-
Posts
484 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ela i Luna
-
Ilośc dziennego pożywienia dla dorosłego psa to 2-3% masy ciała. Dla młodego - dwa razy więcej. Proporcje BARFu (dla dorosłego): surowe mięsne kości - 65% mięso (mięśnie) - 15% podroby - 10% warzywa - 10%
-
Rok temu, zimą karmiłam Lunę gotowanym jedzeniem, było raczej ciepłe, chyba że nie zjadła wszystkiego, to później po prostu miało temperaturę pokojową. Luna chętnie spędza cały dzień na dworze. Po prostu uwielbia śnieg. Do domu przychodzi okazjonalnie. Nie dlatego że jej nie wołam, wręcz przeciwnie! Ale ona po prostu woli podwórko niż mój pokój :) Dlatego zastanawiam się nad tymi posiłkami. Nawet jeśli kości będą miały temperaturę pokojową w trakcie podawania to po kilku minutach na śniegu i tak zamarzną (Luna lubi jeśc na podwórku). Siłą rzeczy jej posiłki będą zimne. Wyjątek to gotowana wątróbka z ryżem/płatkami owsianymi co dwa tygodnie. Druga sprawa. Luna śpi w nocy, w kojcu. Nawet jeśli podgrzeję jej wodę, w nocy i tak wystygnie... Na szczęście Luna to malamutka ;) Pewnie jakoś się przystosuje. W naszym klimacie nie może upolowac sobie ciepłej (naturalnie podgrzewanej) foczki :lol: Co najwyżej kurę mojej mamy albo sąsiadki.
-
Mam kolejny dylemat. Ostatnio często czytam, że zimą należy podawać psom dwa ciepłe posiłki w ciągu dnia. A jak to jest w BARFie? Przecież zazwyczaj mięso i kości są zimne.
-
[B]kadziumia[/B] - a co się stało? Mogłabyś coś mi o tym napisać? Tak jak już pisałam, posiadanie kolejnego psa pozostaje tylko w sferze moich marzeń. Czytam, oglądam, dowiaduję się, ale to tylko poszerzanie moich zainteresowań. Wiem, że dwie suki często mają problem z zaakceptowaniem siebie nawzajem. Zawsze jedna chce rządzić tą drugą, problem jeśli ta druga nie chce się podporządkować... A ja właśnie tych psich kłótni najbardziej się boję. Bardzo proszę napisz mi co się stało z tą rodowodową Samoyedką i nie rodowodową Malamutką.
-
[B]H5N1-TO-JA[/B] - Twoja porada jest najbardziej "drastyczna" ale pewnie najskuteczniejsza. [B]Ika202[/B] - Musisz to zgłosic i po prostu uświadomic tę "panią" że jeśli jeszcze będzię Cię nachodzic to będzie miała rozmowę z policją. Byle tylko nie chciała zabrac suni kiedy Ty tego nie będziesz widziec. Zaobserwuj gdzie mieszka, dowiedz się o niej jak najwięcej. Jeśli kiedyś sunia zniknie, będziesz miała jakieś wskazówki gdzie jej szukac.
-
Mnie też bardzo podobają się samoyedy. Są piękne! Dużo o nich czytam, większość informacji zdobywam za pomocą strony, którą podała virtavalo. [FONT='Times New Roman'][FONT=Verdana][SIZE=2]Mam w domu (i na podwórku) dwa kundelki i malamutkę (niestety bez papierów). Moim marzeniem jest mieć w przyszłości, w tym gronie jeszcze Samoyedkę (ale na 100% z rodowodem). Tylko nie wiem jak zaakceptowałaby ją Luna. Zawsze to dwie "kobiety" na jednym terytorium :). Ach, pomarzyć dobra rzecz...[/SIZE][/FONT][/FONT]
-
Najnowsze fotki Luny :) Taką ma minę kiedy przychodzi i sama prosi o głaskanie. Podchodzi, siada, najpierw podaje jedną łapę, później drugą. Wygląda wtedy jak kangur :lol: Bardzo lubi głaskanie po brzuszku. Kiedy robi tę charakterystyczną minę mówimy, że wygląda jak Smoczyca ze Shreka :loveu: [IMG]http://i134.photobucket.com/albums/q89/ela1986/DSCN4762.jpg[/IMG] [IMG]http://i134.photobucket.com/albums/q89/ela1986/DSCN4763.jpg[/IMG] [IMG]http://i134.photobucket.com/albums/q89/ela1986/DSCN4764.jpg[/IMG]
-
[B]Ika202[/B] - według mnie bardzo dobrze opiekujesz się swoim pieskiem. Wydaje mi się, że tej kobiecie bardzo podoba się Twoja sunia i za wszelką cenę chce ją zdobyc. Widac używa wszelkich argumentów. Jeśli masz zaświadczenia od weterynarza o szczepieniu, sunia ładnie wygląda itd. to nie ma podstaw aby prawnie Ci ją odebrac. Chyba, że ją ukradnie :( Niestety musisz ją przez jakiś czas dobrze pilnowac. Jeśli masz dobre ogrodzenie to zakup jakiś łańcuszek na furtkę aby nikt nie mógł bez Twojej wiedzy wejśc na podwórko/do ogródka. W domu nie możesz cały czas trzymac suni. To jest husky, malamut czy suczka w typie którejś z tych ras? Ta "pani" powinna wiedziec, że takie psy uwielbiają przebywac na powietrzu i nie jest to dla nich krzywda. Więcej nie potrafię Ci doradzic. Może jeszcze ktoś bardziej kompetentny się wypowie. Życzę Tobie i Twojej suni wszystkiego dobrego!
