-
Posts
12223 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by uxmal
-
malami1001, Nizoral jak i ketokonazol ma w składzie ketoconazolum. Jeśli szampon nie pomógł to tabletki też mogą nie pomóc. Ketokonazol (tabetki) od niedawna przywrócono go do obrotu w Polsce, dlaczego go wycofano warto poczytać. https://dnl.gumed.edu.pl/21036.html. O samym przywróceniu i dlaczego to też ciekawa historia. Ale nie chcę zaśmiecać wątku. Mój pies brał to Coś. Niestety u niego wystąpiły skutki uboczne takie jakie są na ulotce wypisane. Próby wątrobowe nie wróciły do normy już nigdy. Miał pecha. Takie losowe leczenie- jak zauważyłaś niewiele pomaga. A o dr Czubek słyszałam dużo dobrego. Są też b.dobrzy dermatolodzy np Joanna Karaś-Tęcza (Dermawet) i dr Milewska (Vetlandia). Niestety Ci weci są w Wa-wie.
-
Może uda się odświeżyć wątek pudelkowy? Szukam hodowli Pudla średniego (w Polsce) znalazłam tylko jedną (na stronie klubu pudla) , która "wygląda" na działającą/planującą szczeniaczki: Coronaregni http://coronaregni.wixsite.com/silverpoodles Czy to możliwe, żeby ta piękna i mądra rasa była tak mało popularna:( Czy znacie inne hodowle pudla średniego?
-
Mojego psa diagnozował nefrolog. Żeby stwierdzić czy jest u niego niewydolność nerek to: badał mocz (m.innymi stosunek białka do kreatyniny, krew (pełne badanie łącznie z elektrolitami) i wykonywał usg, proponował też wykonanie posiewu. Napisz skąd jesteś może warto zwrócić się o pomoc do innego weta? To co wkleiłaś to tylko badanie moczu? Naprawdę nic więcej nie masz?
-
Paulajna. Twój piesio miał też raka. Leczenie nowotworu też było wyniszczające. U Dyzia Karsivan już nie działał. To nie był ten etap choroby. Pies odszedł sam ale to odchodzenie- jak wcześniej pisałam było bardzo trudne. Próby "podnoszenia go" (3 rodzaje zastrzyków itp) nie pomagały. Długo nie mogłam dojść do siebie. Ze śmiercią się nie wygra jak już puka do drzwi. Cushing to taka dziwna choroba, która zabija z różnych stron. Zakrzepica, zawał, niewydolność nerek, wątroba, trzustka. Jak to jeszcze w miarę działa dobrze to może się okazać że dopadnie mózg ( albo przysadkę a może podwzgórze a może szyszynkę). Mało o tym wiemy więc zastanawianie się co można by jeszcze zrobić nie ma zupełnie sensu. Gruczolak to gruczolak i już.
-
Niestety nie wiem, czym spowodowane było to bieganie. Może gruczolak zajął jakieś połączenia w mózgu? Mój Dyzio nie był juz sobą, nie był z nami. Miał oczy wpatrzone gdzieś w dal. Trudno to opisać. Napewno wiesz o czym mówię. Próbowałam go zatrzymać, wyrywał się. Weterynarz już nie miała pomysłu. W niedziele, kiedy próbowałyśmy go jeszcze ratować - w końcu powiedziała, że trzeba pozwolić mu odejść. I odszedł. O tej samej godzinie o której dostawał popołudniowe jedzenie. O 18:00. Straszne to było bo akurat dzwony biły w kościele. Okropność. Tak, jest bardzo ciężko. Najgorsze są pierwsze dni. Nagle znikają codzienne obowiązki. Nie ma o czym myśleć. Cushing zajął moje całe życie. Pewnie Twoje też. Czas odnaleźć siebie i rozejrzeć się dookoła. Świat jest taki ciekawy i jest mnóstwo rzeczy do zrobienia. Znajoma przesłała mi wspaniały text z blogu podopieczni (http://podopieczni.blogspot.com/2016/01/post-ulotny.html) Tekst jest bardzo długi - jak na ówczesne czasy :) Mnie w tamtych chwilach dodał otuchy.
-
Trzymajcie się mocno. To trudna decyzja. U mojego Dyzia były podobne objawy (tylko nie upadał), potem zaczęło się bieganie po nocy z kąta w kąt. Dosłownie nieustające bieganie. Pożegnaliśmy go 2 kwietnia o godz 18:00. Odszedł w domu. Te ostatnie 2 tygodnie były dla niego i dla nas ogromnym cierpieniem.
