Jump to content
Dogomania

Rudzia-Bianca

Members
  • Posts

    24578
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Rudzia-Bianca

  1. [quote name='savahna']Dziewczyny tu i tak sporo cudów w krótkim czasie.;);) To się nie zdarza często. Nie smęcić, bo naślę na Was wegielkową!:evil_lol: Rudziu dzięki Tobie mimo,że nie jest tak jak bys sobie marzyła los Kumpla(Kuby) tak czy siak sie poprawi ....Wiem,że nie odpuścisz:loveu: Poza tym jak piszesz ludzie nie są źli...może właśnie wystarczy pogadać życzliwie, troche pomóc... Moze Kuba właśnie będzie twoim największym sukcesem...[/QUOTE] Nie nie nie nasyłaj wegielkowej, bo monitor w pracy tej ilości śliny nie wytrzyma na sobie a i odgłosów dzikiego ryczenia też pewnie dłużej nie zdzierżą ;) Trochę mi głupio,że tak na ludzi napadłam ale czasem jak chodzi o psy to mnie rozum opuszcza :( Dzięki Savahnko :)
  2. [quote name='iwoniam']smutna sprawa... oby się to wszystko dobrze rozwinęło a taką miałam nadzieje, ze choć ten wątek będzie pełen cudów...[/QUOTE] Tez miałam taką nadzieję...
  3. Och fuczenie do ucha - uwielbiam to:evil_lol:
  4. Jak Sid leniwiec z epoki lodowcowej :)
  5. No i optymistycznie :) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-FboBiamT8bE/TzLjc8lIaVI/AAAAAAAAHc8/gVueR4tB_pg/s320/409506_349667468387398_236349579719188_1184621_702544444_n.jpg[/IMG]
  6. [quote name='savahna']Uważam Rudzia,że masz racje. Wprawdzie chciałoby sie wszystkie psiaki widzieć w domach, ale przecież wiemy,że to nierealne. Szkoda Kumpla, bo miał szanse na dużo lepsze życie, ale dzieki temu,ze będziesz go miała na celowniku jego los się jednak poprawi... Faktem jest tez ,ze na miejscu Kumpla pojawiłby się pewnie inny pies.:roll:[/QUOTE] [quote name='weszka']Ale się podziało. Ten staruszeczek bieda :( ale dobrze że udało się go uratować i nie zamarzł. Z Gutkiem super że będzie niedługo w nowym domu! A co do Kumpla... Trudna sprawa bo dla nas dogomaniaków to żadne warunki dla psa ale z tego co piszesz to rzeczywiście nie można powiedzieć żeby był psem maltretowanym czy zaniedbanym. Niestety to inna kategoria mentalna ludzi. Pewnie że ideałem by było gdyby mieszkał w domu, mógł swobodnie wychodzić na ogrodzony teren, a do tego miał zapewnione spacery. Ale... niestety całego świata nie zbawisz.[/QUOTE] No właśnie , wszystko to wiem ale :( Prawda jest taka ze tym ludziom też się nie przelewa , mają niewiele lepiej niż Kumpel . Dlatego po dzisjeszym najeździe , gdzie mnie poniosło , pomyślałam trochę i pojadę tam przeproszę i spokojnie zaoferuję pomoc . Weszko Staruniek ma świetny dom, pani dba o niego bardzo , znany jest chyba wszystkim wetom w Myślenicach ;) Strasznie się cieszę że Pani go znalazła, jestem dla niej pełna podziwu , to dla mnie taka osoba po której od razu widać że zależy jej na psie, nie czekała aż ktoś ogłosi że znalazł jej psa, sama wzięła sprawy w swoje ręce i dotarła do hoteliku gdzie był Staruszek , mimo że oficjalnie nigdzie takiej informacji jeszcze nie było. A co do Gucia , to uważam że wszystko co się zaczęło dziać od spotkania z Guciem to jakaś magia :) Gucio to pierwszy pies , który po interwencji ludzi na policji został zgłoszony mnie - uważam to za wielki sukces :) potem się już posypało - nie ciesze się że musiały być takie interwencje, ale cieszę się że coś się zmieniło , że służby reagują , że chcą pomóc choć czasem nie wiedzą jak, albo nie mają możliwości takich jakby chcieli mieć , ale ważne że dzwonią :) Strażacy to już inna bajka - to są chyba najwrażliwsi ludzie z wszystkich znanych mi służb , wiele razy widziałam akcje gdzie z narażeniem swojego życia ratowali zwierzaki i nie było ze to nie jest ich zadanie ... Dzięki Guciowi poznałam Monikę , która zrobiła z niego normalnego psa w tak krótkim czasie, gdzie 2 tygodnie temu byliśmy z paniami wetkami ;) załamane że uratowałyśmy nieadopcyjnego wyjącego psa , który zostanie skazany na śmierć przez wywiezienie do schronu w NT gdzie w boksie z innymi psami nie miałby szans . Tak się strasznie cieszę z domku Gucia , ze nawet boję się pisać żeby nic nie zapeszyć :) Dzięki że jesteście :)