-
[B]Savannah[/B] - bardzo dziękuję w imieniu Luny! :popcorn: :)
-
[B]Vesna[/B] - bardzo Ci dziękuję za rady. Staram się odrobaczac Lune regularnie co 3 miesiące. Kiedyś weterynarz powiedział mi, że psy dorosłe można odrobaczac co pół roku... Ja jednak wolę częściej, tym bardziej że Luna dużo czasu przebywa na podwórku (wiadomo, czasami coś znajdzie, z zapałem zbiera ptasie kupki i nie wiadomo skąd wykopuje jakieś schowane "zapasy"). Luna także często jest w domu, śpi na dywanie, domownicy ją głaszczą itd. Tym bardziej zależy mi aby była "czysta" ponieważ w domu jest dziecko - mój siostrzeniec (ma pół roku). Czasami Luna podchodzi do niego, liże rączkę itd. Zawsze odrobaczam wszystkie psy aby nie zarazały się od siebie. Nie widziałam u nich "pasażerów na gapę" ale jeden z kundelków zaczął saneczkowac. Dziś nie widziałam u niego tego zachowania.
-
[B]27 X[/B] - dziś Luna obchodzi 2 urodziny! :) :loveu: :new-bday: :BIG: :tort:
-
[B]Vesna[/B] - właśnie problem polega na tym, że trudno mi określic ile tak naprawdę zjadła tych tabletek. Pogniotłam wszystkie cztery i (tak jak już pisałam) kombinowałam na różne sposoby jak jej je podac. Zrobiłam błąd, że nie poczekałam za pasztetem, mogłam go jutro kupic :roll: A co myślisz o tabletkach Pratel? Czy są wystarczająco dobre?
-
Potrzebuję Waszej porady. Dziś kupiłam dla moich psów (dwa małe kundelki i malamutka) tabletki [B]Pratel[/B]. Z podaniem kundelkom nie było żadnego problemu. W kawałek kiełbaski włożyłam tabletkę i połknęły to w całości. Problem dotyczy Luny (malamutki). Waży 37 kg więc należy jej podawać 4 tabletki. Pierwsze podejście zrobiłam tak jak kundelkom (w kiełbasie). Bestia obgryzła plasterek a tabletkę wypluła!:roll: Jak na złość w całym domu nie było ani grama pasztetu. Mama poradziła mi aby rozgnieść kawałek kaszanki i wymieszać z pokruszonymi tabletkami. Tak zrobiłam. Niestety trochę zjadła, większość zostawiła.:angryy: Później rozmoczyłam kilka kulek karmy. Nic to nie dało. Na końcu siostra wmusiła jej trochę tej papki z pokruszonym ciastkiem. W rezultacie więcej tych tabletek wylądowało na kafelkach, dywanie, psiej misce i moich dłoniach niż w pysku Luny. Robiłam także małe kuleczki z tej papki i wkładałam daleko do pyska, ale ona tak wywijała językiem, że nie zawsze to się udawało. Teraz niepokoję się czy to odrobaczanie w ogóle coś poskutkuje. Co o tym sądzicie? Czy teraz czekać trzy miesiące i dopiero powtórzyć? A może znacie jakieś skuteczne preparaty ale nie w tabletkach? Do tej pory jakoś dawałam radę ale miałam do pomocy pasztet. Wydaje mi się, że Luna nie znosi zapachu tych tabletek.