-
Nie. Zamiast ACTH można zrobić test hamowania dexametazonem ale nie daje to 100% gwarancji jaki rodzaj cushinga. Dodatkowo USG i opis nadnerczy. Jeśli oba nadnercza są powiększone to może być przysadkowy. Robi się też MRI - ale nie wiem czy ktoś w Polsce robił.
-
Narazie nie zmieniałabym karmy. Wprawdzie nie wiem co teraz dajesz, ale wprowadziłaś vetoryl. Jeśli jednocześnie zmienisz coś w diecie a będzie coś się działo (np rozwolnienie, bark apetytu, zmiana wyników krwi, moczu) nie będziesz wiedziała co jest jego skutkiem. Powoli poczytaj co warto zmienić i zrób to jeśli będziesz pewna, że na tę dawkę vetorylu Twoja sunia dobrze reaguje. Aha za vetoryl 30 mg płace ok 220-230 zł.
-
Dziękuje Themagda :). Czy Twoje dziewczyny dogadują się ? Nie masz "zgrzytów" ? Co do Dyzia ziemniaki od czasu do czasu podaję ale musze uważać na potas w nich zawarty :( Balansuje - zresztą jak Wy wszyscy zapewne. A zmieniając lekko temat ... czy znasz może metodę masażu TTouch ? Wet mi ostatnio (w grudniu) ją polecił.
-
Trzymam kciuki:) Skoro czytasz wątek to zapewne wiesz, że warto podawać coś osłonowego na wątrobę. Poza tym warto podawać probiotyki. Każdy pewnie inny by polecił: Multilac, Biopron 9 lub Biopron 9 Premium, Duo Lactil, Sanprobi, Są też probiotyki dedykowane dla zwierząt, Purina, Azodyl. Mój Dyzio też miał kiepskie włosy. Był na karku, boczkach,brzuszku zupełnie łysy. Pomogło m.innymi żółtko ( w nim jest biotyna) i inne składniki . Łysy pozostał tylko brzuszek. Warto też zbadać hormony tarczycy, przy cushingu może wystąpić niedoczynność tarczycy.Tylko żeby nie zbankrutować to możesz zrobić kiedy będziesz wykonywac badania kompleksowe. Wtedy wychodzi taniej. Warto też dbać o krążenie, całego układu. Tutaj nie pomogę w jaki sposób bo na to "zjawisko" wpływa dużo czynników i organów. Poza tym jeśli Twój piesek stracił włosy to przemyśl czy nie watro ubranka kupić/uszyć na zimę. Przy cushingowcach są nietypowe wymiary więc sklepowe normy mogą nie pasować. Na alledrogo są ludzie, którzy szyją ubranka pod wymiar. No i dieta: :) Cushing to przewlekła choroba. Trzeba zaopatrzyć chorego w dobrej jakości jedzenie. Aha, watro czytać kocie fora i działy związane z poszczególnymi chorobami organów: szczególnie o nerkach. Oj, grudzień był ciężkim miesiącem. Dyzio czuł się okropnie. Leżał cały czas, ciężko chodził. Jadł a właściwie zlizywał jedzenie. Miał rozwolnienie. Był osłabiony. Zmieniliśmy troszkę leczenie. Tzn dawka vetorylu pozostała ta sama, ale dodano jedną tabletkę na wątrobę i zmniejszono dawkę ursofalku (on powodował biegunkę). Poprawiamy też krążenie. Teraz jest o wiele lepiej. Badanie krwi planujemy zrobić za ok miesiąc.
-
m.innymi refraktometrem. Ja sobie paskami to tylko w domu mierzę i raczej z własnej ciekawości. Kiedy chcę sprawdzić dokładnie mocz (a przy nerkowych problemach to jest zalecane) lepiej wysyłać mocz do laboratorium w którym badają mocz refraktometrem. Nie zdarzyło mi się (ale niestety mieszkam w dużym mieście), że kiedy proszę o przesłanie krwi czy moczu do wybranego przeze mnie laboratorium to ktoś (czyt. weterynarz) odmówił.
-
Nie jestem pewna czy paski z apteki (domyślam się, że ludzkie) są ok. Ja używam pasków weterynaryjnych są dosyć drogie -niestety. Mam psa m.innnymi z niewydolnością nerek więc czasami się przydają. http://www.elabmed.pl/?s=wet Co do operacji - to dobry wet będzie wiedział co robić. Trzymam za Was kciuki i mimo, że nie pisze to czytam. ps. na wysłanie próbek na histopatologię to też bym się uparła.