  7. A od Ryysia jakieś wieści są ? Zaaklimatyzował się ? Dogaduje się z sunią państwa ?
  8. W Glichowie Psia Szkoła http://www.psia.szkola.pl/ http://www.facebook.com/pages/psia-szko%C5%82a-monika-suchowiak-pozytywne-szkolenie-ps%C3%B3w/236349579719188 w 2 tygodnie z Gutka wredoty zrobiła adopcyjnego prawie ;) psa :)
  9. [quote name='Psia Szkoła']Myślę, że monitorowanie to jedyne co można teraz robić i uczulać ich, no i koniecznie regulaminowy łańcuch. Ten łańcuch jest podpięty do obroży? Dobra jest słoma do budy.[/QUOTE] Tak łańcuch do obróżki mojej Biany podpięty :( . O słomie im powiem jutro , zadzwonię do nich .
  10. Jak się miewa dziś Czarnulek :) ?
  11. Ja nie umiem opisywać ;) ale spróbuję - jest podwórko , nieogrodzone, z podwórka jest wejście do budy w ścianie stodoły, sama buda jest w stodole a otwór budy jest na podwórko , tak że Kuba siedzi na podwórku , nie w ciemnościach i jak chce wchodzi do budy której całość jest w stodole . Jaśniej nie umiem ;) Myślałam cały dzień dzisiaj co zrobić, byłam nawet gotowa jechać i odkupić Kubę, pewnie za jakąś konkretną kwotę by go oddali . Ale doszłam do wniosku , że Kuba żył tak ok. 10lat , bo tak stwierdził syn tych ludzi że mają go od 2001 lub 2002 r. , jak trafił do mnie był całkiem zadbanym psem nie przyszło mi na myśl że to pies z budy i łańcucha. Mnie się serce kraje na samą myśl że Kuba nie jest w ciepłym domku stale , ale jak wiadomo dogo to specyficzne przypadki ;) To może być prawda , że Kuba śpi w domu a przypinany jest tylko w ciągu dnia żeby nie uciekł - co jeszcze ustalę w ciągu kilku dni , a w sumie to nie mam podstaw żeby nie wierzyć, po co by trzymali w domu miski jak pies jest na zewnątrz , Najwyżej sama kupię łańcuch i zawiozę żeby miał te kilka metrów . No i doszłam do wniosku ( nie wiem czy słusznego - jak nie walcie mi prosto w oczy ) że są psy , które na prawdę żyją w tragicznych warunkach i im przede wszystkim trzeba pomóc. Sytuację Kuby będę monitorować, w razie czego pomogę jak będę mogła . Postaram się podjechać tam na spokojnie , bez furii z jaką dziś tam byłam i porozmawiać z nimi o co mi chodzi, żeto nie moja fanaberia tylko ze w sumie niewielkimi środkami mogą zmienić los psa, którego twierdzą że kochają i mi nie chcą oddać . Strasznie mi źle ze świadomością że Kuba nie jest domowym psem w moim tego słowa znaczeniu , że nie ma tak jak by miał u mnie ale obiektywnie rzecz biorąc jak napisałam Monika nie ma podstaw żeby go odebrać . Jest zadbany, nie wychudzony - taka średnia polska psia rzeczywistość . Na razie dam ludziom szansę, podjadę za kilka dni na spokojnie z nimi porozmawiam, zobaczę czy się da ... Jak nawymyślałam bzdur to piszcie , będziemy Kubę odbijać ;)
  12. [quote name='ang']no wiem, ale jeśli stodoła zamykana to nie wyjdzie, nie?[/QUOTE] Wyjdzie, bo wejście ma niezamknięte . Buda jest w stodole , ale wejście od podwórka .
