-
Posts
6126 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Szyszka
-
Wacuś..okruszek..nie wiem co robić....nie jest różowo.chyba...
Szyszka replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Wacuś pędzimy po domek. Kto przygarnie staruszka? -
Łódź-Alsa juz nie czeka,znalazła swojego człowieka!!
Szyszka replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Sunieczko, biegniemy po domek. -
Stella i 2 szczeniaki w super domu w Wieliczce,Bakier odszedł[']
Szyszka replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Czy wiadomo coś o Stelli, jak się czuje po tym porodzie? -
Stella i 2 szczeniaki w super domu w Wieliczce,Bakier odszedł[']
Szyszka replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Pomóżmy Żabie!!:placz: :placz: :placz: -
Zgodnie z umową, zdjęcia z działki, oczywiście do wstawienia nadają się tylko trzy, bo na pozostałych Pan Ajax się ruszał i są nieostre:eviltong: . Taka bestia, a co. Tu jest zmoczony po deszczu i zmęczony po brykaniu za piłką: [IMG]http://img61.imageshack.us/img61/6633/dsc03115zt3.jpg[/IMG] Tu jest akcja niszczycielska w iglakach:evil_lol: , i zaraz będzie po mojej azalii...ale to nie jest uwiecznione:roll: . [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/8719/dsc03110sk9.jpg[/IMG] A tu zabawa psa-siłacza, nawet nie wyobrażacie sobie ile on ma siły.:crazyeye: [IMG]http://img78.imageshack.us/img78/883/dsc03104vz8.jpg[/IMG]
-
Stella i 2 szczeniaki w super domu w Wieliczce,Bakier odszedł[']
Szyszka replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Boże, jaka biedna psinka..... Jak jej pomóc? Chyba zwariuje... Od tych emocji dzisiaj :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: -
Stella i 2 szczeniaki w super domu w Wieliczce,Bakier odszedł[']
Szyszka replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Ja w taki razie wysyłam dziś kasę do fundacji. Pani Lidia jest wielka! Ty Natalio też. -
Stella i 2 szczeniaki w super domu w Wieliczce,Bakier odszedł[']
Szyszka replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Nie potrafię słowami wyrazić co czuję w tej chwili. Współczuje naszej Stelli, modlę się o to, żeby pani Lidia nie pomyślała, że ktoś sobie robi z niej żarty i żeby się nie rozmyśliła. Mam pytanie czy obecna pani dyrektor jest faktycznie dyrektorem czy pełniącą obowiązki dyrektora, tak jak jest to wypisane na stronie schronu? Jak można w taki sposób p0otraktować tego psa... Ja nawet nie pytam, nie uzyskam odpowiedzi. Błagam, weźmy się w garść, jest nas dużo, w jedności siła, może coś razem zdziałamy. -
Stella i 2 szczeniaki w super domu w Wieliczce,Bakier odszedł[']
Szyszka replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
ale mam nerwa. To czekanie jest straszne. -
Dziewczyny jesteście wielkie. Ma wielkie serca i dużo silnej woli w wace z siłąmi "wyższymi", że tak powiem. W łódzkim schronie też się dzieją ciekawe rzeczy. Pani dyrektor nie jest do końca normalna. Nie współpracuje z wolontariuszami i fundacje tez ma w głębokim poważaniu. Psy mają u niej lepiej niż w domu. Pozdrawiam.
-
Stella i 2 szczeniaki w super domu w Wieliczce,Bakier odszedł[']
Szyszka replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Jak wychodziłaś z tym kurczakiem to dyrekcja miała ochotę walnoąć Cię drzwiami w plecy:evil_lol: . Ale miała minę. -
Łódź-Alsa juz nie czeka,znalazła swojego człowieka!!
Szyszka replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Prosimy o szansę dla Alsy. Nie prosimy, błagamy :modla: -
Wacuś..okruszek..nie wiem co robić....nie jest różowo.chyba...
Szyszka replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Wacuś malutki potrzebuje spokojnej starości u boku kochanego pana. -
Stella i 2 szczeniaki w super domu w Wieliczce,Bakier odszedł[']
Szyszka replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Ja siedzę w pracy jak na szpilkach. Tak się denerwuję jak przypomnę sobie to babsko :mad: . Pociesza mnie myśl, że juz jedzie po Stellę kochana pancia i zabierze ją z tego obozu. -
Dziękuję Wam kochane cioteczki za pomysły. Przemyślimy te wszystkie propozycje ;) . Wczoraj zabraliśmy Ajaksa poraz pierwszy na działkę. Na początku nie był pewny po co tam przyjechaliśmy, wąchał wszystko, nerwowo biegał z opuszczonym ogonkiem. Jak na złość przyplątała się jeszcze burza, której Ajaks trochę się boi. Ale stopniowo nabierał pewności siebie, a potem jak się juz rozradował to biegał za piłką, znosił patyki i nawet z radości urwał piękną gałąź azalii....no trudno, odrośnie...;) . W każdym razie wylatał się za wszystkie czasy, obszczekiwał sąsiadów, mam udokumentowane - specjalnie dla Ani :evil_lol: . Myślałam, że pękne, biega jak stado koni, taki malutki pieseczek a siła, że ho,ho. No i te uszy, na których niemalże się unosi:lol: . Wieczorem wstawię zdjęcia tego cudaka na wolności.