Jump to content
Dogomania

toyota

Members
  • Posts

    8312
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by toyota

  1. Chyba nawet można kupić specjalne takie szelki dla psów, które mają problemy ze stawami. Ale nie kojarzę gdzie je widziałam na dogo. Rzeczywiście najlepiej napisz do taks http://www.dogomania.pl/members/17740-taks albo do Marta_Ares http://www.dogomania.pl/members/5696-Marta_Ares Na pewno coś doradzą, uszyją i nie będzie drogie. Trzymaj się Dinuś !
  2. Oni się ze mną kontaktowali tylko mailowo, nie mam ich telefonu. Korespondencja mailowa była naprawdę bardzo długa. Przez telefon rozmawiali z daśką. Też nie mogę wytrzymać, dzwoniłam do daśki czy ma jakieś nowe wieści, ale nie było jej i dowiedziałam się od jej TZ, że nic nie wiedzą i nikt nie dzwonił. Może trzeba dać ludziom czas, może to była chwila zwątpienia i będą jeszcze robili jakieś próby :shake:.
  3. Z tego co wiem poza porannym sms-em nie było już więcej żadnych wiadomości od Państwa. Państwo byli bardzo szczegółowo poinformowani o możliwych problemach z Sonią, nic ich nie przeraziło. Również ja im sugerowałam w korespondencji mailowej, że to nie jest pies dla nich. Pani była oburzona i napisała, że jest zdecydowana na Sonię i na poszukanie sposobów by zapewnić jej bezpieczeństwo. Bo ja się głównie tego obawiałam, żeby Sonia im nie zwiała. Uważam, że skoro przecenili swoje możliwości i chęci, to powinni ją odwieźć do miejsca, z którego ją zabrali. Poczekajmy jeszcze, bo na razie jest cisza z ich strony.
  4. Nie wiem co będzie, mam nadzieję, że daśka wyegzekwuje, aby ją odwieźli, bo oni się z nią teraz kontaktują. Wizyty nie było, ale nie wiem czy coś by zmieniła, ludzie mieli w przeszłości ON- ki, nikt nie ukrywał przed nimi, że Sonia jest żywiołowa. Daśka wysłała ich z nią na spacer, aby było wiadomo czy sobie radzą. Po spacerze powiedzieli, że Sonia już jest ich na zawsze i jej nie oddadzą. Całkiem niedawno zawiozłam 9 kg suczkę do 65-letniej Pani, która miała już swoją trochę większą sunię i 3 koty w mieszkaniu. Obie sunie od razu sie zaprzyjaźniły , natomiast jeden kot schował się pod wannę i nie wychodził przez 3 dni, drugi prychał i uciekał, więc "moja" Moli go goniła, a trzeci kot olewał wszystko i spokojnie obserwował z krzesła. Pani Regina 3 noce nie spała, bo koty to są jej "dzieci" i się stresowała razem z nimi. Po kilku dniach zapanowała harmonia i teraz wszystkie zwierzaki żyją w przyjaźni w 2 -pokojowym mieszkanku na 4 pietrze w bloku. Pani Regina pokochała Moli i nie zgłasza żadnych problemów. [url]http://img716.imageshack.us/img716/2007/moli230.jpg[/url] I mam takie przykłady jeszcze 3 ze swojego doświadczenia. Oczywiście to nie dotyczy wszystkich psów, ale w przypadku Sonii jestem tego pewna na 100%, że ona koty lubi, nie ma żadnych skłonności morderczych, nie zaczepia ich, jeśli ją atakują to może podskakiwać radośnie jak ma to w zwyczaju. Jak dostała po nosie od kociaka to lizała go namiętnie. Daśka ma takie same spostrzeżenia.
  5. Koty się Soni boją, uciekają, a Sonia wtedy się cieszy i je gania. Dobry powód co ? A przecież miała koty kochać. Pani myślała, że przedstawi sobie zwierzaki i od razu się pokochają. Nie będzie lepiej, ponieważ zamknęli Sonię w chlewie. Soni nie można zamykać, ona ma traumę. Poprzedni właściciel pod byle pretekstem ciągnął ją jak wieprza za ciasno zapiętą obrożę z drutem wpijającym się w szyję i zamykał ją w komórce. Daśka też zabroniła jej zamykać, bo Sonia wtedy niszczy.
  6. Jest porażka :shake:. W dodatku mamy jeszcze ten problem, że ludzie nie chcą jej odwieźć z powrotem.
  7. Winter7, to jest niesamowite co robisz dla Atosa... Ja oczywiście również zadeklaruję stałą jak tylko Atosek trafi do hotelu, niestety marne 20 zł. Moja Mama obiecała deklarację dla Atosa 20 zł jak tylko wyjaśni się sytuacja z Sonią, tzn. jeśli nie będzie potrzeby utrzymania jej w hoteliku.