  13. [quote name='ang']trochę mnie nie było :) Gosia, a jeśli buda jest w stodole to po co go w ogóle przywiązują?[/QUOTE] Posesja nie jest ogrodzona, buda w stodole w znaczeniu wejście od zewnątrz a buda umieszczona w stodole wiesz o co mi chodzi .
  14. Nie wytrzymałam byłam na kontroli, pod pretekstem zawiezienia karmy , która została dla Kumpla . Jak podjechaliśmy to Kuba był w budzie na łańcuchu :( Facet twierdzi , że spał w nocy w domu , miski miał w domu pokazał mi je w domu , a na łańcuch przypiął go niedawno bo Kuba chciał iść na pole i uciekł im do sąsiadów. Sprawdziłam , Kuba nie był wychłodzony może to i prawda . Buda w stodole , ma w środku jakieś szmaty i gąbkę , łańcuch może z 1,5 m . Pouczyłam ( tonem nie pouczenia ) że łańcuch ma mieć powyżej 3 m , że następnym razem jak przyjade i łańcuch będzie krótki to zabieram psa .
  15. [quote name='wegielkowa']No to suka ma problem z głowy. Licytuję majtasy dla Ciebie na bazarku Rudzi. Walczę z Roszpunką o ten cenny przedmiot, podarowany przez mariuszapp.[/QUOTE] Tak tak ciekawie się zrobiła dzięki tym majtasom ;) Może Model jeszcze się skusi ;)
  16. [quote name='Psia Szkoła']No to są ludzie z innej bajki. W ich poczuciu rzeczywistości psu się krzywda nie dzieje. Może warto by pomyśleć o lekcjach w gminnych szkołach podstawowych by uwrażliwić dzieci na psa, jego byt i dobrostan, a tym samym pośrednio wpłynąć na dorosłych.[/QUOTE] Świetny pomysł :) Tylko ż etacy rodzice dzieci nie chcą słuchać ...No ale przynajmniej te dzieci może na świadomych ludzi wyrosną ... [quote name='erka']Ale nie przywiązali go od razu? Czy z ulicy będzie można zobaczyć , czy nie jest wiązany? Powiedziałaś,że u Ciebie był w domu?[/QUOTE] Erko , wzięli go do domu od razu , przy nas nie przywiązali i obiecali że na zimę zostanie w domu . Dom jest nieogrodzony, można zobaczyć z ulicy ale ja nie zamierzam się czaić, oficjalnie będę sprawdzać ... Powiedziałam ze u mnie spał w łóżku ...że może spokojnie być w domu jest odrobaczony , zaszczepiony, wyczesany , wykastrowany , podleczony . Zobaczę za kilka dni ...
  17. [quote name='Psia Szkoła']Nikt się nie spodziewał takiego finału, ale zrobiłaś co mogłaś. Z odebraniem go na razie trudna sprawa bo nie jest zaniedbany. Istnieje duże prawdopodobieństwo ze nawet gdybyśmy go wykupili to sprawią sobie zaraz następnego, który podzieli los Kumpla. Co jakiś czas można zaglądać do niego co się dzieje. To już się nie dziwię, ze do Ciebie nie przyjechali. Szkoda im było jechać po psa..[/QUOTE] No właśnie nie dlatego chyba nie przyjechali, chłopak pracuje i wraca późno i chyba jemu jedynemu zależało na tym psie , państwo to starsi ludzie chyba bez samochodu - nie tłumaczę ich , bo gdyby nie daj bóg chodziło o mojego psa to w nocy o północy na nogach na koniec świata bym szła . Nie umiem tego sobie poukładać , niby się cieszyli bardzo że się znalazł , pani mnie wyściskała ale co z tego kiedy świadomość co do warunków dla psa dla mnie nie do przyjęcia ...