-
Zewnętrzne -to podwyższone pragnienie ( ale tutaj to raczej cusching jest winny). Trzymamy się normy ale czasami jest powyżej. No i zwiększone siusianie. Czasami nawet białkomocz widać - śmiałam się ostatnio z weterynarz bo czasami obserwuję pianę na moczu. :) A nerki są gorsze: Dr Marciński (stwierdził że jak na cushingowca nie jest jeszcze tragedia). No i RI jest ok. :) Dr Marciński jak robi usg i je opisuje to na 2 strony kartki A4. [...] Nerki rozmiarów prawidłowych ok 5,8-6x3,5 cm. w-wa korowa zgrubiała ok 8-10 mm, miąższ miernie hiperechogenny o miernym, nieznacznie nieregularnym zatarciu echostruktury i nieznacznym zróżnicowaniu korowo rdzeniowym. Miedniczki hiperechogenne, delikatne mineralizacje miedniczkowe, brak cech zastojowych. Perfujza wsp oporowy w normie. RI ok 0,67 [...]
-
Semintry podawałam jak na 10 kg kota. W tym leku jest dołączana strzykawka z miarką. Na podziałce nie ma ml tylko kg kota :) Pies waży 10,6 kg Semintrę zamienił z lotensinu mój vet i potwierdził dr Niziołek, bo po Lotensinie mój pies kaszlał. Semintra jest bardzo droga. Tę samą substancję czynną (Telmisartan) ma Polsart. Podaję go 1/4 tabletki 1 x dz (cała tabletka ma 40 mg). Sam białkomocz wynosi ok 4-5 (wskaźnik białka do kreatyniny). I jest ciągle taki sam. Niezależnie od dawki leku, rodzaju leku, diety (np hills kd, normalne jedzenie, same warzywa). Teraz swojego nerkowo-wątrobowo-cushingowo-tarczycowo psa karmię zwykłym jedzeniem - ma o wiele lepsze wyniki krwi i moczu niż na suszkach. Nie podaję węglowodanów, żadnych wypełniaczy (ryż itp), mało warzyw (ok 9% to warzywa podawane oddzielnie). Węglowodany obciążają dodatkowo wątrobę. A w skrócie jestem na Barfie (prawie-kocim-nerkowym z lekką modyfikacją poziomu wit A, Jodu, wit E itp w diecie). Może dramatyzuję - ale psa bym już nie miała na tym świecie. Wcześniej - kiedy podawałam mu suszki to miałam kilka worków karmy na różne schorzenia. Miałam podawać (wg veta) rano nerkowa wieczorem cukrzycowa. Paranoja z tego wyszła. Wyniki były złe. Nawracające zakażenia pęcherza, rany na skórze, osłabienie, otyłość. Jeśli chciałabyś podawać suni karmę to porozmawiaj z wetem czy może lepiej wybrać taka która ma odpowiedni stosunek wapnia do fosforu i mało weglowodanów i fosforu i umiarkowany poziom tłuszczu. Niekoniecznie kierując się nazwami/opisami karm. Ważny jest ich skład.
-
Każdy może ma swoje sposoby na odporność i też działa. U mnie narazie działa suplementowanie: drożdzami browarniczymi, beta-glukan (ale tylko 2-3 miesiące, potem trzeba zrobić przerwę), hemoglobiną, żółtkiem jaja ( 2 żółtka na 1 kg jedzenia normalnego), Cordyceps sinensis, probiotyki, olej z łososia, tauryna, algi, dicytrynian tri magnezu, tran, skorupki jajek, wit E (naturalna postać). Dużo zależy od tego jakie dodatkowe choroby napatoczyły się.
-
Jasza. Być może to efekt uboczny Encortonu. Na doz.pl na ulotce jest napisane, że skutki uboczne tego leku są podobne do objawów Cushinga. Ten lek to analog koryzolu. Twoja sunia budzi się w nocy -być może dlatego że cykl koryzolu jest zaburzony. Kortyzol rano powinien być wysoki w nocy "rządzi" m.innymi melatonina. Pozostałe objawy siusianie i wieczny głód to też takie cushingowe objawy.
-
Widać coś? Przy cushingu warto dbać o odporność organizmu. Długo dochodziłam do równowagi ale narazie jakoś z bakteriami mamy spokój.