-
Dziękuję za podpowiedź. I pewnie tak zrobie, bo dziś dałam Lunie całe lekko potłuczone jajko (ze skorupką) i wylizała tylko zawartośc, a skorupkę pogniotła nosem i zostawiła... [B]weihaiwej[/B] - proszę jeszcze o poradę odnośnie ilości tego proszku? I jak często podajesz?
-
Teraz ja mam pytanie: jak podawac skorupki jajek? Czy w całości czy jakoś pokruszone? Do tej pory wybijałam jajko do miseczki, a skorupkę wyrzucałam do kosza. Pewnie było to marnotrastwo ze względu na wapń z tych skorupek. Proszę o poradę :) A teraz na inny temat. Wczoraj udało mi się zdobyc pojemnik kości wołowych! :multi: Męczyłam się z nimi 2 godziny, skrzętnie je poobierałam i uskładało się 4 kg (!) "ścinków" a to jest 8 porcji plus 3 duże nieobrane kości piszczelowe do obgryzania. :bigcool: Moją radośc pewnie rozumieją wszyscy barfiarze! :laola:
-
[B]sznurka[/B] - czytałam że ilośc dziennego pożywienia dla dorosłego psa to 2-3% masy ciała (dla 30 kg - 0,6-0,9 kg). Dla młodego to dwa razy więcej. Proporcje BARFu (dla dorosłego): surowe mięsne kości - 65% mięso (mięśnie) - 15% podroby - 10% warzywa - 10% Postaraj się podawac różne rodzaje mięsa. Jeśli codziennie będziesz podawac wołowinę to wkrótce się suni znudzi, a co ważniejsze sunia nie będzie miała urozmaiconego pokarmu (witaminy, minerały, tłuszcze itp.)
-
[B]magda0777[/B] - do weterynarza nigdy nie zaszkodzi iśc. Może to nie jest nic strasznego. Jeśli sunia była wysterylizowana to może w jej organizmie zachodzą jakieś zmiany hormonalne. Linienie o tej porze jest normalne. Szpice już tak mają, że bardzo mocno linieją. Później odrasta piękna sierśc. Podpytaj się lekarza o ewentualne witaminy, preparaty itp. które mogłabyś podawac suni dla wzmocnienia nowej sierści. Moja Luna też jest wysterylizowana. Lekarz uprzedzał mnie że po tym zabiegu sunia zacznie więcej jeśc i będzie miała tendencje do tycia. Widac Luna to wyjątek bo przed i po zabiegu straszny z niej niejadek. Aby nie miec wątpliwości przejdz się do lecznicy aby obejrzał ją lekarz (tak dla pewności)
-
[B]Sasni[/B] - moja Luna też nie chce jeśc samych papek warzywnych :roll: Szkoda bo to byłyby dla niej cenne witaminy. Już wcześniej napisałam, że próbuję "przemycic" trochę dodając warzywa do podrobów lub drobnych kawałków mięsa. Warzywa i owoce muszą byc bardzo dobrze rozdrobnione wtedy przyklejają się do kawałków mięska. Taka mała sztuczka ;) [B]Eriu [/B]- nie słyszałam o takiej reakcji organizmu psa na zmianę diety. Zdarzają się biegunki, ale nie wiem czy śluz jest czymś normalnym. Może jeszcze ktoś się na ten temat wypowie, a jak nie to lepiej zapytaj się weterynarza.