  8. Póki co Sonia pojechała do DS. Zobaczymy jakie będą wieści. Rozmawiałam dzisiaj z Mamą o Atosie i Mama twierdzi, że Atos ma nie mniej niż 6 lat. Pamiętamy go od szczeniaka, tylko ciężko sobie przypomnieć kiedy dokładnie to było :razz:. Jednak Mama ma dobrą pamięć i skoro tak twierdzi to tak niestety jest. Z tego też względu uważam, że mieszkanie na piętrze odpada, bo takie duże psy mają dosyć szybko problemy ze stawami. Atos jak na razie jest zdrowy, ale trzeba mieć to na uwadze. Z resztą ciągle nie wiemy czy on raczy kulturalnie zachowywać się w domu :razz:.
  9. Miał swoje chwile szczęścia i to jest pocieszające. Dzięki ulv za to !
  10. Czy rzeczywiście można się cieszyć z adopcji schroniskowej ? Coś wiadomo na temat domku ?
  11. Byli dzisiaj późno u daśki, całkiem możliwe, że są jeszcze w drodze. Pani wyszukała Sonię na allegro (dziękuję anett), chciała kupić coś dla kotków, wpisała " koty " i wyskoczyła Jej Sonia. Przeznaczenie ? Takie będzie miała Sonia towarzystwo: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-IT_7WGbBV3Q/TlP8s587egI/AAAAAAAAIkA/JTs5YlYMcsM/s512/_DSC0573.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-pVgnrSoRLAU/TU2IhNH-qUI/AAAAAAAAGxU/-eDCbfprBIA/s720/_DSC0056.JPG[/IMG]
  12. Marysiu a zdjęcie widać w moim wcześniejszym poście ?
  13. [quote name='elinka']Toyoto, dziękuję. Na PW podam Ci numer konta.[/QUOTE] Nie ma za co dziękować, już poleciała ta dycha dla Moli.
  14. Dom na wsi, który Państwo kupili zaledwie miesiąc temu. Niestety bez ogrodzenia, ponieważ w najbliższym czasie są inne priorytety w związku z domem. W domu jest 5 kotów. Niestety pojechała bez wizyty PA. Państwo przyjechali po nią ok. 160 km. Nie ukrywałam przed Państwem, że Sonia musi zmienić miejsce pobytu i to jest ostatni weekend jej pobytu u daśki, która specjalnie z tego powodu zgodziła się jeszcze ją przetrzymać. Potem mogliby pojechać poznać Sonię do hoteliku. Państwo sami chcieli zaoszczędzić Soni stresu związanego z pobytem w nowym miejscu w hotelu i potem kolejna zmiana. Jednak pierwszy raz oddałam psa bez wizyty PA i trochę się boję :look3:. Za tydzień jadę na poadopcyjną. To jest tylko 55 km ode mnie. Czy widać jest zdjęcie ? [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Nf_i-mbamDE/TWP3qUMybPI/AAAAAAAAGxQ/XuxgDApzDNY/s512/_DSC0483.JPG[/IMG] Ps. Daśka mi powiedziała, że nie miała się do czego przyczepić, choć bardzo chciała :cool3:. I tak się boję :shake:.
  15. Daśka mi mówiła, że Sonia wszędzie musi być pierwsza ;).
  16. [quote name='Beatkaa']a gdzie to DT Soni? :):)[/QUOTE] Pod Słupskiem i tak to wygląda: [URL]http://www.tymczas.kasia77.pl.tl/[/URL] Oczywiście Kasia wypuszcza psy na ogrodzone podwórko w zależności od tego, który z kim się lubi. Atos jest bardzo pozytywnie nastawiony do psów. Znając Kasi podejście z innych wątków, to możemy być pewni, że wreszcie będą niezbędne informacje o Atosie potrzebne by go sensownie wyadoptować (czy chodzi na smyczy, czy niszczy lub wyje pozostawiony sam itp. ). Jak na razie były 3 telefony w sprawie Atosa, ale każda z tych osób chciała bezproblemowego labradorka do mieszkania :razz:. Chyba będzie trzeba zmienić jednak opis w ogłoszeniach, bo Atos nigdy w mieszkaniu nie mieszkał i nie wiemy jak będzie się zachowywał pozostawiony sam. Z obecnego DT nie mam dobrych wieści na ten temat. Ale z drugiej strony trudno powiedzieć, bo pies ma prawo zestresować się w nowym miejscu pozostawiony sam na całą noc... Jednak Atos jest cięższy od labradora o jakieś 10 kg i wyższy 10 cm. Ludzie, którzy dzwonią raczej by się wystraszyli, że jest taki duży. Wczoraj był telefon od osoby niedowidzącej, która mieszka w 50 m2 w kamienicy w centrum Gdyni i chciała z Atosem uczęszczać na kurs dla psów towarzyszących osobom niepełnosprawnym. Pan stwierdził, że dobermany to olbrzymy. Akurat Atos wzrostem dorównuje, a masą przewyższa :razz:. Przy okazji -jestem z panem w kontakcie, wydał mi się bardzo o'k i postanowiłam poszukać mu innego psa: [url]http://www.dogomania.pl/threads/213517-Labrador-dla-osoby-niedowidz%C4%85cej.?p=17512786#post17512786[/url] Poza tym jeśli chodzi o Atosa to on nie zna miasta i ciągnie jak lokomotywa :razz:.