  18. [quote name='erka']Współczuję Rudziu, strasznie przykre:(. Biedny Kumpel :(.[/QUOTE] Dokładnie biedny Kumpel ,obiecywałam mu że nic złego go już nie spotka a tu :( żeby jeszcze cieszył się jakoś szalenie na ich widok ...
  19. Obiecali, że w zimie będzie w domu , prosiłam żeby nie wiązali go na łańcuchu , nie wiem czy posłuchają :( Obiektywnie muszę stwierdzić że Gutek nie był jakoś szczególnie zaniedbany jak go znaleźliśmy ,zważywszy że już wtedy błąkał się ok. 2 tygodnie i pewnie coś schudł i zmizerniał . Fakt nigdy nie był u weterynarza, nigdy nie był szczepiony, ludzie widzieli ze chodzi wygięty ale do głowy im nie przyszło że coś takiego jak zapchane gruczoły istnieć może :( Nie zauważyłam tez żeby Kumpel bał się ludzi, krzyków , machania rękami - krzywda raczej mu się tam nie dzieje ale nie tego się spodziewałam , po rozmowie z tym chłopakiem :( Wiem że ja patrze przez pryzmat moich psów , które śpią w łóżku, mają zapewnione wszystko co tylko im mogę dać a Kumpla pokochałam jak swojego i tak mi strasznie żal :(
  20. Ale akcja :) Brawo .
  21. [quote name='Roszpunka']Roszpunkowa również.[/QUOTE] RudzioBiancowa napisze z domu i pośle na fb . A póki co Zapraszam na bazarek dla Kielc :) Fanty od mariusza pp czyli jak zwykle cudeńka :) [B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/222529-Misz-masz-ciuchowo-psio-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bciowy-na-Kielce-do-20.02-ZAPRASZAM?p=18573227#post18573227"][COLOR=red]MISZMASZOWY BAZAREK DLA KIELC [/COLOR][/URL] podnoszenie , reklamowanie, spamowanie mile widziane ... [/B]
  22. Zapraszam na bazarek dla Kielc :) Fanty od mariusza pp czyli jak zwykle cudeńka :) [B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/222529-Misz-masz-ciuchowo-psio-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bciowy-na-Kielce-do-20.02-ZAPRASZAM?p=18573227#post18573227"][COLOR=red]MISZMASZOWY BAZAREK DLA KIELC [/COLOR][/URL][/B]
  23. Zapraszam na bazarek dla Kielc :) Fanty od mariusza pp czyli jak zwykle cudeńka :) [B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/222529-Misz-masz-ciuchowo-psio-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bciowy-na-Kielce-do-20.02-ZAPRASZAM?p=18573227#post18573227"][COLOR=red]MISZMASZOWY BAZAREK DLA KIELC [/COLOR][/URL][/B]
  24. Mam potwornego kaca moralnego :( Zawiozłam sama Kubę do domu bo nie dawało mi to spokoju, dlaczego chłopak nie chce żebym zawoziła osobiście tylko chce sam odebrać Kubę :( Kuba mieszkał w budzie na łańcuchu :( poznał ludzi ale nie ucieszył się na ich widok :( a jak wychodziłam chciał iść ze mną :( Tego się nie spodziewałam :( Pouczyłam ich , że pies został znaleziony i uratowany przez policjantów, że będę sprawdzać warunki w jakich przebywa i że jak będzie zaniedbany zgłoszę sprawę na policji :( Próbowałam ich przekonać żeby mi oddali Kubę ale za nic się nie chcieli zgodzić :( Koniec z lataniem i wywieszaniem ogłoszeń, jak komuś zależy niech sam szuka psa :( Mógł trafić do nowego kochającego domu a tak oddałam go do beznadziei :( Chłopak nie odzywa się , nie odpisuje na smsy nie oddzwania , zresztą może dla niego lepiej , powiedział mi że Kuba to domowy piesek :( Tak mi żal tego psiska :(
×
×
  • Create New...