-
Dzień dobry Themagda dziękuje za zainteresowanie- u mojego psa jakoś "leci".Jest mniej aktywny niż kilka miesięcy temu, ale jakoś "odpukać" w niemalowane - wyniki ma ok (tzn miesiąc temu). Jakie teraz będą - zobaczymy. Test ACTH wyszedł też oki czyli dawki nie musimy zwiększać. Trzymam kciuki za Was, żeby wszystko się udało. Sannndra3- a jakie wyniki się pogorszyły? Robiliście test ACTH ? Popytaj weta czy nie lepiej dotychczasowej dawki dziennej rozłożyć na dwie dawki rano i wieczorem. Nie zmyślam tutaj sobie metody. W książce "Kliniczna endokrynologia psów i kotów" w dziale o leczeniu na poziomie kory nadnerczy jest napisane: [..;] Natomiast krótki czas działania tego leku (mój dopisek: Trilostan czyli vetoryl) bywa powodem braku poprawy u niektórych psów z nadczynnością kory nadnerczy. Można temu zapobiegać, podawszy zwierzęciu trilostan dwa razy dziennie, począwszy od dawki 1 mg/kg [...] I dalej jeszcze jest napisane: [...] Średni czas przeżycia pacjentów przyjmujących trilostan raz dziennie (662 dni) [...] średnia przeżywalność psów którym trilostan podawano dwa razy dziennie (900 dni). [...] Czyli średnio o 238 dni dłużej. W naszym cuschingowym pojęciu to wieki całe :) Książka a właściwie dział o nadnerczach, cytowany wyżej jest pod red naukową prof Lechowskiego.
-
Dynia, cukinia, brokuły, kalafior (gotowane i starte koszyczki). Jeśli chcesz sprawdzać skład produktów to polecam dwie strony: http://www.jedzdobrze.pl/tabele i http://nutritiondata.self.com/tools/nutrient-search Dawałam kiedyś buraka ale są tak sprzeczne opinie na jego temat, że zrezygnowałam. Czasami podaję pomidorka i ziemniaka (ale bardzo rzadko bo u nas potas podskakuje). Jak podajesz enterosgel? Tzn z jakim odstępem czasu między tabletkami? I jaką dawkę? Dziękuje :) Znalazłam ją. Nie będę miała okazji zadać jej pytania- więc jeśli mogę Ciebie podpytać- czy stosowałaś probiotyki opisywane przez nią? Ciekawe, bo nie ma w tych probiotykach s.thermopilus a podobno ten szczep "zmniejsza mocznik". Narazie podaje swojemu psu Azodyl (spanikowałam troszkę i przy 60 mg/dl zaczęłam go stosować) efekt rzeczywiście jest ale cena jest okropna. Szukam też informacji o białkomoczu. Nie możemy go zmniejszyć ani lekarstwami (lotensin, semintra, polsart) ani dietą. Zero efektu.
-
Wioletka155, jeśli obawiasz się o nerki suni, zapytaj weta czy warto zrobić badanie SDMA. SDMA rośnie szybciej, niż kreatynina. Ten test wykonuje np. Laboklin i Idexx. http://laboklin.pl/sdma/
-
hmm, może ma struwity? A jak wygląda jej mocz?
-
hmm, może ma struwity? A jak wygląda jej mocz?
-
Wysoki mocznik może być też " od wątroby" albo pośrednio jakiś lek zaburza? U Twojej suni jest też ten fosfor wysoko. Z tym mocznikiem i kreatyniną i fosforem to różnie bywa. Dr Neska zdiagnozowała u mojego psa PNN jeszcze, kiedy w/w parametry były przy dolnej granicy referencyjnej. Jej diagnoza była oparta m.innymi na USG. I tu ciekawa sprawa wyszła. Akurat coś mnie korciło, żeby posprawdzać jakość USG. I tak USG robione przez dr Kosiec nic nie wykazało, dr Neska zauważyła nieprawidłowości w budowie nerek. Potem dr Marciński też potwierdził, że nerki są kiepskie. Nie wiem o co chodzi z tym usg czy sprzęt, czy człowiek dobry jest do tego potrzebny. Jeśli dotychczasowe leczenie nie przyniesie efektów przemyśl na spokojnie czy aby do dr Neski nie pojechać albo na usg do dr Marcińskiego.
-
Nie mam jeszcze doświadczenia z Renagelem ani Renvelą. Narazie zakupiłąm i sprawdzam wyniki krwi. Ale z tego co się orientuje to dawkowanie uzależnione jest od poziomu fosforu. Dużo o Renagelu i Renveli jest na kocich forach. Np przy poziomie fosforu 7,40 mg/dl, stosował ktoś dawkę na początek: 1/18 tabletki 3x dziennie. Potem zwiększył do 1/15 3xdziennie (waga kota 3 kg). A wetem który stosuje Renvelę i orientuje się w Renagelu jest dr. Neska. Być może Twój wet może skontaktować się z Panią doktor?