństwo i wszelkie próby oduczenia jej kończyły się pogorszeniem jej stanu :(
-
No żeby tradycji stało się dość ja mam wyjeżdżać a Bianca rzyga żółcią :( Bazyl ma chore gardło jak nie oszaleję to zwariuję :( do tego zniknęły 4 szczeniaki :( z wątku w linku w podpisie :(
-
Dzwoniłam przed chwilą do Sąsiadów , pani o 10 wychodzi z pracy i jak przyjedzie do domu to idzie po maluchy . Wczoraj jakoś źle się zroumiałyśmy pani pracuje na noc i dopiero dziś wraca, a mąż wrócił wczoraj bardzo późno i już nie poszedł do maluchów . Jak tylko będą już u nich Pani obiecała dać mi znać więc czekamy na wieści .
-
[URL="http://img838.imageshack.us/i/101017piesekuasuszczysk.jpg/"][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/2791/101017piesekuasuszczysk.jpg[/IMG][/URL]
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Rudzia-Bianca replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Jakie ma wielkie uchi ten maluch :) -
Czarli z rozprutą szyją prosi o wsparcie na leczenie !!!
Rudzia-Bianca replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewelinka_m']to ja teraz już całkiem, oficjalnie :multi::multi::multi::multi::multi: [B]ogromnie sie cieszę i wielkie pokłony dla wetek :Rose: [/B][/QUOTE] Naszym wetkom to jakiś order chyba trzeba będzie niedługo przyznać i za to co robią i za cierpliwość do mnie ;) -
Sandomierskie Maluchy w swoich domach :) dzięki Kochanej Kenny!!
Rudzia-Bianca replied to Soema's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kenny']zdjęć się nie udało dzisiaj porobić, bo ładowałam zwykłe paluszki zamiast akumulatorów :oops: co do dziewczyn to coś trochę o nich napiszę. dzisiaj siedziałam z nimi cały dzień praktycznie, bo zrobiłam sobie wolne po nieprzespanej nocy i już się dużo lepiej znamy :loveu: Tunia: Jest strasznie płaczliwa jak już wspomniałam. Uwielbia noszenie na rękach. Spokojna. Grzeczna, wiecznie zamyślona. Strachliwa...gdy słyszy jakiś dźwięk, którego nie zna biegnie i chowa się za lodówkę. Tam czeka aż po nią przyjdę i dopiero wychodzi. Wszędzie chodzi za siostrą, nigdy pierwsza. Trzyma się z boku. Szybko załapała o co chodzi z kuwetą i jest bardzo czyściutka. Robi panikę z małych rzeczy. Na szczekanie Tequili reaguje piskiem i ucieka. Jak siostra ją za mocno złapie w zabawie to ona piszczy i biegnie do mnie na skargę i się wtula. Taka kochana filozofka :loveu: Benia: :evil_lol: Benia to mały diabełek. Wszystko ją ciekawi, wszędzie musi być pierwsza, jest bardzo odważna, energia ją rozpiera. Nie boi się niczego - nawet odkurzacz to dla niej wyzwanie i dobry kompan do zabawy. Wymyśla nowe zabawy dla siebie i siostry. Np. ciągnięcie firanek lub Tequili ogona. A Tunia powtarza za nią wszystko :angryy: Benia w przeciwieństwie do siostry potrafi już szczekać i wykorzystuje tę umiejętność niezmiernie często. Uwielbia gryźć i psocić. Biega dwa razy szybciej od siostry i ma dwa razy większy apetyt. Indywidualistka, ale spać musi trzymając głowę na mojej stopie (jak teraz np.) lub ręce i gdy tylko się poruszę to wstaje i biegnie za mną, podczas gdy Tunia śpi twardym snem. Robi koko i siku gdzie jej się podoba. Sumując to wszystko - są bossssskie :loveu:[/QUOTE] No bliźniaczo podobne charakterki :) Ale masz wesoło :) -
[quote name='Kenny']dokładnie, trzeba działać szybko i tak też teraz będzie. Rudzia dzisiaj odpocznij, miałaś dużo stresu, jutro będę pisać.[/QUOTE] Jak masz coś pisz od razu , jutro mam w pracy dyżur więc albo będzie spokój i będę mogła zaglądnąć albo se palcem za przeproszeniem nie trafię , tego nigdy nie przewidzi ... A w piątek to już zupełnie szaleństwo po robocie będzie . A na wyjeździe dostęp do neta będę miała :)
-