  17. W tej chwili jestem zaangażowana w sprawy innej "mojej" psinki, która pilnie musi opuścić BDT: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/206210-Bezdomny-Cz%C5%82owiek-bezdomna-suka.Potrzebny-pilnie-transport-%C5%BBukowo-k-Gda%C5%84ska-S%C5%82upsk./page39"]http://www.dogomania.pl/threads/206210-Bezdomny-Cz%C5%82owiek-bezdomna-suka.Potrzebny-pilnie-transport-%C5%BBukowo-k-Gda%C5%84ska-S%C5%82upsk./page39[/URL] Maiłam dla niej zarezerwowany hotelik u Kasi77: [URL]http://www.tymczas.kasia77.pl.tl/[/URL] Jednocześnie zrobiłyśmy intensywną akcję ogłoszeniową i pojawiły się duże szanse na dom dla Sonii. Tym samym miejsce zarezerwowane dla niej może być wolne. W ciągu kilku dni sytuacja będzie jasna. Rozmawiałam dzisiaj z Kasią czy przyjęłaby Atosa zamiast Sonii i jest zgoda. Co do hoteliku Kasi, to jest to osoba, która dotychczas miała u siebie psy wyłącznie bezpłatnie, otrzymywała jedynie pomoc na ich leczenie, bo zazwyczaj trafiały do niej ostatnie bidy umierające w schroniskach. Niestety psy coraz starsze i bardziej chorujące, a na ich wątkach coraz mniejsze zainteresowanie i chęć do pomocy. Kasia podjęła decyzję o płatnym DT, aby mieć finanse na utrzymanie tych " swoich" bezpłatnych tymczasów. Niestety z tego wszystkiego zapomniałam zapytać o koszt. Sonia miała miejsce za 300 zł/ miesiąc z karmą. Atos jest większy. A jakie są koszty w Amoku ?
  18. [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/5843/brygadarr.jpg[/IMG] Jutro Państwo z okolic Bydgoszczy przyjeżdżają poznać Sonię.
  19. Elinko, ja dopłacę tę dychę do sterylki, która przekracza kwotę refundowaną.
  20. Oba kolory są ładne, ale do siebie nie pasują.
  21. Dziewczyny, nie wrzucajcie mi tu na wątek zdjęć pięknych ON-ków :razz: . Jak Sonia znajdzie dom to jak najbardziej, ale w tej chwili priorytetem jest jej adopcja.
  22. [quote name='elinka']Toyoto, a jakiej wielkości jest Twoja sunia? Szkoda, że ze sunią nie przyjechałaś do nas. Miałabyś zabieg taniej i jeszcze koszt przejazdu w tym by się zmieścił.[/QUOTE] O połowę mniejsza od Moli. Waży 5 kg :shake:. 100 km w jedną stronę to sporo za paliwo, wiele bym nie zaoszczędziła. I w razie komplikacji to już w ogóle kiepsko. Jej fotka : [url]http://desmond.imageshack.us/Himg24/scaled.php?server=24&filename=dsc0390zz.jpg&res=medium[/url]
  23. Właśnie wczoraj moja sunia też miała sterylkę, ale u nas to koszt 350 zł :(. I nie najlepiej się czuje, dzisiaj znów jadę z nią do weta. Będę płacić dopiero we wrześniu, wzięłam na krechę :razz:. Co do refundacji, to na pewno jest to aktualne: [url]http://www.dogomania.pl/threads/130324-Akcja-kastracja-Przyjaciele-Czterech-%C5%81ap/page21cyt[/url]. post 509: "Wszystkie uzgodnione i obiecane refundacje sterylek są w mocy - działajcie. Nie przyjmujemy tylko nowych zgłoszeń, bo musimy opanować bałagan w Kłodawie. Mam jednak nadzieję, że za kilka tygodni wznowię akcję." post 511: "Wszystkie "zatwierdzone"/uzgodnione/obiecane sterylki będą zrefundowane."
  24. ....................................
×
×
  • Create New...