-
[B]Mortikia[/B] - bardzo mi się podobają Twoje zdjęcia. Tak fajnie pokazują wszechstronnośc malamutów. Szczególnie podoba mi się zdjęcie zatytuowane "rozmowa z malamutem...". Ten kontakt wzrokowy jest świetny! Pozdrawiam! :)
-
[B]Bura[/B] - bardzo ładne zdjęcia Ajeczki. I jakie śliczne, puszyste, lśniące futerko dostała na zimę! :) Mam małe pytanie: czy Ajka jest nadal na BARF-ie czy na suchym? Widzę, że Ajka ma podobne zdjęcia jak moja Luna to znaczy łatwiej sfotografowac ją z tyłu niż z przodu. :) Ja już czasami nie mam siły do swojej modelki. Co chcę uchwycic jakiś fajny moment to ona w tej samej chwili obraca się bokiem albo tyłem :lol: Ciężkie jest życie fotografa ;)
-
[CENTER]Kolejne zdjęcia Luny :)[/CENTER] [CENTER][IMG]http://i134.photobucket.com/albums/q89/ela1986/DSCN4659.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][IMG]http://i134.photobucket.com/albums/q89/ela1986/PA160045.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][IMG]http://i134.photobucket.com/albums/q89/ela1986/PA160047.jpg[/IMG][/CENTER]
-
Każdy pies/suka jest ładny/ładna. Najważniejsze to aby podobał się właścicielowi/hodowcy. Taki mały przykład: czy ktoś widział fotki najbrzydszego psa świata? Jest jaki jest, a dla swojej pani jest najpiękniejszy na świecie :lol: Nie znam się na wszystkich rasach i nawet nie wiem jak wyglądają przedstawiciele większości z nich, więc mogę wypowiadac się tylko na temat malamutów (bo jestem szczęśliwą posiadaczką malamutki) :) Mnie osobiście bardziej podobają się suki tej rasy (ze względu na wygląd i temperament). Wiem że od każdej reguły są wyjątki ale suczki wydają mi się bardziej łagodne z wyglądu, mają cieplejsze, łagodniejsze spojrzenie i są subtelniejsze. Oczywiście innym osobom cechy które wymieniłam mogą się nie podobac (kwestia gustu). Ostatnio sporo czytam o Samoyedach i tak jak w przypadku Malamutów też bardziej podobają mi się suczki. [B]Bakura[/B] - nie myśl o tym czy Twoja suczka ma jakieś wady, tylko o tym co jest w niej ładnego, co Ci się podoba i co w niej cenisz :)
-
Wydaje mi się, że na dworze jest mu dobrze bo chłodno, ale po kilku godzinach tęskni za Twoim towarzystwem. W domu pewnie jest mu za ciepło. Kiedy zacznie się sezon grzewczy dodatkowo w mieszkaniu będzie suche powietrze. Jedyna rada jaką mogę Ci udzielic to przyzwyczajac czworonoga do spania na balkonie. Może z czasem będzie tam spał całą noc. Na początku kilka godzin, ale jeśli tylko będzie chciał do mieszkania to go wpuszczaj, niech wie, że nie jest od Ciebie odseparowany. Kilka takich nocy i może zrozumie, że to tylko nocleg i że nie jest wyrzucany z mieszkania. Ja mam malamutkę. Noce spędza w kojcu na podwórku. Wieczorami czasami przychodzi do domu, kładzie się na dywanie w moim pokoju, ale po kilku minutach wstaje i podchodzi do drzwi. Widac że chciałaby byc ze mną i moją rodziną, ale jest jej za ciepło.
-
[B]Guga[/B] - z tego co piszesz to przypuszczam że Twoja sunia wyczuwa mroźną zimę (zmiana sierści i wzmożony apetyt) :lol: Jeśli nie ma jakiś zmian na skórze to nie masz się czym martwic. Ja mam malamutkę i u niej proces linienia trwa ponad 2 miesiące (chociaż większośc czasu spędza na podwórku). Zaczyna się powoli, później jest wzmożone wypadanie sierści i na końcu znów powoli. [B]Matakia[/B] ma rację. U mojej Luny też linienie przebiega etapami. Jest to napewno nieco uciążliwe, ale te psy po prostu już tak mają. Podczas linienia czeszę Lunę jak tylko mam czas (najlepiej codziennie). Dobrze jest przed czesaniem "oskubac" :lol: trochę futra ręcznie (jeśli linienie jest intensywne wychodzą całe garście futra). Póżniej można tylko wyczesac resztki aby sierśc ładnie wyglądała. Możesz podawac suczce siemię lniane albo jajko raz w tygodniu na polepszenie stanu rosnącego podszerstka (chyba że karmisz ją dobrą, zbilansowaną karmą to już nie potrzeba). Podczas linienia może pojawic się łupież ale później zanika. Na koniec mała rada. Jeśli czeszesz sunie i widzisz że już się niepokoi to przerwij na jakiś czas, pobaw się z nią, daj smakołyk i zacznij od nowa czesanie.
-
Wszystkie zdjęcia malamutów są bardzo ładne :) Aż miło popatrzec! Ja też postanowiłam przedstawic swoją Lunę i zamieścic kilka najnowszych fotek. [CENTER][B]Luna (ur. 27.10.2005 r.)[/B][/CENTER] [CENTER][IMG]http://i134.photobucket.com/albums/q89/ela1986/P8210030.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][IMG]http://i134.photobucket.com/albums/q89/ela1986/DSCN4534.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][IMG]http://i134.photobucket.com/albums/q89/ela1986/PA100010.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][IMG]http://i134.photobucket.com/albums/q89/ela1986/PA100011.jpg[/IMG][/CENTER]