Jestem , żadnych wieści a nie chcę już do ludzi dzwonić :( Myślę że pogotowia wielkiego nie trzeba będzie , Sąsiedzi zajmą się maluchami do czasu znalezienia DT i nie mówili że to ma być na gwałt, jedyne czym się martwili to to że jak wezmą od chłopa szczeniaki i nie znajdą im sami domów to nie będą mu mogli oddać , więc oby tylko było ich więcej niż 2 i żeby było komu tych DT szukać i to już można na spokojnie . Te dwa DT mają przyjechać po psiaki więc to też dograne - no chyba żeby DT się rozmyśliły to wtedy będzie problem , ale uwierzcie mi ze już chciałabym wiedzieć że mamy ten problem i szukamy 6 DT . [QUOTE]A tak w ogóle to Rudzia - cudna jesteś że się tak zajęłaś tą gromadką [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/love.gif[/IMG][/QUOTE] Weszko wcale nie jestem cudna i mam ogromne wyrzuty , że stało się to co się stało . Fakt nikt normalnie myślący nie podejrzewałby że skoro mówi się do chłopa że szuka się domów dla psów to on się ich pozbywa ale mimo wszystko jestem zła na siebie , do tego jeszcze zbieg okoliczności że miałam zepsuty samochód , praca i organizowanie wyjazdu no i zeszło mi kilka dni , wydawało mi się że jest bezpiecznie i że wszystko jest zaplanowane do głowy mi nie przyszło że trzeba by na już maluchy zabierać no bo skoro przez 3 miesiące im nic nie zrobił to kilka dni nie robi różnicy a jednak z ciemnotą nie można normalnie ... Akcji z buta też się nie da za bardzo zrobić bo to nie są normalni ludzie, państwo którzy zaalarmowali o stanie tych biedaków boją się o swój drewniany dom, są nowi w tej miejscowości i już zadarli z sąsiadami i to jeszcze patologią :( No to zaciskamy kciuki żeby się wkrótce okazało że mamy kluski na głowie :) A z innej beczki moja Biana już czuje ze wyjeżdżam i oszalała jak zwykle w takich sytuacjach i już zupełnie nie odstępuje mnie na krok i za nic nie pozwoli się Bazylowi do mnie zbliżyć ;)
-
Sąsiad jak wróci z pracy to zabiera maluchy do siebie , nie wiadomo jeszcze tak naprawde co się stało , postarają sie dowiedzieć . W każdym razie ile maluchów u chłopa by nie było to oni do siebie biorą i trzymają do czasu kiedy nie znajdziemy tymczasów . Jak już je będą mieli to jadą z nimi do weta zaopatrzyć je w co trzeba . Sąsiadka tego chłopa stwierdziła że nie sądzi żeby zrobił im celowo krzywdę , prędzej komuś na wsi wydał ... Te dwa DT - dzwoniłam do Panów i są gotowi zabrać maluchy nawet w tym tygodniu i co najważniejsze przyjechać po nie do Myślenic . Kenny zaraz wyślę Ci namiary na moich wetów i na tych ludzi co zabiorą szczeniaki i proszę Cię o pomoc w koordynowaniu tego wszystkiego , tym ludziom którzy zabiorą od chłopa maluchy dam też namiary na Ciebie i na wątek na dogo gdyby potrzebowali jakiejś pomocy . Jutro niestety mam popołudniowo nocny dyżur a w sobotę wyjeżdżam , wetki też bedą miały namiary na wszystkich . Dzięki Wam że jesteście , nigdy takiej akcji na tak szybko i na tyle nie organizowałam i potrzebuję Waszej pomocy , wielkie dzięki i proszę trzymajcie kciuki ...
-
Nie wiem jak to napisać , bo sama jestem w szoku :(Poszłam ustalać szczegóły do wetek i dowiedziałąm się że zadzwonił sąsiad tego bydlęcia bo inaczej nie napiszę i zniknęły 4 szczeniaki ,zostały tylko 2 pieski :( :placz::placz: Nie wiadomo co się z nimi stało choć pewnie wiadomo :(:placz::placz::placz::placz: mimo że wiedział że szuka się domów dla maluchów i że sie je zabierze . Próbuję skontaktować się z tym sąsiadem żeby zabrał te maluchy jak najszybciej do siebie do siebie i spróbował dowiedzieć się co się stało z tamtymi ...czy jest jakaś sznasa , może je dziad gdzieś wywiózł tylko ...
-
[quote name='wojtuś']Umówiłem się z Panią na wizytę w poniedziałek o godz. 12.00, Był to jedyny termin bo Pani idzie na popołudniu do pracy i cały tydzień pracuje, więc tylko został poniedziałek. Po rozmowie telef. to raczej nic nie wywnioskowałem, wiem jednak że nieraz rozmowa może być oceniona na "nie bardzo" ale domek może okazać się super - tak więc zobaczymy. Rozmawiałem już z Zuzaneczką, nie będzie mogła ze mną pójść tak w południe:( ale Zuza .... na inną Psią wizytę to znowu będe Cie prosił:) Pozdrawiam;);)[/QUOTE] Wielkie dzięki Wujaszku :)
-
Jest i zaklepany wstępnie , znowu dzięki Kenny, drugi DT :) Oczywiście wszystkie namiary Wam zostawię . Maluchy mają być w lecznicy w Myślenicach Dobry Weterynarz , dziś po pracy idę ustalać szczegóły zobaczymy jak uda się to zorganizować . Póki co oba domki zadeklarowały że w razie potrzeby przyjadą po maluchy do Myślenic .
-
BROK - Polcia i jej maluchy już w nowych domach ;)
Rudzia-Bianca replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='idusiek']Kochani, przepraszam, że się wcianam :-( ale zapraszam na wątek naszego znaleziska...POMÓŻCIE JAK MOŻECIE- MY SAME 2 NIE DAMY RADY :-( [URL]http://www.dogomania.pl/threads/1947...post15566166ó[/URL][/QUOTE] Nie działa link :(