Dziś prawdopodobnie pojedziemy do bangladesza.
Rozmawiałam z Panem przez telefon.
Bangladesz je ale ma taką biegunkę że wszystko przez niego przelatuje.
Pańswto sa w trakcie robienia psu badań.
Dziś ma mieć badaną krew.
Istnieje powazne podejrzenie, że ma uszkodzenia wewnętrzne.
I jeszcze świerzbowiec, pobrano wycnek skóry z placka do badania, czekają na wyniki.
ALe żeby tego wszystkiego było mało, to Bangaldesz ugryzł babcię, z którą miał spędzać większość czasu.
W stosunku do Pani i jej narzeczonego nie jest taki, natomiast na bacię szczerzy kły.
Nie znam bangladesza z tej strony.
Zawsze był dla nas miły, może jakoś nie mocno przytulaśny, ale tak sie nie zachowywał, a byłam dla niego obca osobą. Ania też.
Wchodziłyśmy do boksu i nic.
Ostatnio był z nami na spacerku i też było ok.
Więcej relacji jak wrócimy z wieczornej wizyty.